Kelly Osbourne przez lata przechodziła spektakularne metamorfozy. W młodości zmagała się z nadwagą, później schudła niecałe 40 kilogramów. Jednak po śmierci ukochanego ojca jej sylwetka zmieniła się tak drastycznie, że sama nie rozpoznała skali wychudzenia. Dziś gwiazda odzyskuje kilogramy i coraz śmielej mówi o akceptowaniu własnego wyglądu.

WIDEO…

player placeholder

Kelly Osbourne od młodości zmagała się z nadwagą. Jej wygląd był nieustannie oceniany

Dorastanie w blasku fleszy nie należało do najłatwiejszych doświadczeń Kelly Osbourne. Jako córka legendarnego wokalisty Black Sabbath, Ozzy'ego Osbourne'a, już jako nastolatka pojawiała się na czerwonych dywanach i przed kamerami. Zainteresowanie mediów szybko objęło nie tylko jej rodzinę i życie prywatne, ale również sylwetkę.

Kelly od młodości zmagała się z nadprogramowymi kilogramami, a jej wygląd przez lata wywoływał komentarze. W tym okresie mierzyła się także z uzależnieniami i zaburzeniami odżywiania.

Zobacz także:

Jednym z przełomowych momentów okazał się udział w „Tańcu z gwiazdami”. Celebrytka zaczęła wówczas wyraźnie zmieniać swoją sylwetkę. Z czasem jednak ponownie przybrała na wadze. Kolejne metamorfozy sprawiały, że jej wygląd regularnie stawał się tematem medialnych dyskusji.

jamnik  Kelly Osbourne 2007 r.
Fot. Justin Goff Photos/Getty Images

Kelly Osbourne schudła 40 kilogramów. Jej metamorfoza wywołała poruszenie

W 2020 roku Kelly Osbourne ponownie zaskoczyła fanów. Tym razem zmiana była szczególnie widoczna. Gwiazda schudła niecałe 40 kilogramów, a jej odmieniony wygląd natychmiast przyciągnął uwagę internautów.

W rozmowie z „Entertainment Tonight” zdradziła, że czas izolacji podczas pandemii koronawirusa wykorzystała na zmianę nawyków żywieniowych. Jej codzienny jadłospis obejmował poranną kawę, soki warzywno-owocowe oraz jeden posiłek spożywany przed snem.

Choć sama przekonywała, że świetnie się czuje, jej sposób odżywiania wzbudzał kontrowersje. Pojawiały się również sugestie dotyczące operacji plastycznych twarzy.

Kelly, która wcześniej była krytykowana za nadwagę, musiała teraz mierzyć się z ocenianiem swojej znacznie szczuplejszej sylwetki. Nie był to jednak koniec zmian w jej życiu.

Śmierć Ozzy'ego Osbourne'a zmieniła wszystko. Kelly nie wiedziała, jak bardzo schudła

22 lipca 2025 roku zmarł Ozzy Osbourne. Miał 76 lat. Dla Kelly odejście ukochanego ojca rozpoczęło niezwykle trudny okres, który odbił się również na jej zdrowiu i wyglądzie.

Pogrążona w żałobie celebrytka zaczęła gwałtownie tracić na wadze. Początkowo sama nie dostrzegała, jak bardzo zmieniło się jej ciało. Uświadomiła to sobie dopiero podczas przygotowań do gali Grammy, na której oddano hołd jej ojcu.

W trakcie przymiarki zobaczyła fotografię, która nią wstrząsnęła. W rozmowie z „The Mail on Sunday” przyznała:

Nie byłam wtedy zdrowa.

Na zdjęciu dostrzegła wyraźnie zarysowane kości kręgosłupa. Nie mogła uwierzyć, że wcześniej nie zauważyła tak dużej zmiany. Mimo trudnego stanu zdecydowała się uczestniczyć w uroczystości. Założyła perukę, która częściowo zakrywała twarz i mocno zarysowane kości policzkowe.

Dopiero później przyznała, że nie była gotowa na publiczne wystąpienie. W tamtym okresie najważniejsze było dla niej cierpienie związane ze stratą ojca. Jak wyjaśniała, nie potrafiła dostrzec tego, co widzieli inni.

Kelly Osbourne
Fot. Max Cisotti/Dave Benett/Getty Images for Rebecca Vallance

Kelly Osbourne odzyskuje kilogramy. Przyznała, że była w szoku

Gdy 28 lutego 2026 r. pojawiła się na gali BRIT Awards u boku matki, Sharon Osbourne, jej wychudzona sylwetka ponownie wywołała lawinę komentarzy. Internauci spekulowali na temat przyczyn utraty wagi, a niektórzy sugerowali stosowanie leków odchudzających.

Kelly zapewniała jednak, że nie zmagała się wówczas z zaburzeniami odżywiania. Tłumaczyła, że po śmierci ojca nie miała siły zadbać o siebie, a jedzenie wywoływało u niej mdłości. Nie chciała również, by jej 3-letni syn Sidney widział ją w tak trudnym stanie.

Z czasem zaczęła odzyskiwać siły. W najnowszym wywiadzie ujawniła, że od lutego przytyła 14 kilogramów. W relacji z jej wypowiedzi pojawia się również informacja o odzyskaniu około 28 funtów, czyli blisko 13 kilogramów.

Zmiana masy ciała to jednak tylko część jej historii. Kelly rozpoczęła terapię, a specjalistę, który pomógł jej w trudnym okresie, przedstawiła jej matka.

Kelly Osbourne uczy się akceptować siebie. Dziś inaczej mówi o własnym wyglądzie

Ostatni rok przyniósł Kelly Osbourne nie tylko śmierć ojca, lecz także rozstanie z narzeczonym Sidem Wilsonem. Celebrytka przyznała, że część znajomych nie potrafiła odnaleźć się w jej żałobie, a ona sama potrzebowała profesjonalnego wsparcia.

Dziś nie oczekuje już natychmiastowej poprawy. Wie, że powrót do równowagi będzie wymagał dalszej pracy.

Zmienił się również sposób, w jaki mówi o swojej twarzy. Po latach spekulacji dotyczących zabiegów medycyny estetycznej Kelly wyjaśniła, że poza botoksem między brwiami i w szczęce nie zdecydowała się na inne tego rodzaju zabiegi, ponieważ się ich obawia.

W jej najnowszych wypowiedziach szczególnie wybrzmiewa kwestia samoakceptacji. Kelly podkreśla, że nie zamierza uzależniać stosunku do własnej twarzy od opinii innych ludzi.

Jej historia nie kończy się jednak kolejną spektakularną metamorfozą. Po latach zmagań z wagą, publicznym ocenianiem sylwetki i bolesnej żałobie Kelly Osbourne skupia się dziś na odzyskiwaniu zdrowia i wewnętrznej równowagi.

To wciąż trwający proces. Gwiazda otwarcie przyznaje, że terapia nie przyniesie wszystkich odpowiedzi od razu, a strata ojca pozostanie częścią jej życia.

Źródło: Pudelek, Plejada