Nie stali razem na scenie od roku 2003, kiedy to po ostrej kłótni zawiesili działalność zespołu Modern Talking. I choć przez te dwie dekady fani regularnie dopytywali, czy jest szansa na powrót legendarnego duetu, obaj muzycy stanowczo wykluczali taką ewentualność. Tym większym zaskoczeniem była informacja, którą podał niedawno dziennik „Bild”, a w ślad za nim inne niemieckojęzyczne media. Według tych doniesień Dieter Bohlen odezwał się do Thomasa Andersa z propozycją wspólnej pracy. Nie chodziło jednak o zwykłą reaktywację działalności, ale o „ostatni wspólny projekt dla fanów”.
WIDEO…
Dziesięć koncertów, film i musical
We wspomnianej rozmowie z „Bildem” Dieter Bohlen wyznał, że przedstawił swojemu byłemu koledze z zespołu trzy pomysły: dziesięć wspólnych koncertów, dokument i musical. Muzyk znalazł nawet firmę, która jest gotowa organizacją tych występów. Ta informacja, jak łatwo się domyślić, rozpaliła nadzieje fanów Modern Talking na powrót uwielbianego duetu. Radość trwała jednak tylko kilka dni.
Zobacz także: Jako Modern Talking odnieśli gigantyczny sukces i rzucili świat na kolana. Prawda o ich relacji wyszła na jaw po latach
Kilka dni po tym, jak „Bild" opublikował rozmowę z Bohlenem, dziennikarze innej niemieckiej gazety - „Der Standard” - odezwali się do Thomasa Andersa. Ten propozycję dawnego kolegi skwitował krótko. „Wspólny powrót nie wchodzi dla mnie w grę” - powiedział. Podobne słowa padły w jego rozmowie z portalem Bluewin. „Szczerze mówiąc, zamknąłem ten rozdział swojego życia kilka lat temu" – powiedział Anders. Wyjawił też, dlaczego nie zamierza przyjmować propozycji Bohlena. „Dieter i ja jesteśmy zbyt różnymi ludźmi. Nie nadajemy na tej samej fali” - stwierdził bez ogródek.
Słynne przeboje, szybki sukces i głośny konflikt
Zespół Modern Talking powstał na początku 1983 roku w Berlinie Zachodnim. Początkowo duet był znany jedynie w Niemczech. Wszystko zmieniło się po tym, gdy w kwietniu 1985 roku ukazała się debiutancka płyta "The 1st Album". Przeboje, które się na niej znalazły, przyniosły zespołowi gigantyczną popularność. Nieoczekiwany sukces szybko przytłoczył Bohlena i Andersa. Po dwóch latach obaj panowie ogłosili koniec działalności duetu. Powodem miały być coraz częste konflikty między muzykami.
Czytaj także: Zaborcza żona kazała mu nosić naszyjnik z jej imieniem. Co dziś robi wielka miłość Thomasa Andersa?
Po kilkunastu latach przerwy panowie postanowili dać sobie drugą szansę. Na początku 1998 roku wystąpili razem w niemieckim programie „Wetten, dass..?”, od którego zaczął się drugi rozdział kariery. Po reaktywacji zespół nie odniósł już takich sukcesów jak wcześniej. Ponownie za to dały o sobie znać trudne charaktery obu panów. W 2003 roku nastąpiło ponowne rozstanie. Tym razem powodem miało być to, że Bohlen w niekorzystnym świetle przedstawił Andersa w autobiografii wydanej w październiku 2003 roku. Miał w niej umniejszyć rolę kolegi w sukcesach zespołu, co rozwścieczyło Thomasa. Jak się okazało, tamten konflikt doprowadził do trwałego zerwania relacji.
Dwadzieścia trzy lata później
Od ostatniego wspólnego rozdziału do nowego pomysłu Bohlena minęły 23 lata. W tym czasie obaj muzycy zbudowali własne kariery. Anders, jak wynika z jego wypowiedzi dla serwisu Bluewin, nie zamierza niczego zmieniać. Jego stanowcze słowa dość jasno pokazują, że szanse na to, iż Modern Talking kiedykolwiek wystąpi w oryginalnym składzie, są znikome.