KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Królowa ludzkich serc, celebrytka, sprytna manipulatorka. Jaka tak naprawdę była Diana?

Kobieta, która za życia stała się legendą, wciąż pozostaje zagadką...

Gabriela Czernecka 31 sierpnia 2019 17:45

Królowa ludzkich serc, sprytna manipulatorka, konsekwentnie dążąca do celu, celebrytka, która poszukiwała miłości. Córka, żona, matka. Ulubienica tłumów, zagubiony Kopciuszek na królewskim dworze, księżna Walii. Diana Spencer była kobietą o wielu twarzach. Kobietą, która za życia stała się legendą, a wciąż pozostaje zagadką. Jaka była naprawdę? 

Księżna Diana królową ludzkich serc

31 sierpnia 1997 roku cały świat pogrążył się w żałobie. Ulice Londynu wypełniły się ludźmi, którzy chcieli w jakikolwiek sposób oddać hołd królowej ludzkich serc. Nieszczęśliwy wypadek na zawsze odebrał im ukochaną księżną, celebrytkę, działaczkę charytatywną. Ale kim tak naprawdę była Diana? 

Od jej tragicznej śmierci mijają 22 lata, ale ona wciąż inspiruje miliony. Księżna Walii była kobietą o wielu twarzach, ale do dziś niektórzy zastanawiają się, czy zasłużyła na tak wielką sympatię całego świata. Brytyjczycy poznali ją jako nieśmiałą, niewinną dziewczynę, zapatrzoną w dziedzica ich tronu. Była idealną kandydatką na żonę przyszłego króla. Do dziś biografowie piszą, że sprawiała wrażenie takiej, która nie będzie sprawiać żadnych problemów. Wówczas Ci, co tak sądzili, nie wiedzieli jak bardzo się mylili...

Diana i Karol szybko stworzyli wizerunek idealnej, zakochanej w sobie pary. Świat co rusz obiegały zdjęcia wpatrzonych w siebie małżonków, trzymających się za ręce i okazujących sobie uczucia. Pisano, że w trakcie związku z księciem Diana rozkwitła. Zaczęła zachwycać stylizacjami, świetnie radziła sobie podczas charytatywnych gal czy królewskich przyjęć. Z nieśmiałej dziewczyny stała się prawdziwą księżną Walii. Dopiero po latach na jaw wyszło, że na pozór idealne małżeństwo, tak naprawdę zmagało się z ogromnym kryzysem, a każdy uśmiech Diany był tylko częścią ich spektaklu.

Diana Spencer potrzebowała akceptacji i docenienia, czyli wszystkiego tego, czego nie zaznała w dzieciństwie. Rozwód rodziców, kłopoty z samooceną i bulimia sprawiły, że nie było jej łatwo pokonywać własnych słabości. Była kiepską uczennicą, ciągle czuła się niedowartościowana. Chciała pracować z dziećmi, ale bez wykształcenia (mimo dwukrotnego podejścia do matury, nie zdała) nie miała szans na posadę nauczycielki.

Gdy los obdarzył ją związkiem z następcą brytyjskiego tronu, marzenia o życiu prawdziwej księżniczki, bajkowym ślubie i dwójce dzieci powoli zaczęły się spełniać. Niestety bajka Diany nie zakończyła się słowami i żyli długo i szczęśliwie. Świadomość, że małżeństwo z Karolem z jego strony nie ma nic wspólnego z miłością (gdyż tą on od lat darzył Camillę Parker-Bowles) sprawiła, że zaczęła popadać w obsesje. Nasiliła się jej bulimia, miała depresję poporodową, szantażowała Karola, groziła samobójstwami, cięła się. Biografowie piszą, że dokonała pięciu prób samobójczych. Mimo pomocy najlepszych terapeutów nie potrafiła poradzić sobie z niskim poczuciem własnej wartości.

W końcu zdała sobie sprawę, że dramatyczne kroki wcale jej nie pomagają. Ucieczką od nieudanego małżeństwa stała się działalność charytatywna. Odwiedzała chorych i cierpiących, zaglądała do szpitali i przytułków. Szybko zyskała miano królowej ludzkich serc. Robiła wszystko, by pomóc innym, bo sama potrzebowała pomocy, której nikt nie mógł jej zapewnić...

Dobry kontakt z mediami postanowiła wykorzystać na swą korzyść nie tylko w działalności charytatywnej. Prasa szybko traciła więc zainteresowanie księciem, a skupiała się na odważnych, często nawet seksownych stylizacjach Diany. Każde wspólne wyjście traktowała jako próbę sił, z której najczęściej wychodziła zwycięsko. Niestety próba manipulowania mediami nie skończyła się dla niej dobrze. Od tamtej pory paparazzi nie opuszczali jej ani na krok, śledzili ją w każdej chwili, rozpisywali się o domniemanych romansach. 

Jej popularności nie popsuł więc nawet rozwód z Karolem. Wówczas stworzyła swój nowy wizerunek - księżnej o gołębim sercu, pełnej współczucia dla innych. Stała się ucieleśnieniem ideału współczesnej kobiety - wolnej, niezależnej, korzystającej z życia, ale też takiej, która nie zaniedbuje rodzicielskich obowiązków. W końcu synowie - William i Harry - byli dla niej najważniejsi. Zdjęcia z największymi nazwiskami ze świata show-biznesu - Michaelem Jacksonem, Eltonem Johnem, Freddiem Mercurym czy Georgem Michaelem tylko wzmacniały ten wizerunek. Ale jaka była naprawdę?

Dziś biografowie piszą wprost, że to, jak prezentowała się w mediach, daleko odbiegało od rzeczywistości. Podwładni narzekali na jej zmienne nastroje - potrafiła być niesprawiedliwa, rozkapryszona, wyniosła. W jednej chwili zachowywała się jak dziecko, popadała w rozpacz, by w drugiej śmiać się w niebogłosy i tryskać optymizmem. Choć przed laty wielokrotnie zarzucano jej brak inteligencji, umiejętnie pogrywała z mediami, wykorzystując je do swoich celów. Warto się więc zastanowić, czy rzeczywiście tylko Karol jest winny rozpadu ich małżeństwa...

Jaka więc była Diana Spencer? Czy była zagubionym Kopciuszkiem na królewskim dworze, sprytną manipulatorką, konsekwentnie zmierzającą do celu, a może celebrytką, która chciała być kochana? Diana, która za życia stała się legendą, do dziś pozostaje zagadką. Zobaczcie nasze wideo z cyklu Królewskie Życie 


 

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Tylko w VIVIE! inspirująca rozmowa z KATARZYNĄ SKRZYNECKĄ o tym, dlaczego postanowiła wrócić do figury 30-latki. „Prezes” ROBERT GÓRSKI i MONIKA SOBIEŃ-GÓRSKA o tym, czy ich życie przypomina… kabaret. ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI o tym, co robi, kiedy cały dom zaśnie.