Mimo Oscara, trzech statuetek Tony i pięciu nominacji do Złotego Globa Kevin Kline wciąż pozostaje aktorem, o którego życiu prywatnym wiemy zaskakująco niewiele. Natomiast pewne jest, że od ponad trzech dekad u jego boku trwa Phoebe Cates, aktorka, która u szczytu sławy zamieniła Hollywood na spokojne życie rodzinne. W tym roku para świętowała 37. rocznicę ślubu. Jak zaczęła się historia jednego z najtrwalszych małżeństw filmowego świata?
WIDEO…
Kevin Kline i Phoebe Cates świętują 37 lat małżeństwa
Kevin Kline, znany polskiej widowni między innymi z komedii "Francuski pocałunek", oraz Phoebe Cates poznali się w 1982 roku na castingu do filmu "Wielki chłód". On miał wtedy 35 lat i rolę w "Wyborze Zofii" u boku Meryl Streep na koncie, ona była 19-letnią początkującą aktorką, która zdobyła popularność dzięki "Beztroskim latom w Ridgemont High".
Wcześniej wiedli zgoła odmienne życie, różniąc się również życiowymi priorytetami. Phoebe była rodowitą nowojorką, córką producenta z Broadwayu, która rzuciła szkołę średnią, by zająć się modelingiem i bawić w słynnym Studio 54. Kevin z kolei pochodził z St. Louis, ukończył prestiżową szkołę Juilliard i słynął z zamiłowania do Szekspira.
To jednak nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Zaiskrzyło między nimi dopiero kilka lat później, gdy przypadkiem spotkali się w nowojorskim New York Public Theater. Sam aktor przyznawał, że nie wierzył wówczas, by miał u niej szanse.
Kiedy poznałem Phoebe, pamiętam, że pomyślałem: "Ona jest zbyt szczęśliwa, żeby być ze mną. Jest entuzjastycznie nastawiona do życia… O czym będziemy rozmawiać?
- wspominał Kevin Kline w wywiadzie dla "Entertainment Weekly".
Różnica wieku i odmienne temperamenty nie przeszkodziły im jednak w zbudowaniu trwałego związku. Para pobrała się 5 marca 1989 roku podczas skromnej uroczystości w Nowym Jorku, w gronie najbliższej rodziny i przyjaciół. Phoebe miała wtedy 25 lat, Kevin 41.
Kevin Kline zbudował karierę nagrodzoną Oscarem i statuetkami Tony
Zanim Kevin Kline rozpoczął życie w trwałym hollywoodzkim małżeństwie, zdążył zbudować imponującą karierę. Oscara zdobył za rolę w komedii "Rybka zwana Wandą" z 1988 roku, a do tego ma na koncie trzy statuetki Tony, w tym tę za broadwayowską komedię "Present Laughter" z 2017 roku.
Także Phoebe Cates przez całe lata 80. i wczesne 90. była doceniana przez widzów w popularnych tytułach. Oprócz "Beztroskich lat w Ridgemont High" zagrała w takich tytułach jak "Gremliny rozrabiają", "Gremliny 2" czy "Drop Dead Fred". Na ekran wracała potem już tylko sporadycznie, między innymi w 2015 roku, gdy użyczyła głosu swojej postaci z "Gremlinów" w grze "Lego Dimensions". W pewnym momencie świadomie podjęła decyzję o zmianie swoich życiowych priorytetów i skupieniu się na rodzinie.
Phoebe Cates rzuciła Hollywood dla wychowania dzieci
Kevin Kline i Phoebe Cates doczekali się dwójki dzieci: syna Owena, urodzonego w 1991 roku, oraz córki Grety, która przyszła na świat w 1994 roku. To właśnie wtedy aktorka zaczęła wycofywać się z show-biznesu i rozwijania aktorskiej kariery. Początkowo para miała ustalić między sobą, że będą pracować na zmianę, by jedno z rodziców zawsze zostawało w domu, ale z czasem to Phoebe coraz chętniej rezygnowała z planu na rzecz dzieci.
Umówiliśmy się, że będziemy pracować na zmianę. Żeby uniknąć sytuacji, że jednocześnie oboje jesteśmy na planie. Ale Phoebe z czasem wolała zostać z dziećmi. Uwielbiała aktorstwo, ale nie była w tym tak zdeterminowana jak ja
- tłumaczył Kevin Kline w wywiadzie dla "Playboya".
Phoebe z aktorstwem pożegnała się w połowie lat 90., po filmie "Księżniczka Caraboo", w którym zagrała u boku męża. Wyjątek zrobiła później w 2001 roku dla komedii "Party na słodko" ("The Anniversary Party"), w której wystąpiła razem z Kevinem Klinem, Jennifer Jason Leigh i Alanem Cummingiem. Na plan wróciła wówczas w ramach przysługi dla przyjaciółki i reżyserki filmu. Phoebe sama przyznawała, że zbyt wczesny start kariery sprawił, iż zatęskniła za zwyczajnym życiem.
Zaczęłam grać i pozować jako modelka tak wcześnie, że już w młodym wieku zapragnęłam normalnego życia, kontaktów z ludźmi, którzy nie mają o tobie z góry wyrobionego zdania
- wyznał dla WWD.
Zamiast przenosić się do Los Angeles, małżonkowie wybrali spokojne życie na nowojorskim Upper East Side. Ponad dwie dekady temu Phoebe otworzyła przy Madison Avenue butik Blue Tree, w którym odwiedzający mogą znaleźć książki, płyty winylowe, antyki, ubrania, biżuterię i obrazy. To właśnie ten sklep dał jej spełnienie, którego nie dawało aktorstwo.
Wszyscy mówili: "Po co ci to? Handel detaliczny to koszmar", ale ja o tym marzyłam
- mówiła Phoebe w programie The Big Idea.
Rodzina pozostaje wierna Manhattanowi i celowo trzyma się z dala od świateł reflektorów. Mimo to Kevina i Phoebe sporadycznie widywani są razem na czerwonych dywanach podczas premier, a także na trybunach meczów New York Knicks, gdzie siadają tuż przy boisku i bawią się nawzajem swoim towarzystwem.
Kevin Kline zdradza przepis na długoletni związek i dobre relacje z dziećmi
Dziś dzieci pary są już dorosłe i poszły w artystyczne ślady rodziców. Owen Kline próbuje swoich sił jako aktor, reżyser i rysownik, zagrał między innymi w "The Squid and the Whale" oraz w "A Different Man", a w 2022 roku wyreżyserował film "Funny Pages". Greta Kline występuje jako piosenkarka pod pseudonimem Frankie Cosmos. Oboje podkreślali w wywiadach, że rodzice stworzyli im wspierające, otwarte na sztukę środowisko.
Moja rodzina była bardzo przyjazna artystom, co dodawało mi odwagi. Przez jakieś 10 lat brałam lekcje gry na pianinie. W każdy piątkowy wieczór w naszym domu rozbrzmiewała muzyka
- opowiadała dla magazynu Interview Greta Kline.
Mimo dorosłości dzieci rodzina pozostaje blisko, co aktor kwituje z typowym dla siebie poczuciem humoru.
Jemy razem obiad przynajmniej raz w tygodniu. Dzieci nie usunęły nas ze swojego życia.
Do swojego małżeńskiego stażu Kevin Kline podchodzi z dystansem i poczuciem humoru. Pytany o przepis na tak długi związek, odpowiada krótko:
Oboje jesteśmy rozsądni i nie rozstajemy się na dłuższy czas". Jak dodawał, sekret jest prosty: "Po prostu dbamy o nasze małżeństwo"
Przy innej okazji żartował, że w Hollywood samo trwanie związku bywa już wyczynem.
W Hollywood, jeśli twoje małżeństwo trwa dłużej niż sześć miesięcy, to już jesteś w Księdze Rekordów Guinnessa.
Źródła: People, Entertainment Weekly, Playboy, WWD, The Big Idea, Interview