Jeszcze kilka lat temu, gdy kończyły się ulubione perfumy albo krem, rozwiązanie było jedno – kupić nowe opakowanie. Dziś coraz więcej marek proponuje inną opcję: wystarczy dokupić uzupełnienie. Takie rozwiązanie jest wygodniejsze, korzystniejsze cenowo i pozwala dłużej korzystać z eleganckiego flakonu czy słoiczka, który już stoi na naszej półce.

WIDEO

player placeholder

ZOBACZ TAKŻE: Płaski brzuch po 50. wymaga innego podejścia. Ten trening może zrobić różnicę.

Coraz więcej kosmetyków można po prostu uzupełnić

Trend zaczął się od perfum, ale dziś obejmuje już niemal wszystkie kategorie beauty – od pielęgnacji twarzy, przez kosmetyki do włosów, aż po produkty premium.

Zobacz także:

Dobrym przykładem są perfumy Armani. Wybrane zapachy z linii My Way czy Acqua di Giò można uzupełniać bez konieczności kupowania nowego flakonu. Podobnie jest z wybranymi zapachami YSL Beauty, takimi jak Libre czy MYSLF, które również doczekały się wersji uzupełniających.

Join The Refill Movement 2026 - YSL N°1 - Copyright L'Oréal BETC
mat.prasowe L'Oréal

To rozwiązanie docenią zwłaszcza osoby, które od lat są wierne jednemu zapachowi.

armani my way
mat.prasowe

Nie tylko perfumy. Także kremy i pielęgnacja

Możliwość uzupełniania coraz częściej pojawia się także w pielęgnacji twarzy. Marka Clarins oferuje uzupełnienia do wybranych kremów, dzięki czemu po wykorzystaniu produktu nie trzeba kupować kolejnego pełnego słoiczka. Refill może kosztować nawet o 20% mniej niż produkt w nowym opakowaniu.

CLARINS
mat.prasowe
clarins
mat.prasowe

Z kolei Lancôme rozwija ofertę refilli m.in. dla luksusowej linii Absolue. Kupując kultowe serum w wersji refill zapłacimy niemal 300 zł mniej niż za produkt z nowym opakowaniem.

Dla wielu osób to po prostu wygodniejsze rozwiązanie. Estetyczne opakowanie zostaje z nami na dłużej, a przy kolejnych zakupach wymieniamy jedynie wkład.

lancome
mat.prasowe

Szampon? Tutaj też zaszła zmiana

Trend nie ominął także pielęgnacji włosów. L'Oréal Paris, L'Oréal Professionnel czy Davines coraz częściej oferują wybrane szampony i kosmetyki w opakowaniach uzupełniających. W praktyce oznacza to, że po zużyciu produktu można dokupić specjalny woreczek lub wkład i ponownie napełnić butelkę.

L'Oréal Paris
mat.prasowe

Saszetka szamponu Davines o pojemności 500 ml aż o 74% redukuje wykorzystanie plastiku w porównaniu do dwóch butelek szamponu o pojemności 250 ml i w całości nadaje się do recyklingu.

DAVINES
mat.prasowe

CZYTAJ TEŻ: Kobiety po 40. i 50. pokochają tego boba. Penélope Cruz właśnie lansuje najmodniejsze cięcie sezonu.

To rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdza się w przypadku kosmetyków, które kupujemy regularnie i których używamy przez cały rok.

Dlaczego ten trend zyskuje popularność?

Powodów jest kilka.

Po pierwsze – wygoda. Nie trzeba za każdym razem kupować nowego opakowania.

Po drugie – oszczędność. Uzupełnienia są często tańsze od pełnowymiarowych produktów, ponieważ nie zawierają kosztownego flakonu lub słoiczka.

Po trzecie – mniej odpadów. To korzyść, która dla wielu osób również ma znaczenie, choć dziś nie jest już jedynym argumentem przemawiającym za takim rozwiązaniem.

L'Oréal Professionnel
mat.prasowe

To nie chwilowa moda

Oferta kosmetyków z możliwością uzupełniania dynamicznie rośnie na polskim rynku. Rozwiązania tego typu rozwijają nie tylko marki premium – coraz częściej pojawiają się zarówno w drogeriach jak i perfumeriach oraz sklepach internetowych.

Eksperci rynku beauty zwracają uwagę, że kosmetyki z uzupełnieniami stopniowo stają się nowym standardem – na wzór wielorazowych kubków na kawę czy butelek na wodę.

Czy warto spróbować?

Jeśli od lat używasz tych samych perfum, ulubionego kremu albo sprawdzonego szamponu, warto sprawdzić, czy producent oferuje do nich uzupełnienia.

Może się okazać, że przy kolejnych zakupach nie musisz już wybierać nowego opakowania. Wystarczy je uzupełnić – zachowując ten sam produkt, tę samą jakość i ulubiony rytuał pielęgnacyjny w niższej cenie.