Są uczucia, które pozostają z nami na zawsze. Robert Wolański postanowił opowiedzieć historię swojej wielkiej miłości do Agnieszki Maciąg. Wkrótce ukaże się jego wyjątkowo osobista książka, pełna wspomnień, wzruszeń i chwil, które na zawsze odmieniły jego życie. Fotograf zdobył się na niezwykle szczere wyznanie o emocjach towarzyszących pisaniu. Jego słowa poruszają do głębi.
WIDEO…
Robert Wolański wydaje książkę o Agnieszce Maciąg. To historia miłości, która nie przemija
Niektórych historii nie sposób zamknąć w jednym wspomnieniu, fotografii czy pożegnalnych słowach. Pozostają w pamięci, w miejscach, które kiedyś wypełniał śmiech, i w obrazach, do których wraca się z czułością i wzruszeniem. Dla Roberta Wolańskiego taką historią jest miłość do Agnieszki Maciąg. Uczucie, które narodziło się niemal trzy dekady temu podczas sesji zdjęciowej w 1996 roku. On stanął za obiektywem, ona przed nim. Jedno spotkanie stało się początkiem wspólnej drogi, pełnej bliskości, podobnej wrażliwości i marzeń. W 2011 roku powiedzieli sobie sakramentalne „tak”, a przez 29 lat tworzyli własny świat, w którym szczególne miejsce zajmowały miłość, wzajemny szacunek i codzienna troska.
27 listopada 2025 roku Agnieszka Maciąg odeszła, pozostawiając ukochanego męża z niezliczonymi wspomnieniami wspólnie przeżytych chwil. Dziś Robert Wolański postanowił nadać im wyjątkową formę. Fotograf napisał książkę zatytułowaną „Agnieszka Maciąg. Historia pewnej miłości”, która ukaże się 12 listopada nakładem wydawnictwa W.A.B.
Nie będzie to jednak klasyczna biografia. To portret kobiety widzianej oczami człowieka, który ją kochał, dzielił z nią codzienność i był świadkiem najważniejszych chwil jej życia. Opowieść o bliskości, szczęściu i doświadczeniu straty, która na zawsze zmienia rzeczywistość.
Robert Wolański podzielił się na Instagramie niezwykle osobistym wyznaniem. Już pierwsze słowa jego wpisu pokazują, jak wielkie znaczenie ma dla niego ta publikacja. „Drodzy Przyjaciele. Oddaję w Wasze ręce opowieść o nas, o Agnieszce, o miłości, która odmieniła moje życie” – napisał.
Robert Wolański wrócił do najtrudniejszych wspomnień. „Płakałem, chwilami brakowało mi tchu”
Praca nad książką okazała się dla fotografa bolesnym powrotem do przeszłości. Każda kolejna strona przywoływała emocje, które towarzyszyły mu na różnych etapach wspólnego życia z Agnieszką. Od pierwszego zauroczenia i wielkiej miłości po szczęście, które dzielili, aż do rozpaczy po jej odejściu. „Pisanie tej historii było najtrudniejszą podróżą w jaką wyruszyłem” – przyznał.
W dalszej części wpisu opisał, jak wracanie do minionych lat wywoływało łzy, odbierało siły i zmuszało go do wielodniowych przerw. Jednocześnie każda zapisana strona stawała się kolejnym krokiem w oswajaniu rzeczywistości, w której zabrakło ukochanej. „Płakałem, chwilami brakowało mi tchu, czasami przerywałem pisanie na wiele dni, lecz z każdą kolejną stroną uczyłem się przyjmować ból i żyć z pustką, jaka po Niej pozostała” – wyznał.
Pisanie stało się dla niego terapią. Robert Wolański poruszająco o życiu bez Agnieszki Maciąg
Najbardziej przejmującym elementem zapowiedzi książki jest wyznanie dotyczące samego procesu jej powstawania. Robert Wolański nie ukrywa, że pisanie było dla niego czymś znacznie więcej niż pracą nad publikacją.
Stało się sposobem mierzenia się z żałobą. „Pisanie stało się moją terapią, sposobem przeżywania żałoby i ocalenia wspomnień, których nie chciałem stracić. Miłości, która mimo wszystko trwa” – wyznał.
Fotograf zakończył swój wpis prostymi słowami: „Z wdzięcznością Robert”.
Trudno o bardziej osobiste zaproszenie do historii, której napisanie wymagało tak wiele odwagi i emocjonalnego wysiłku. Bo choć wspólne życie Roberta Wolańskiego i Agnieszki Maciąg dobiegło końca, jego miłość do żony wciąż znajduje wyraz — tym razem w słowach, które postanowił pozostawić na kartach książki.