Wystarczy spojrzeć na tegoroczne dekoracje, żeby zobaczyć, że wnętrza coraz chętniej zaglądają do lasu. Tym razem inspiracją nie są jednak liście, szyszki czy gałązki. Na pierwszy plan wysuwają się grzyby. I choć na początku mogą wydawać się dość nieoczywistym wyborem do mieszkania, w odpowiednim wydaniu potrafią wyglądać naprawdę stylowo. Drewniane i marmurowe figurki, lampki z charakterystycznymi kapeluszami, kubki czy tekstylia pokazują, że ten motyw można potraktować zarówno dekoracyjnie, jak i z przymrużeniem oka.

WIDEO…

player placeholder

Grzyby wychodzą z lasu i trafiają do domów

Przez lata grzyby pojawiały się we wnętrzach głównie przy okazji jesiennych dekoracji. Obok dyń, suszonych kwiatów i liści tworzyły sezonowe aranżacje, które miały wprowadzić do domu trochę leśnego klimatu.

Teraz dzieje się coś innego. Grzyb przestaje być wyłącznie dodatkiem i staje się samodzielnym motywem dekoracyjnym. Można znaleźć go na przedmiotach wykonanych z bardzo różnych materiałów, a jego charakterystyczna sylwetka sprawia, że nawet niewielki dodatek od razu przyciąga uwagę.

Zobacz także:

To właśnie forma jest tutaj największym atutem. Zaokrąglony kapelusz i smukła nóżka są na tyle charakterystyczne, że nie potrzeba dodatkowych zdobień. Czasem wystarczy prosty kształt i ciekawy materiał.

Drewniany grzybek zamiast kolejnej figurki

Jednym z najłatwiejszych sposobów na przemycenie tego trendu do wnętrza są drewniane dekoracje. Naturalny materiał sprawia, że grzyb nie wygląda jak przypadkowy gadżet, lecz staje się częścią aranżacji.

Taki niewielki przedmiot można postawić na półce, komodzie, stoliku kawowym czy parapecie. Dobrze wygląda wśród książek, ceramiki i innych dodatków inspirowanych naturą.

Drewno ma jeszcze jedną zaletę — nie narzuca wnętrzu konkretnej stylistyki. Pasuje zarówno do jasnych, spokojnych aranżacji, jak i do mieszkań, w których pojawiają się ciemniejsze kolory i bardziej wyraziste dodatki.

Grzyby z drewna
materiały prasowe / Grzyby z drewna, House Nordic, 249 zł/Answear.com

Marmur zmienia wszystko

Ten sam motyw może jednak wyglądać zupełnie inaczej. Wystarczy zmienić materiał. Grzyby wykonane z marmuru są bardziej eleganckie i przypominają niewielkie obiekty dekoracyjne. Ich forma pozostaje lekko zabawna, ale szlachetny materiał nadaje jej zupełnie nowy charakter.

To dobry przykład na to, że modny motyw nie musi oznaczać dosłownej dekoracji. Grzyb może być detalem z pogranicza designu i małej rzeźby. Postawiony pojedynczo na stoliku czy komodzie może wyglądać ciekawiej niż kilka przypadkowych ozdób ustawionych obok siebie.

Komplet grzybów z marmuru
materiały prasowe / Komplet grzybów z marmuru Sadie, Westwing, 169,99 zł.

Najbardziej efektowne są grzyby, które świecą

Jest jeszcze jedna odsłona tego trendu, która szczególnie dobrze sprawdza się jesienią. Lampki w kształcie grzybów.

To połączenie dekoracji i oświetlenia ma wyjątkowo dużo uroku. W dzień może wyglądać jak designerski dodatek, wieczorem natomiast zmienia się w niewielkie źródło ciepłego światła. Taka lampka nie musi stać w centrum salonu. Równie dobrze sprawdzi się na stoliku nocnym, komodzie albo półce. Wprowadza do wnętrza przytulność, ale jednocześnie nie jest kolejną oczywistą lampą.

Szklana lampka w formie grzyba
materiały prasowe / Szklana lampka w formie grzyba Pepco, 15 zł.

Motyw grzybów można przenieść do sypialni

Jeśli ktoś chce potraktować trend bardziej odważnie, może sięgnąć po tekstylia. Pościel z grzybowym wzorem to zdecydowanie mocniejszy akcent niż pojedyncza figurka, ale nadal można sprawić, żeby wyglądała subtelnie.

Dużo zależy od kolorystyki. Przygaszone brązy, beże, kremy i zielenie tworzą spokojny, jesienny klimat. Wzór w bardziej nietypowych kolorach może natomiast nadać sypialni charakteru i sprawić, że pościel stanie się jednym z głównych elementów dekoracyjnych.

To zresztą jeden z najprostszych sposobów na sezonową zmianę wnętrza. Nie trzeba kupować nowych mebli ani przemeblowywać całego pokoju. Wystarczy wymienić tekstylia.

Zestaw pościeli, Homla
materiały prasowe / Zestaw pościeli, Homla, 129 zł.

A jeśli nie pościel, to kubek

Grzybowy motyw dobrze wygląda także w kuchni. Kubki ozdobione sylwetkami grzybów albo inspirowane ich kształtem są niewielkim dodatkiem, ale właśnie dzięki temu łatwo wprowadzić je do codziennego życia.

Taki kubek może być częścią jesiennego śniadania, ale nie musi zniknąć z szafki wraz z końcem października. W przeciwieństwie do typowo sezonowych dekoracji nie ma na nim nic, co jednoznacznie mówiłoby: „jesień”.

To raczej detal dla osób, które lubią wnętrza z charakterem i nie boją się odrobiny humoru.

Kubki z motywem grzybów, Sinsay, 15,99 zł.
materiały prasowe

Nie trzeba zamieniać domu w leśną chatę

Największą zaletą tego trendu jest jego elastyczność. Grzyby można potraktować bardzo dosłownie albo tylko delikatnie zaznaczyć ich obecność.

W minimalistycznym wnętrzu wystarczy jeden marmurowy okaz. W bardziej naturalnej aranżacji sprawdzi się drewniana figurka. W sypialni można postawić na pościel, a przy łóżku — na lampkę. Z kolei w kuchni wystarczy kubek.

Nie trzeba kupować wszystkiego naraz. Wręcz przeciwnie — jeden charakterystyczny przedmiot może zrobić większe wrażenie niż cała kolekcja dekoracji.

Być może właśnie dlatego grzybowy motyw tak dobrze wpisuje się w obecne podejście do urządzania wnętrz. Zamiast kolejnej przewidywalnej dekoracji dostajemy coś, co budzi skojarzenia z naturą, ale jednocześnie ma w sobie odrobinę humoru i zaskoczenia.

Grzyby dekoracyjne Hervelle, Loberon, 179 zł.
materiały prasowe