Jeszcze niedawno wydawało się, że jeśli animal print ma wrócić na paznokcie, będzie to dobrze znana panterka, która zresztą zdominowała pokazy na jesień i zimę i będzie dosłownie wszędzie – na torebkach, butach, sukienkach, koszulach. Tymczasem w social mediach coraz częściej przewija się jej znacznie subtelniejsza konkurencja. Deer print nails, nazywane również paznokciami Bambi, nawiązują bowiem do charakterystycznego cętkowanego umaszczenia jelonka.
WIDEO…
I trzeba przyznać, że ten wzór wyjątkowo dobrze trafia w moment. Ma w sobie brązy, zwierzęcy print i kropki, czyli trzy motywy, które świetnie odnajdują się w aktualnych trendach. Do tego wygląda oryginalnie, ale nie jest przesadzony. Jeśli więc panterka zdążyła ci się już opatrzyć, właśnie znalazłaś jej następcę.
Deer print nails, czyli paznokcie Bambi. Na czym polega ten trend?
Cały efekt opiera się na idealnie dobranych kolorach i pozornej niedoskonałości. Bazę tworzą przenikające się odcienie brązu, które mają przypominać naturalne umaszczenie jelenia. Na takim tle pojawiają się białe cętki. Nie powinny być jednak identyczne ani rozmieszczone z matematyczną precyzją. Wręcz przeciwnie.
Różne wielkości plamek i nieregularne odstępy sprawiają, że manicure wygląda bardziej naturalnie i rzeczywiście przywodzi na myśl sierść jelonka. To właśnie odróżnia paznokcie Bambi od klasycznego manicure w kropki. Tutaj nie chodzi o idealny wzorek. Im więcej kontrolowanej nieregularności, tym ciekawszy efekt końcowy.
Paznokcie Bambi można nosić na kilka sposobów
Deer print wcale nie oznacza, że każdy paznokieć musi zostać od początku do końca pokryty cętkami. I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część tego trendu. Jedną z możliwości jest klasyczna wersja z brązową bazą i jasnymi plamkami na całej płytce. Jeśli taki efekt wydaje się zbyt mocny, cętki można potraktować jako detal i wykorzystać tylko na wybranych paznokciach.
Trend pojawia się również w wersji french, w której charakterystyczny wzór zastępuje klasyczną końcówkę, oraz jako ombré. Można też zdecydować się na jaśniejszą lub ciemniejszą tonację brązu, matowe wykończenie albo połączyć cętki ze złotymi detalami.
Dzięki temu deer print może wyglądać zarówno słodko i subtelnie, jak i zdecydowanie bardziej efektownie. Wszystko zależy od kolorów, wielkości plamek i tego, jak dużą część płytki zajmie wzór.
Jak zrobić deer print nails?
Choć na pierwszy rzut oka manicure wygląda na skomplikowany, jego charakterystyczny efekt opiera się na kilku elementach. Najpierw potrzebna jest baza w odcieniach brązu. Zamiast jednego, idealnie jednolitego koloru można wykorzystać kilka zbliżonych tonów i stworzyć delikatnie przenikający się efekt.
Następnie przychodzi czas na najważniejszy element, czyli jasne cętki. Powinny różnić się wielkością i nie znajdować się w równych odstępach. Do ich wykonania przydaje się cienki pędzelek, który pozwala uzyskać nieregularne kształty.
W tym manicure perfekcja nie jest najważniejsza. Wzór ma wyglądać swobodnie i organicznie, dlatego każda plamka może być trochę inna.



























