Sześć lat temu zachwyciła całą Polskę. Mała dziewczynka o wielkim głosie, niezwykłej charyzmie i marzeniach, które zaprowadziły ją na scenę Eurowizji Junior. Dziś Ala Tracz ma 16 lat i rozkwita na naszych oczach. Z dziecięcej gwiazdy wyrasta na świadomą swoich talentów młodą artystkę, która nie boi się nowych wyzwań. Muzyka pozostaje jej największą miłością, ale życie otwiera przed nią kolejne drzwi. W szczerej rozmowie z VIVĄ! opowiada o dorastaniu w blasku reflektorów, własnej drodze i marzeniach, które dopiero nabierają kształtów.

WIDEO…

player placeholder

Ala Tracz miała zaledwie 10 lat, gdy poznała ją cała Polska. Tak dziś patrzy na swoje doświadczenia

W 2020 roku miała zaledwie 10 lat, a już stanęła na jednej z najważniejszych scen swojego dzieciństwa. Reprezentując Polskę podczas Eurowizji Junior, zaśpiewała „I'll Be Standing” i zajęła 9. miejsce. Jej niezwykły głos, naturalny wdzięk i swoboda przed kamerami sprawiły, że trudno było o niej zapomnieć. Dla wielu na zawsze pozostała tą małą dziewczynką, która z odwagą sięgała po wielkie marzenia. Ale czas nie stoi w miejscu. Dziś Ala Tracz ma 16 lat, dorasta, odkrywa siebie na nowo i coraz śmielej kreśli własną artystyczną przyszłość.

Jej muzyczna historia zaczęła się jednak znacznie wcześniej, z dala od wielkich telewizyjnych scen, w rodzinnym Stojeszynie Pierwszym na Lubelszczyźnie. To tam, jeszcze jako kilkuletnia dziewczynka, zaczęła odkrywać swoją miłość do śpiewania. Rodzice szybko dostrzegli jej talent, a gdy skończyła 5 lat, zapisali ją na profesjonalne lekcje wokalne. Pierwsze sukcesy nie kazały na siebie długo czekać. Ala została laureatką I Konkursu Dziecięcych Talentów Polskiego Radia Dzieciom, wystąpiła w „The Voice Kids”. Kolejnym przełomem okazał się udział  w programie „Szansa na sukces. Eurowizja Junior 2020”. To właśnie zwycięstwo w tym show otworzyło jej drogę do reprezentowania Polski na międzynarodowej scenie.

Zobacz także:

– Wspominam to naprawdę bardzo dobrze. Taki po prostu fajny etap w życiu, że jednak coś się działo, coś innego, coś nowego, jakieś nowe wyzwania – mówi w rozmowie z Viva.pl, wracając wspomnieniami do wydarzeń sprzed lat.

Czytaj też: 13-letni Wiktor Sas zachwycił całą Polskę. Po finale „The Voice Kids” mówią o nim wszyscy

Alicja Tracz, 2020 rok
Autor zdjęcia: Piętka Mieszko / Alicja Tracz, 2020 rok

Choć z perspektywy czasu tamten występ wspomina z ogromnym sentymentem, nie ukrywa, że za blaskiem reflektorów kryły się również emocje, z którymi musiała zmierzyć się jako dziecko. Wielka scena była fascynującą przygodą, ale też pierwszą lekcją odpowiedzialności, zaangażowania i radzenia sobie ze stresem.

– Kiedy miałam 10 lat, traktowałam to przede wszystkim jak wspaniałą przygodę. Z perspektywy czasu widzę jednak, że to doświadczenie pozwoliło mi też trochę szybciej dorosnąć. Wiązało się z dużym zaangażowaniem i stresem, ale jednocześnie bardzo wiele mi dało. Mogłam zdobywać nowe doświadczenia, mierzyć się z wyzwaniami i rozwijać się nie tylko muzycznie. Myślę, że to był ważny etap mojego dorastania – przyznaje.

Dziś jej codzienność ma wiele odcieni. Jest licealistką, która pomiędzy nauką, muzycznymi projektami i występami znajduje przestrzeń na zwyczajne przyjemności. Bo choć scena od najmłodszych lat zajmuje szczególne miejsce w jej sercu, Ala doskonale rozumie, że życie nie może toczyć się wyłącznie w rytmie prób, koncertów i kolejnych artystycznych wyzwań. Chce rozwijać talent, ale równie mocno zależy jej na tym, by po prostu cieszyć się młodością.

– Najważniejsze jest to, żeby po prostu nie zatracić siebie.  Żeby też znaleźć sobie czas na ten odpoczynek, żeby pójść gdzieś ze znajomymi – podkreśla.

Ala Tracz, Eurowizja Junior 2020 - konferencja prasowa TVP
Autor zdjęcia: Piętka Mieszko /

Ala Tracz, Eurowizja Junior 2020 - konferencja prasowa TVP

Mama Ali Tracz o wychowaniu córek. „My po prostu traktujemy je normalnie”

Choć talent Ali Tracz już od najmłodszych lat budził podziw, jej artystyczna historia nie byłaby taka sama bez najbliższych. W rodzinie Tracz od zawsze było miejsce na rozwijanie pasji, pielęgnowanie marzeń i wzajemne inspirowanie się. Ala dorastała w atmosferze, w której muzyka stanowiła naturalną część codzienności, a pierwsze artystyczne fascynacje rodziły się podczas wspólnie spędzanych chwil. Muzyczna pasja łączy jednak wszystkie kobiety w rodzinie Tracz, o czym z ciepłem opowiada mama wokalistek.

– Muzyka od zawsze była obecna w moim życiu. Ukończyłam szkołę muzyczną, przez pewien czas uczyłam muzyki w szkole, gram też na organach w kościele. Myślę, że dziewczyny mogły odziedziczyć po mnie część muzycznych zdolności. Choć muszę przyznać, że one rozwinęły swój talent znacznie bardziej i dziś są już na zupełnie innym poziomie. Patrzę na ich drogę z ogromną radością – mówi Anna Tracz.

Ala Tracz, Szansa na sukces. Eurowizja Junior 2021 -
Piotr Molecki/East News /

Ala Tracz, Szansa na sukces. Eurowizja Junior 2021 -

Choć to rodzice stworzyli córkom przestrzeń do rozwijania artystycznych zainteresowań, właśnie starsza siostra Ola odegrała szczególną rolę w muzycznych początkach Ali. To ona pierwsza zaczęła występować na konkursach wokalnych, a młodsza siostra z zaciekawieniem obserwowała ją ze strony publiczności. Szybko jednak okazało się, że samo przyglądanie się występom Oli zdecydowanie jej nie wystarcza. Ala również zapragnęła stanąć przed mikrofonem.

Do dziś 16-latka z uśmiechem wspomina historię z jednego z konkursów, na który pojechała razem z siostrą. – Bardzo dobrze pamiętam swój pierwszy kontakt ze sceną. Tak naprawdę zaczęłam śpiewać dzięki mojej starszej siostrze Oli. Miałam chyba 3 lata, kiedy pojechałam z nią na konkurs wokalny, w którym brała udział. Podczas przerwy, kiedy mieliśmy już wracać do domu, stanęłam na środku i stanowczo oznajmiłam, że nigdzie nie pojedziemy, dopóki ja też nie zaśpiewam! (śmiech). Wtedy niestety nie udało mi się wystąpić, ale na kolejnym konkursie pojawiłyśmy się już obie. I tak właśnie zaczęła się moja przygoda z muzyką – wspomina Ala Tracz.

Anna Tracz nie ukrywa dumy z córek. Pomimo sukcesów, telewizyjnych występów i rosnącej rozpoznawalności w domu rodzinnym Ali niewiele się zmieniło. Obie siostry nadal miały swoje obowiązki, chodziły do szkoły i znajdowały czas na zwyczajne przyjemności. A bliscy dbali o to, by muzyczna pasja mogła rozwijać się w naturalnym rytmie, bez presji i kosztem codzienności.

– W domu mają swoje obowiązki, swoje zajęcia. My po prostu traktujemy je normalnie – mówi nam pani Anna.

Ala Tracz z rodzicami i siostrą Olą, 2020 rok
Piętka Mieszko/AKPA / Ala Tracz z rodzicami i siostrą Olą, 2020 rok

Rodzice od początku starali się wspierać ambicje córek, jednocześnie pozostawiając im swobodę wyboru własnej drogi. Konkursy, castingi i kolejne muzyczne wyzwania były odpowiedzią na marzenia dziewczynek, a nie realizacją oczekiwań dorosłych. Anna Tracz podkreśla, że zarówno ona, jak i mąż zawsze respektowali decyzje córek.

– Od zawsze staramy się dmuchać w ich żagle. Wspieramy je w realizacji marzeń, ale nigdy nie wywieramy na nich presji. To one same decydują, w jakich konkursach czy programach muzycznych chcą uczestniczyć. Kiedy były młodsze i mówiły, że chciałyby wystąpić w konkursie, robiłam wszystko, żeby im to umożliwić. Podobnie było z castingami do programów telewizyjnych. To była ich inicjatywa, a my jako rodzice pomagaliśmy im spełniać te marzenia. Do Warszawy mamy ponad 200 kilometrów, więc każdy taki wyjazd wymagał od nas zaangażowania i organizacji. Ale najważniejsze było dla nas to, żeby dziewczyny mogły rozwijać swoje pasje i same wybierać drogę, którą chcą podążać – opowiada nam Anna Tracz.

Ala Tracz Warszawa, 05.09.23, Nagranie programu Pytanie na Śniadanie TVP2
FORUM / Ala Tracz Warszawa, 05.09.23, Nagranie programu Pytanie na Śniadanie TVP2

Sława w dzieciństwie? Mama Ali Tracz przyznaje, że pojawiły się obawy

Wczesna popularność, telewizyjne występy, zainteresowanie mediów i świat, który dla 10-letniej dziewczynki mógł wydawać się fascynującą przygodą. Dla jej rodziców oznaczało to jednak również nowe wyzwania i odpowiedzialność. Anna Tracz przyznaje, że choć od początku wspierała artystyczne marzenia córek, z czasem zaczęła dostrzegać także mniej oczywiste strony show-biznesu. Zwłaszcza że cała rodzina dopiero poznawała reguły rządzące światem wielkich produkcji.

– Wtedy my, jako rodzice, nie wiedzieliśmy jeszcze, jak ten cały świat wygląda. Zaczęliśmy wszystko obserwować i z czasem pojawiły się pewne obawy. Myślę jednak, że przed niektórymi rzeczami udało nam się dziewczyny ochronić i sprawić, żeby nadal mogły cieszyć się dzieciństwem – opowiada Anna Tracz.

Ala Tracz Warszawa, 17.10.2024, Nagranie Programu Pytanie na Sniadanie TVP
FORUM / Ala Tracz Warszawa, 17.10.2024, Nagranie Programu Pytanie na Sniadanie TVP

Dla niej i męża najważniejsze było, aby sukcesy Ali nie przysłoniły tego, co w jej wieku powinno pozostawać na pierwszym miejscu: szkoły, przyjaźni, beztroski i czasu na poznawanie świata poza sceną.

– Zależało nam na tym, żeby Ala przede wszystkim pozostała dzieckiem. Żeby miała czas dla koleżanek, na naukę i zwyczajne dziecięce życie – podkreśla mama wokalistki.

Dlatego mimo rozwijającej się kariery obie siostry uczęszczały do tradycyjnych szkół. Rodzice świadomie dbali o zachowanie równowagi pomiędzy edukacją, muzycznymi pasjami a odpoczynkiem. Nie było mowy o podporządkowaniu całej codzienności występom. Kiedy Ala rozpoczęła ósmą klasę i zbliżały się ważne egzaminy, postanowiła nieco zwolnić tempo i skoncentrować się na nauce.

Ala Tracz i jej siostra Ola rozpoczynają nowy rozdział. Szykują muzyczną niespodziankę

Łączy je nie tylko siostrzana więź, ale także miłość do muzyki, która od najmłodszych lat wyznaczała rytm ich życia. Choć Ala i Ola Tracz przez lata rozwijały swoje talenty i realizowały artystyczne marzenia przede wszystkim osobno, dziś postanowiły połączyć siły. Przed nimi nowy, ekscytujący etap – wspólna twórczość, nad którą intensywnie pracują. Jak się okazuje, siostry mają już konkretne plany i nie zamierzają długo trzymać swoich fanów w niepewności.

– Mogę zdradzić, że szykujemy z siostrą nowe piosenki, które już niedługo pojawią się w internecie. Właśnie na tym najbardziej się teraz skupiamy, pracujemy nad nowym materiałem i nie możemy się doczekać, kiedy będziemy mogły się nim podzielić – opowiada nam Ala Tracz.

O nadchodzących muzycznych premierach z entuzjazmem mówi również mama artystek. Anna Tracz zdradza, że dziewczyny zdecydowały się stworzyć duet i zaprezentować publiczności coś nowego. Jak zapowiada, ich pierwszy wspólny utwór z tego etapu twórczości powinien ujrzeć światło dzienne już na początku listopada.

Dla Ali to szczególnie ciekawy moment. Z jednej strony wkracza w nowy etap edukacji i poznaje uroki licealnego życia, z drugiej coraz poważniej myśli o swojej artystycznej przyszłości. Choć doświadczenie zdobyte podczas Eurowizji Junior otworzyło przed nią wiele możliwości, muzyka niezmiennie pozostaje tym, z czym najmocniej pragnie związać swoje dorosłe życie.

 – Na ten moment skupiam się przede wszystkim na tym, żeby moja przyszłość była związana z muzyką. Nad innymi możliwościami jeszcze za bardzo się nie zastanawiałam, chociaż wiem, że wszystko może się zmienić – przyznaje w rozmowie z nami.

Ala Tracz w nowej roli. Gwiazda Eurowizji Junior została bohaterką filmu „Supermocni”

Choć muzyka niezmiennie zajmuje najważniejsze miejsce w jej sercu, Ala Tracz nie boi się wychodzić poza dobrze znany świat koncertów i występów. Młoda artystka coraz śmielej odkrywa kolejne możliwości, jakie daje jej talent. Już 23 października widzowie usłyszą ją w zupełnie nowej odsłonie. Ala użyczyła bowiem głosu Zośce, głównej bohaterce animacji „Supermocni”, która trafi do polskich kin.

To nie jej pierwsze spotkanie z dubbingiem. W 2021 roku wystąpiła gościnnie w polskiej wersji językowej filmu „Mustang z Dzikiej Doliny: Droga do wolności”. Tym razem jednak otrzymała znacznie większą rolę, wymagającą nie tylko pracy głosem, ale również zrozumienia emocji i charakteru animowanej bohaterki.

– Największym wyzwaniem było dla mnie wcielenie się w tę postać, zrozumienie jej charakteru i emocji, a także tego, przez co przechodzi. Było to jednak bardzo ciekawe doświadczenie i świetna zabawa. Nie napotkałam większych trudności – opowiada Ala w rozmowie z Viva.pl.

Zośka to pełna temperamentu nastolatka, która nade wszystko kocha swoje zwierzęta. Pewnego dnia, wskutek niezwykłego zdarzenia w laboratorium jej mamy, dziewczynka i jej pupile zyskują nadzwyczajne zdolności. Przed bohaterką staje nie lada wyzwanie – musi nie tylko zapanować nad nowymi mocami, lecz także zmierzyć się z niebezpieczeństwem zagrażającym światu. W tej niezwykłej historii nie brakuje humoru, przygód, ale też opowieści o dorastaniu i odkrywaniu własnej siły.

Ala przyznaje, że w charakterze swojej filmowej bohaterki potrafi odnaleźć cząstkę siebie.

– Jest bardzo żywiołowa, momentami wręcz wybuchowa, ale jednocześnie ma w sobie dużo wrażliwości. To właśnie te różne oblicza jej charakteru sprawiają, że każdy może dostrzec w niej coś bliskiego sobie – opowiada Ala Tracz.

Ala Tracz, Pokaz filmu "Supermocni", 2026 rok
VIPHOTO/East News /

Ala Tracz, Pokaz filmu "Supermocni", 2026 rok

Nowe doświadczenie sprawiło, że Ala zaczęła z większą ciekawością spoglądać także w stronę aktorstwa. Nie ukrywa, że gdyby pojawiła się interesująca propozycja, chętnie spróbowałaby swoich sił w kolejnej roli.   

– Myślę, że muzyka zawsze będzie zajmowała najważniejsze miejsce w moim życiu. Nie ukrywam jednak, że dubbing rozbudził we mnie zainteresowanie aktorstwem i sprawił, że zaczęłam myśleć również o tej drodze. Jeśli pojawi się ciekawa propozycja, z przyjemnością podejmę nowe wyzwanie. Na razie jednak chcę przede wszystkim skupić się na muzyce i dalej rozwijać się w tym kierunku – przyznaje Ala Tracz.

Ale życie szesnastolatki nie toczy się wyłącznie w blasku reflektorów. Poza sceną znajduje czas na inne pasje, które pozwalają jej odkrywać świat i czerpać radość z codzienności.

– Kocham podróżować i zwiedzać nowe miejsca. Poza muzyką moją drugą wielką pasją jest taniec. Tańczę w grupie Swag Princess i sprawia mi to ogromną przyjemność – zdradza w rozmowie z Viva.pl.

I choć od jej pamiętnego występu na Eurowizji Junior minęło już sześć lat, Ala Tracz wciąż ma przed sobą wiele możliwości. Z dziewczynki, którą Polska pokochała za niezwykły głos i naturalność, wyrasta młoda artystka coraz odważniej poszukująca własnej drogi. Dziś nie musi już nikomu udowadniać, że potrafi zachwycić publiczność. Przede wszystkim chce tworzyć, zdobywać doświadczenia i czerpać radość z tego, co robi. A jej historia, jak sama przyszłość szesnastolatki, pozostaje otwarta na kolejne rozdziały.

My życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!

Ala Tracz, Pokaz filmu "Supermocni", 2026 rok
Pawel Wodzynski/East News

Ala Tracz Warszawa, 21.10.2026, Nagranie Programu Pytanie na Sniadanie TVP.
FORUM / Ala Tracz Warszawa, 21.10.2026, Nagranie Programu Pytanie na Sniadanie TVP.