Justyna Kowalczyk-Tekieli od kilku lat układa życie na nowo, koncentrując się przede wszystkim na wychowaniu syna. 5-letni Hugo towarzyszy jej w podróżach i wspólnym odkrywaniu świata, a była mistrzyni olimpijska od czasu do czasu dzieli się z obserwatorami fragmentami ich codzienności. Ostatnio pokazała fotografię, na której chłopiec siedzi na jej ramionach. Jednak szczególne emocje wzbudziła również wcześniejsza publikacja poświęcona Kacprowi Tekielemu. Justyna wróciła pamięcią do wspólnych podróży i przywołała historię pewnego samochodu, który odegrał wyjątkową rolę w życiu ich rodziny. Przy okazji zdradziła, jakie ma wobec niego plany.
WIDEO…
Justyna Kowalczyk pokazała syna. Nowe zdjęcie 5-letniego Hugo
Na fotografii opublikowanej 4 listopada Hugo siedzi na ramionach mamy. Justyna Kowalczyk-Tekieli podziękowała obserwatorom za życzliwe komentarze. To kolejny z rodzinnych momentów, którymi była biegaczka dzieli się w mediach społecznościowych.
Z Kacprem Tekielim pobrała się we wrześniu 2020 roku. Rok później na świat przyszedł ich syn. Dziś Justyna samodzielnie wychowuje Hugo. Po śmierci męża zmieniła swoje priorytety i na pewien czas wycofała się z życia sportowego. O tych decyzjach opowiedziała szerzej w wywiadzie dla TVP Sport.
Zanim jednak pojawiło się najnowsze zdjęcie chłopca, Justyna opublikowała inne, bardzo osobiste wspomnienie. Tym razem przywołała nie tylko postać Kacpra, lecz także samochód, który zajmował wyjątkowe miejsce w ich życiu.
Ukochane subaru Kacpra Tekielego. Justyna Kowalczyk wróciła do wspólnych podróży
W dzień Wszystkich Świętych na profilu Justyny pojawiło się archiwalne nagranie. Kacper Tekieli uśmiecha się na nim za kierownicą ukochanego subaru. Na nosie ma różowe okulary, które dostał od żony. W tej samej chwili licznik auta przekracza 300 tys. kilometrów.
Wspomnienie samochodu przywołało także historie z jego codziennego użytkowania. Drzwi bywały w takim stanie, że Justyna przywiązywała je do fotela pieluchami tetrowymi, aby nie odpadły. Płyn do spryskiwaczy zdarzało jej się wlewać przez okno. A jednak to właśnie tym autem małżonkowie jeździli w Dolomity i Alpy.
Justyna wspomniała pierwszą wyprawę w Dolomity i stacje LPG zapamiętane z drogi w Alpy. Obok tych obrazów pojawiło się wspomnienie późniejszej podróży, już bez Kacpra. Subaru zawiozło wtedy ją i Hugo do Gdańska na pogrzeb męża.
„Nigdy nie zapomnę mojej i Hugo podróży nią do Gdańska na pogrzeb” – napisała Justyna w swoim listopadowym wpisie.
Hugo dostanie samochód po tacie. Justyna zdradziła swój plan
Auto nadal pozostaje w rodzinie, a Justyna nie zamierza się z nim rozstawać. Subaru przechodzi renowację. Ma poczekać na chłopca, który dziś ma 5 lat.
„Hugo dostanie to auto, gdy wkroczy w dorosłość” – zapowiedziała Justyna. W przyszłości syn ma więc otrzymać pojazd, którym podróżował jego ojciec i którym on sam pojechał z mamą do Gdańska.
Kacper Tekieli zmarł w maju 2023 roku. Od tamtej pory Justyna wspomina męża w swoich publikacjach, a jednocześnie pokazuje wybrane chwile z życia syna. Listopadowe zdjęcie Hugo i film z subaru pojawiły się w odstępie kilku dni.
„Chciałam być jak najwięcej z dzieckiem”. Justyna Kowalczyk o wychowywaniu Hugo
W rozmowie z Robertem Błońskim dla TVP Sport Justyna wyjaśniła, dlaczego po śmierci męża ograniczyła zawodowe zobowiązania. Zdecydowała, że najważniejszy będzie czas spędzany z synem. Ustalała nawet godziny spotkań tak, by nie kolidowały z opieką nad Hugo.
„Chciałam być jak najwięcej z dzieckiem” – mówiła. Podkreślała, że wycofanie się ze sportu było świadomą decyzją. Mogła poświęcić więcej czasu pracy, ale wybrała codzienność z synem.
Jej obecny rytm dnia wyznaczają sprawy związane z Hugo. W wywiadzie opowiadała, że dzieli życie między Podhalem a Krakowem i często odwiedza rodzinną Kasinę, gdzie spędza czas z rodzicami. Choć samodzielnie wychowuje chłopca, ma również wokół siebie bliskich.
W rozmowie z Robertem Jałochą dla „Magazynu Na Szczycie” mówiła o żałobie, wsparciu rodziny i wspólnych podróżach. W programie „Autentyczni” opowiadała z kolei, jak aktywność sportowa pomagała jej radzić sobie z trudnymi emocjami i wracać do syna z uśmiechem.
Justyna Kowalczyk wraca do ludzi. Tak dziś wygląda jej życie z Hugo
„Po śmierci męża znowu doceniłam, że życie istnieje” – przyznała w wywiadzie dla TVP Sport. Opowiadała też o tym, jak ważne stało się dla niej wolniejsze tempo i czas na życie poza dawnym rytmem zawodowego sportu.
Nie oznacza to jednak zerwania z dawnymi zainteresowaniami. Justyna śledzi biegi narciarskie, interesuje się również lekkoatletyką, a ostatnio zaczęła poznawać motorsport. Wróciła także do pisania felietonów dla „Tygodnika Powszechnego”.
„Zaczynam się pokazywać publicznie” – mówiła, zaznaczając jednocześnie, że nie zależy jej na częstym pojawianiu się na wydarzeniach towarzyskich. Nadal wybiera przede wszystkim okazje związane ze sportem.
Ważną częścią jej życia pozostają góry i wspólne wyjazdy z Hugo. Justyna pokazywała syna na trasie narciarstwa biegowego, a we wrześniu 2026 roku opowiadała, że chłopiec od roku nie ma kontaktu z ekranami. W ich codzienności jest miejsce zarówno na aktywności na świeżym powietrzu, jak i przyjęte przez nią zasady wychowawcze.
„Rany się zabliźniają” – powiedziała również w rozmowie z TVP Sport. Nie zapowiadała wielkiego powrotu do życia publicznego. Opowiadała raczej o stopniowym odnajdywaniu się w nowej codzienności, w której sprawy syna pozostają najważniejsze.
Źródła: Instagram, SportoweFakty WP, TVP Sport, Magazyn Na Szczycie, TVN, Przegląd Sportowy