Na scenie i przed kamerami potrafi opowiadać historie, które poruszają widzów. Tym razem Marcin Rogacewicz opowiedział jednak o własnym życiu. W szczerej rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan aktor odniósł się do rozstania z byłą żoną, a także opowiedział o tęsknocie za dziećmi. Padły słowa, obok których trudno przejść obojętnie.

WIDEO…

player placeholder

Marcin Rogacewicz odsłania kulisy życia prywatnego. Tym razem nie chodzi o miłość

Ich relacja z Agnieszką Kaczorowską od miesięcy budzi zainteresowanie mediów. Wspólny udział w „Tańcu z gwiazdami”, a później trasa ze spektaklem „Siedem” sprawiły, że Marcin Rogacewicz i jego partnerka znaleźli się w centrum uwagi. Za opowieścią o uczuciu kryje się jednak także znacznie trudniejszy rozdział życia aktora. Podczas wspólnej wizyty w podcaście „Z bliska”, prowadzonym przez Małgorzatę Rozenek-Majdan dla Gazeta.pl, rozmowa zeszła na wyjątkowo osobiste tematy. Prowadząca zapytała Rogacewicza o jego relacje z byłą żoną i sprawę sądową dotyczącą władzy rodzicielskiej.

Jak podawały media, była żona aktora złożyła wniosek o ograniczenie kontaktów z dziećmi. Do rozmowy włączyła się też Agnieszka Kaczorowska: „Wiesz co, w polskim systemie prawnym kobieta ma ogromne narzędzia, mężczyzna bardzo małe. I ja to wiem z własnej perspektywy i powiem ci szczerze, że każda z nas ma dużo większe możliwości do tego, jeżeli by chciała na pierwszym miejscu postawić swoje ego zamiast dobro dzieci, to może to zrobić z łatwością”.

Zobacz także:

Sam Rogacewicz z wyraźną ostrożnością dobierał słowa. Nie ukrywał jednak, jak wiele znaczą dla niego dzieci i jak bardzo zależy mu na regularnych spotkaniach z nimi. W pewnym momencie zdobył się na przejmujące wyznanie. „Cały czas w trakcie tej rozmowy zastanawiam się - mam po prostu takie F-16, który mi lata tutaj z prawej do lewej i zastanawiam się, co powiedzieć, czego nie. Kocham dzieci miłością największą. Mogę Ci tylko powiedzieć, że chciałbym sprawiedliwie spotykać się z nimi tydzień w tydzień. Od samego początku chciałem, żeby tak było. Do dzisiaj czekam na dzieci”, mówił.

Czytaj też: Poznali się na studiach i są razem od ponad 40 lat. Wzruszająca historia miłości Muńka i Marty Staszczyków

Marcin Rogacewicz, Agnieszka Kaczorowska
Gałązka/AKPA / Marcin Rogacewicz, Agnieszka Kaczorowska

Marcin Rogacewicz o kulisach rozstania

Podczas rozmowy nie zabrakło również odniesień do okoliczności zakończenia małżeństwa aktora. Małgorzata Rozenek-Majdan poruszyła delikatny temat rozstania, pytając Rogacewicza, czy to jego była żona zdecydowała się związać z innym mężczyzną, a Agnieszka Kaczorowska nie miała wpływu na rozpad ich związku.

Aktor potwierdził przedstawioną mu wersję wydarzeń, ale nie zdecydował się na rozwijanie tego wątku. „Prawdą jest. Tylko to jest dalej ten moment, w którym się zastanawiam, co powiedzieć, czego nie. Prawdą jest też to, że... No chyba bym to skropkował, faktycznie. Tak, to jest prawda. Postawmy tu kropkę”, zakończył.

Czytaj też: Grażyna Kulczyk zrezygnowała z kariery dla dzieci. Po latach gorzko mówi o rozwodzie z Janem

Marcin Rogacewicz o ojcostwie. Te słowa pokazują, na czym najbardziej mu zależy

W dalszej części rozmowy Marcin Rogacewicz podzielił się refleksją na temat ojcostwa i odpowiedzialności, jaka spoczywa na rodzicach. Aktor podkreślił, że dzieci powinny mieć przestrzeń do samodzielnego odkrywania świata i dokonywania własnych wyborów. W jego przekonaniu rolą dorosłych jest przede wszystkim otaczanie ich miłością, troską i zapewnianie im poczucia bezpieczeństwa, a nie narzucanie własnej wizji życia.

„Nie umiem wyobrazić sobie sytuacji, że ja jestem właścicielem dziecka. Dziecko jest oddzielną jednostką, oddzielnym życiem, bytem. Ja jestem opiekunem, który powinien pozwalać mu w największym bezpieczeństwie, spokoju, radości, miłości trwać do czasu dojrzałego, do dorosłości i żeby pokazać ewentualnie swój punkt widzenia, jak ja widzę świat i jeżeli to dziecko chce skorzystać, to korzysta. Jeżeli chce zrobić coś innego, to robi coś innego. Natomiast nie umiem sobie wyobrazić takiej sytuacji, że można jakby tak mocno zagarnąć własną wersję i pomyśleć, że ona jest jedna, słuszna i prawdziwa”, tłumaczył w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan.

Marcin Rogacewicz
Jacek Kurnikowski/AKPA / Marcin Rogacewicz

Marcin Rogacewicz nie krył również swojego przekonania, że nawet najbardziej bolesne rozstanie nie powinno odbijać się na relacjach dzieci z rodzicami. Zdaniem aktora osobiste konflikty, wzajemne pretensje czy trudna przeszłość nie mogą przesłaniać tego, co najważniejsze – dobra najmłodszych.

„My dorośli powinniśmy umieć i potrafić, jest przecież tysiące takich przypadków, rozmawiać ze sobą i zrobić wszystko, żeby dzieci ochronić. Zrobić wszystko, żeby dzieci miały 100 proc. równy, sprawiedliwy podział kontaktów ze swoimi rodzicami. Niezależnie od naszych historii, przeszłości, nawet niezależnie od przyczyn rozstania, o których mówisz. Mimo że u mnie ona była taka, to myślę, że my dorośli powinniśmy ochronić dzieci”.

Choć rozmowa dotyczyła niezwykle osobistych doświadczeń, Rogacewicz nie zdradził wszystkich szczegółów rodzinnej sytuacji. Najważniejsze pozostało jednak jego publicznie wypowiedziane pragnienie: móc znów spotykać się ze swoimi dziećmi. Jak wyznał, nie widział pociech od prawie dwóch lat. „Byłem obecny, świadomy i nie rozumiem, dlaczego to wszystko się wydarzyło. Domniemam, ale nie mogę o tym mówić. (...) Życzę moim dzieciom, żeby jak najszybciej zobaczyły się ze swoim tatą — dla ich konstrukcji psychicznej, dobra, radości, miłości”, mówił w podcaście „Z Bliska”.

Marcin Rogacewicz
Gałązka/AKPA / Marcin Rogacewicz

Źródło: Plejada, Plotek