Spokojny rozwód, uśmiechy na sądowym korytarzu i porozwodowa impreza w gronie przyjaciółek. Mogłoby się wydawać, że Marcela Leszczak i Michał Koterski zakończyli swoje małżeństwo bez większych trudności. Za kulisami rozstania kryły się jednak emocje, o których modelka postanowiła opowiedzieć publicznie. Dwa tygodnie po rozwodzie zamieściła na Instagramie osobisty wpis, w którym odpowiedziała na krytyczne komentarze internautów. Nie tylko przyznała, że zakończenie związku wiązało się z bólem, ale też otwarcie opowiedziała o wieloletniej terapii, farmakoterapii i trosce o syna. Jej wyznanie rzuca nowe światło na ugodowe rozstanie z Michałem Koterskim.

WIDEO…

player placeholder

Marcela Leszczak i Michał Koterski po rozwodzie. Tak zakończyło się ich małżeństwo

Marcela Leszczak i Michał Koterski zaczęli spotykać się w 2016 r. Kilka miesięcy później na świat przyszedł ich syn Fryderyk. Para wielokrotnie rozstawała się i do siebie wracała. W 2024 r. wzięli ślub, lecz ich związek zakończył się rok później. W październiku tego roku zostali oficjalnie rozwiedzeni.

W Sądzie Okręgowym panowała spokojna atmosfera. Byli małżonkowie rozmawiali i uśmiechali się przed obiektywami. Ten finał nie oznaczał jednak, że samo rozstanie było pozbawione bólu.

Zobacz także:

Marcela Leszczak odpowiada internautom. „Zgodne rozstanie nie oznacza, że było łatwe”

Porozwodowa impreza zorganizowana przez koleżanki Marceli Leszczak wywołała dyskusję w sieci. Pojawiły się zarzuty, że celebrytka lukruje rozwodową rzeczywistość. Zareagowała na Instagramie, dwa tygodnie po rozwodzie.

„Do zakończenia związku wystarczy jedna osoba. Do zakończenia go z szacunkiem potrzeba dwojga” – napisała.

„Tylko że zgodne rozstanie nie oznacza, że rozstanie było łatwe. To, że dwoje ludzi podejmuje decyzję o zakończeniu związku, nie sprawia, że znikają ból czy emocje” – podkreśliła. Zaznaczyła, że nie chce „robić sobie punktów za ugodowe rozstanie”.

CZYTAJ TEŻ: Impreza rozwodowa Marceli Leszczak kilka dni po rozstaniu z Koterskim. Nie zabrakło wymownego akcentu

Marcela Leszczak mówi o terapii i farmakoterapii. „To były lata pracy nad emocjami”

Marcela Leszczak ujawniła, że dojście do tego momentu wiązało się z pracą nad emocjami. Nie przedstawiała siebie jako osoby, która zna receptę na spokojny rozwód.

„Od lat korzystam z terapii, a przez ponad pięć lat byłam na farmakoterapii. To były lata pracy nad emocjami i trudnymi decyzjami” – wyznała.

O terapii napisała w odpowiedzi na komentarze, że ugodowe rozstanie było łatwe. Chciała pokazać, że spokojne zakończenie małżeństwa nie oznacza braku trudnych przeżyć.

Rozwód Marceli Leszczak i Michała Koterskiego. Mówi o trosce o syna

Celebrytka wspomniała także o ich dziewięcioletnim synu, Fryderyku. Zależało jej, aby zakończenie małżeństwa jak najmniej odbiło się na dziecku i byłych małżonkach.

„Nie przypisuję całej zasługi sobie ani nie twierdzę, że znam receptę na spokojne rozstanie. Wiem jednak, ile pracy włożyłam w siebie i w to, żeby rozwód jak najmniej odbił się na naszym synu i na nas samych” – zaznaczyła.

Czytaj też: Michał Koterski i Marcela Leszczak niedawno się rozwiedli. Zapadła też ważna decyzja w sprawie opieki nad dzieckiem

Marcela Leszczak radzi, jak przejść przez rozstanie. „Zaopiekuj się swoimi emocjami”

Swój wpis zakończyła słowami skierowanymi do osób przechodzących rozstanie. Zachęciła, by zamiast tłumaczyć się ze swoich emocji, zadbać o siebie.

„Zaopiekuj się swoimi emocjami” – napisała.

„Nie musisz tłumaczyć ludziom, dlaczego cierpisz, skoro ty chciałaś odejść. Chroń swoje granice i szukaj spokoju, a nie racji” – podsumowała.

jamniki (2) -Marcela Leszczak
Fot. AKPA
Marcela Leszczak, Michał Koterski, VIVA! 7/2019
Bartek Wieczorek/LAF AM