Crystal candy nails Kylie Jenner łączą jasną, kremowo-różową bazę z dużymi, kolorowymi kryształkami przypominającymi cukierki i kamienie szlachetne. Z jednej strony nadal mamy więc neutralny manicure, który łatwo dopasować do codziennych stylizacji, z drugiej – wyraziste zdobienia 3D, które całkowicie zmieniają jego charakter.

WIDEO

player placeholder

To właśnie ten kontrast sprawia, że manicure przyciąga uwagę. Nie jest tak minimalistyczny jak glazed donut nails czy klasyczne nude, ale nie wygląda też ciężko. Jasna baza równoważy połysk kryształków, dzięki czemu całość jest biżuteryjna, dziewczęca i zdecydowanie bardziej wyrazista niż większość trendów, które dominowały przez ostatnie miesiące.

Crystal candy nails Kylie Jenner wyglądają jak biżuteria na paznokciach

Za manicure Kylie Jenner odpowiada Zola Ganzorigt, jedna z najbardziej rozpoznawalnych stylistek paznokci wśród gwiazd. Tym razem postawiła na długie paznokcie w kształcie migdała i bardzo jasną, różową bazę. Sam kolor nie byłby niczym zaskakującym. To właśnie taki odcień zwykle wybieramy, gdy chcemy mieć „czyste”, zadbane paznokcie bez mocnego koloru. Całą różnicę robią jednak ozdoby.

Zobacz także:

Na każdym paznokciu znalazło się kilka dużych kryształków o różnych kolorach i kształtach. Są wśród nich transparentne kamienie, zielenie, róże, błękity, a nawet niewielkie serca. Nie są ułożone idealnie ani symetrycznie i właśnie dzięki temu manicure nie wygląda zbyt formalnie.

Bardziej przypomina rozsypane na paznokciach kolorowe klejnoty albo cukierki.

Candy Nails Kylie jenner

Crystal candy nails Kylie Jenner: różowa baza i kolorowe kryształki 3D

Crystal candy nails nawiązują też do estetyki początku lat 2000., kiedy cyrkonie, kolorowe kamienie i błyszczące dodatki były jednym z najmocniejszych elementów stylizacji. Tym razem wracają jednak w bardziej dopracowanej wersji – zamiast zdobić całą płytkę, działają jak pojedyncze jubilerskie akcenty.

Crystal candy nails Kylie Jenner bazują na jasnym, mlecznoróżowym kolorze, który z daleka wygląda niemal jak klasyczny nude. Dopiero z bliska widać najważniejszy element stylizacji: duże, kolorowe kryształki 3D rozmieszczone na całej płytce. To one sprawiają, że manicure wygląda bardziej jak biżuteria niż tradycyjne zdobienie paznokci.

Na neutralnej bazie pojawiły się kryształki w kilku odcieniach – m.in. różowym, zielonym, błękitnym i transparentnym – a także ozdoby o różnych kształtach, w tym niewielkie serca. Nie tworzą jednego, powtarzalnego wzoru. Każdy paznokieć wygląda trochę inaczej, dzięki czemu całość ma bardziej swobodny, lekko nostalgicznym charakter.

To właśnie połączenie delikatnej bazy i mocnych ozdób jest tutaj kluczowe. Gdyby kryształki pojawiły się na intensywnym kolorze, efekt mógłby być ciężki. Na mlecznym różu nadal wyglądają lekko, a jednocześnie mocno odbijają światło i przyciągają wzrok.

Crystal candy nails to dobry manicure na początek jesieni

Na początku września zwykle mam ten sam problem: na letnie neony jest już trochę za późno, ale na ciemne bordo, śliwkę czy czekoladowe brązy jeszcze nie mam ochoty. Crystal candy nails idealnie wypełniają tę lukę. Łączą jasną, świeżą bazę z bardziej dekoracyjnym wykończeniem, więc nie wyglądają ani zbyt wakacyjnie, ani zbyt ciężko.

Jasnoróżowa baza nadal pięknie wygląda na lekko opalonej skórze, a kolorowe kryształki sprawiają, że manicure nie jest nudny. Dodatkowo odbijają światło, więc paznokcie wyglądają bardziej biżuteryjnie i efektownie nawet bez mocnego koloru w tle.

Jednocześnie taki manicure świetnie komponuje się już z pierwszymi jesiennymi ubraniami – marynarkami, trenczami, dzianinami czy skórzaną kurtką. Kryształki mogą też podbijać kolory dodatków, zwłaszcza jeśli w manicure pojawiają się róż, zieleń, błękit czy transparentne kamienie.

To manicure na moment między sezonami. Trochę jeszcze letni, ale już bardziej dekoracyjny, biżuteryjny i gotowy na początek jesieni.

Crystal candy nails na krótkich paznokciach też wyglądają efektownie

Oryginalny manicure Kylie Jenner został wykonany na długich paznokciach w kształcie migdała, ale sam trend wcale nie wymaga takiej długości. Crystal candy nails można bez problemu przenieść na krótką płytkę, tylko warto nieco ograniczyć liczbę ozdób.

Na krótkich paznokciach najlepiej sprawdzą się pojedyncze kryształki lub niewielkie grupy dwóch–trzech kamieni. Dzięki temu manicure pozostaje lekki i nie przytłacza dłoni. Dobrym rozwiązaniem jest też ozdobienie tylko dwóch paznokci, na przykład serdecznego i wskazującego, a pozostałe pozostawić w mlecznym różu lub półtransparentnym nude.

Jeśli zależy nam na bardziej minimalistycznym efekcie, warto postawić na drobne, transparentne cyrkonie. Z kolei większe, pastelowe kryształki sprawdzą się wtedy, gdy manicure ma być bardziej biżuteryjny i mocniej przyciągać uwagę.

Najważniejsze jest to, żeby nie próbować układać wszystkiego perfekcyjnie. Ten trend najlepiej wygląda wtedy, gdy kryształki różnią się wielkością, kształtem i kolorem. To właśnie ta kontrolowana nieregularność daje efekt charakterystyczny dla crystal candy nails.

Jak zrobić crystal candy nails krok po kroku?

Bazą manicure Kylie Jenner był jasny, kremowy róż. Stylistka sięgnęła po odcień OPI Throw Me a Wink, ale podobny efekt można uzyskać każdym półtransparentnym różem, mlecznym nude albo delikatnym odcieniem baby pink. Najpierw warto wyrównać płytkę i nadać jej wybrany kształt. Następnie nakłada się jedną lub dwie cienkie warstwy jasnej bazy, tak aby kolor nadal był lekko transparentny. To ważne, bo zbyt kryjący lakier odbierze manicure'owi lekkość.

Kolejnym krokiem są kryształki. Przy manicure żelowym większe ozdoby najlepiej osadzić w gęstym żelu budującym lub specjalnym żelu do zdobień 3D. W domowej wersji można wykorzystać klej przeznaczony do cyrkonii i ozdób na paznokcie. Najlepszy efekt daje miks różnych kamieni. Warto połączyć małe kryształki z większymi, transparentne z pastelowymi oraz klasyczne okrągłe formy z sercami, kwadratami czy nieregularnymi kształtami. Nie trzeba też używać identycznego zestawu na każdym paznokciu.

Na końcu dobrze jest zabezpieczyć przestrzeń wokół kryształków topem, uważając, żeby nie pokryć nim całej powierzchni kamieni. Dzięki temu nie stracą blasku i nadal będą mocno odbijały światło. W crystal candy nails nie chodzi o idealną symetrię. Najlepszy rezultat daje manicure, który wygląda trochę jak przypadkowo rozsypane na paznokciach kolorowe klejnoty.