Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Widzowie cenili jej spokój, profesjonalizm i wyjątkową elegancję. Później Grażyna Bukowska zrezygnowała z regularnego pojawiania się na ekranie i wybrała zupełnie inną drogę. Teraz ponownie stanęła przed kamerami. Jej wizyta w „Dzień Dobry TVN” stała się okazją do niezwykłych wspomnień.
WIDEO…
Grażyna Bukowska była gwiazdą „Wiadomości”. Jej twarz znała cała Polska
Są takie twarze, których nie sposób zapomnieć. Przez lata towarzyszyły widzom w codziennych rytuałach, stając się nieodłączną częścią telewizyjnej rzeczywistości. Do tego grona bez wątpienia należała Grażyna Bukowska. Zawsze opanowana, elegancka i niezwykle profesjonalna, była jedną z najbardziej charakterystycznych prezenterek „Wiadomości” TVP.
Jej przygoda z telewizją rozpoczęła się w 1979 roku, kiedy wygrała casting zorganizowany przez Telewizję Polską w Studio 2. W jury zasiadał między innymi Mariusz Walter. To właśnie wtedy Bukowska, wraz z Andrzejem Zwierzyńskim, otrzymała szansę prowadzenia programu „Dzień dobry w kręgu rodziny”. Początki wspominała z rozbrajającą szczerością. Choć była debiutantką, przed kamerami nie towarzyszyła jej wielka trema. Być może dlatego, że dopiero poznawała telewizyjny świat i nie zdawała sobie jeszcze sprawy ze wszystkich jego wymagań.
„To był program, który był taką telewizją śniadaniową, tyle że po południu. Nazywał się "Dzień dobry w kręgu rodziny". Został wymyślony po to, by jeszcze w czasach komunistycznych promować tzw. wartości rodzinne. Byli tam bardzo doświadczeni prowadzący jak Edyta Wojtczak (...). Zrobiono wielki konkurs, którego jurorem był Mariusz Walter i nas sobie wybrał — mnie i Andrzeja Zwierzyńskiego do tegoż programu. My byliśmy kompletnymi debiutantami, dlatego może się nie denerwowaliśmy”, opowiadała w niedawnym wydaniu „Dzień Dobry TVN”. W studiu spotkała się z Agatą Młynarską i Jolantą Fajkowską.
Grażyna Bukowska ujawniła kulisy pracy w „Wiadomościach”. Niewiele brakowało, a wybuchłaby śmiechem na wizji
Podczas rozmowy z „Dzień Dobry TVN” Grażyna Bukowska przyznała, że jej koleżanki pracujące przy innych formatach telewizyjnych miały znacznie więcej swobody. Ona, jako prowadząca program informacyjny, musiała przestrzegać określonych zasad i zachowywać powagę niezależnie od okoliczności. Nie zawsze było to łatwe.
Dziennikarka przypomniała historię z czasów, gdy prowadziła „Wiadomości” wspólnie z Grzegorzem Miecugowem. Prezenterowi zdarzały się problemy z wymową, a jedna z takich sytuacji niemal doprowadziła do wybuchu śmiechu na antenie. Miecugow przepraszał wówczas widzów, ale sposób, w jaki wypowiedział słowa przeprosin, rozbawił koleżankę. Bukowska musiała tymczasem zachować kamienną twarz i przeczytać kolejną informację dotyczącą prezydenta Lecha Wałęsy.
„Powiedział, przepraszając widownię: "Pseprasam państwa bardzo". Więc ja już nie mogłam wytrzymać, a za chwilę to ja musiałam czytać newsa, który dotyczył prezydenta Lecha Wałęsy. Mało tego, czytałam tę "białą", czyli to, co się mówi do kamery, a potem miałam "zieloną", czyli musiałam przeczytać tekst pod materiał filmowy i ja to czytałam na ostatnim oddechu i w momencie. Potem wszedł Grzesiek — całkiem poważny, zapowiedział swoje i dopiero zaczął się kolejny materiał bez naszego udziału”, dodawała ikona telewizji.
Udało jej się doprowadzić materiał do końca. Dopiero gdy rozpoczęła się kolejna emisja, a prezenterzy znaleźli się poza anteną, mogli wreszcie dać upust rozbawieniu. Ta historia odsłoniła nieco inne oblicze dziennikarki, którą miliony widzów kojarzyły przede wszystkim z poważnym tonem i nienagannym opanowaniem.
Dlaczego Grażyna Bukowska odeszła z telewizji? Wybrała życie poza ekranem
Choć przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji, Grażyna Bukowska nie zamierzała na zawsze pozostawać w blasku studyjnych reflektorów. W 2001 roku pożegnała się z Telewizją Polską, otwierając zupełnie nowy rozdział w swoim życiu zawodowym. Nie zrezygnowała jednak z medialnego świata. Zamiast występować przed kamerami, postanowiła sprawdzić się po ich drugiej stronie.
W latach 2006–2011 kierowała kanałem historyczno-dokumentalnym Discovery TVN Historia, wspólnym przedsięwzięciem TVN i Discovery. Na tym nie poprzestała. W latach 2012–2014 spróbowała swoich sił w public relations, pełniąc funkcję rzeczniczki prasowej firmy Chevron Polska. Jej kariera potoczyła się więc zupełnie inaczej, niż mogli przypuszczać widzowie przyzwyczajeni do oglądania jej na ekranie.