Rozkochiwał w sobie fanki, elektryzował widzów i był jedną z twarzy serialu, który stał się symbolem całego pokolenia. Ian Ziering jako Steve Sanders w „Beverly Hills, 90210” błyszczał w blasku hollywoodzkiej sławy. Ale za uśmiechem telewizyjnego amanta kryje się historia, której nie napisałby nawet najlepszy scenarzysta. Dziś ma 62 lata, a jego życie to opowieść o wielkiej popularności, miłości, bolesnych rozstaniach i zaskakujących zwrotach kariery. Co dziś zostało z dawnego idola nastolatek?

WIDEO…

player placeholder

Ian Ziering był jednym z idoli lat 90. Steve Sanders przyniósł mu ogromną popularność

Wystarczy kilka taktów muzyki z czołówki „Beverly Hills, 90210”, by wspomnienia wróciły z niezwykłą intensywnością. Kalifornijskie słońce, młodzieńcze przyjaźnie, pierwsze miłości i bohaterowie, których losami emocjonowały się miliony widzów. Wśród nich był Steve Sanders – pewny siebie chłopak o charakterystycznej blond fryzurze i szelmowskim uśmiechu.

Ian Ziering wcielał się w tę postać przez całą dekadę, od 1990 do 2000 roku. Na ekranie dorastał razem ze swoimi bohaterami, a jego nazwisko na dobre związało się z jednym z najsłynniejszych seriali młodzieżowych tamtych lat. U boku Jasona Priestleya, Luke’a Perry’ego, Shannen Doherty, Jennie Garth i Tori Spelling współtworzył telewizyjny świat, do którego widzowie do dziś wracają z sentymentem.

Zobacz także:

Nie wszyscy jednak wiedzą, że Ziering chciał mieć wpływ na serial także poza kamerą. W 1995 napisał scenariusz odcinka „Skazany na życie”. Już wtedy pokazał, że interesuje go nie tylko aktorstwo, lecz również opowiadanie historii.

Czytaj też: Neflix ogłosił kontynuację kasowego serialu Guya Ritchiego! Do obsady dołącza plejada hollywoodzkich gwiazd

Ian Ziering
mikel roberts/Sygma via Getty Images / Ian Ziering

Za uśmiechem telewizyjnego amanta kryła się trudna historia. Ian Ziering wcześnie poznał smak straty

Zanim zdobył popularność i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów młodego pokolenia, Ian Ziering dorastał w New Jersey, gdzie stawiał pierwsze kroki na drodze do przyszłej kariery. Urodził się 30 marca 1964 w Newark, a dzieciństwo spędził w West Orange. W jego rodzinnym domu muzyka zajmowała szczególne miejsce. Ojciec, Paul M. Ziering, był saksofonistą. Już od najmłodszych lat przyszły aktor miał więc okazję poznawać artystyczne środowisko.

Dzieciństwo Iana naznaczyło jednak niezwykle bolesne wydarzenie. Miał zaledwie dziewięć lat, gdy odeszła jego matka, Muriel „Mickie”, z którą był bardzo związany. Ta rodzinna tragedia stała się jednym z najtrudniejszych doświadczeń jego wczesnych lat.

Mimo młodego wieku Ziering szybko zaczął zdobywać pierwsze doświadczenia przed kamerą. Jako 12-latek wystąpił w reklamie, a zainteresowanie łowcy talentów otworzyło przed nim kolejne możliwości. Z czasem niewielkie występy zaczęły ustępować miejsca coraz poważniejszym zawodowym wyzwaniom.

W 1981 pojawił się na Broadwayu w przedstawieniach „Pamiętam mama” oraz „Piotruś Pan”. W tym samym roku zadebiutował również na wielkim ekranie w melodramacie „Niekończąca się miłość” w reżyserii Franco Zeffirellego. Był to ważny etap w karierze młodego aktora, który stopniowo budował swoją pozycję w świecie filmu i telewizji.

Kiedy więc w 1990 dołączył do obsady „Beverly Hills, 90210”, nie był już debiutantem. Miał za sobą występy teatralne, pierwsze role filmowe i telewizyjne. Nie wiedział jeszcze, że postać Steve’a Sandersa przyniesie mu największą rozpoznawalność i sprawi, że jego nazwisko na długie lata pozostanie związane z jednym z najsłynniejszych seriali lat 90.

Czytaj też: Był bożyszczem nastolatek w latach 90. Dziś Brian Austin Green ma 53 lata. Tak wygląda serialowy David

Ian Ziering 1995
Vinnie Zuffante/Getty Images

Jason Priestly, Ian Ziering, Brian Austin Green, Luke Perry
Aaron Rapoport/Corbis/Getty Images /

 Jason Priestly, Ian Ziering, Brian Austin Green, Luke Perry 

Hollywood miało dla niego inne plany. Od „Beverly Hills, 90210” do rekinów i Las Vegas

W świecie show-biznesu jedna rola potrafi zapewnić sławę, ale bywa też etykietą, od której trudno się uwolnić. Ian Ziering przez lata pozostawał dla publiczności przede wszystkim Steve’em Sandersem. Nie oznaczało to jednak końca jego zawodowych ambicji.

Poza „Beverly Hills, 90210” występował między innymi w „Melrose Place”, „Świecie według Bundych”, „JAG – Wojskowe Biuro Śledcze” oraz filmie „Spadaj, tato”.

Prawdziwie osobliwy rozdział jego filmografii rozpoczął się jednak w 2013. Wtedy wcielił się w Finleya „Fina” Sheparda w filmie „Rekinado”. Ziering powracał do tej postaci także w kolejnych częściach serii. A gdy wydawało się, że trudno o bardziej zaskakujący zawodowy wybór, aktor pojawił się na scenie Chippendales. Przez cztery tygodnie w 2013 występował gościnnie w słynnej rewii w Rio All Suite Hotel and Casino w Las Vegas.

Od młodzieżowego idola po gwiazdę niekonwencjonalnych filmów i widowisk scenicznych – kariera Zieringa z pewnością nie przebiegała według jednego, przewidywalnego scenariusza.

Dwa małżeństwa, dwie córki i rozstania. Tak wyglądało życie uczuciowe Iana Zieringa

Na ekranie miłosne perypetie były nieodłączną częścią historii Steve’a Sandersa. Prywatnie Ian Ziering także doświadczył związków, które nie przetrwały próby czasu. 4 lipca 1997 poślubił Nikki Ziering, modelkę znaną między innymi z „Playboya”. Ich małżeństwo zakończyło się rozwodem 28 listopada 2002.

Po latach aktor ponownie zdecydował się stanąć na ślubnym kobiercu. 28 maja 2010 w Newport Beach poślubił Erin Kristine Ludwig. W ich życiu pojawiły się dwie córki. Mia Loren przyszła na świat 25 kwietnia 2011, a Penna Mae 25 kwietnia 2013. Jednak i ten związek nie okazał się trwały. 31 października 2019 aktor poinformował o rozstaniu z żoną. Rozwód został sfinalizowany 3 października 2022.

Za telewizyjnym uśmiechem gwiazdora kryje się więc nie tylko historia sukcesów zawodowych, lecz także doświadczeń, które zna wielu ludzi – miłości, budowania rodziny i trudnych pożegnań.

Czytaj też: Ten uśmiech łamał serca nastolatek. Tak po ponad 30 latach wygląda Brandon z „Beverly Hills, 90210”

Ian Ziering 2005
M. Caulfield/WireImage / Ian Ziering 2005

Ian Ziering dziś ma 62 lata. Steve Sanders wciąż pozostaje częścią jego legendy

30 marca 2026 Ian Ziering obchodził 62. urodziny. Od czasów, gdy miliony telewidzów śledziły przygody młodzieży z Beverly Hills, zmieniło się niemal wszystko. Serialowe nastolatki dawno dorosły, a ich odtwórcy poszli własnymi drogami. A jednak w pamięci widzów pozostaje przede wszystkim chłopakiem, który przed laty pojawił się w słonecznej Kalifornii jako Steve Sanders.

Bo niektóre role mają w sobie coś szczególnego. Nie pozwalają o sobie zapomnieć, nawet gdy mijają dekady. I choć Ian Ziering od dawna nie jest już chłopakiem z „Beverly Hills, 90210”, dla całego pokolenia widzów na zawsze pozostanie częścią tamtego świata – pełnego młodości, emocji i marzeń, które wydawały się nie mieć końca.

Ian nie zamierza żegnać się ze światem show-biznesu. W 2026 roku rozpoczął kolejny rozdział kariery, obejmując rolę gospodarza i producenta programu „The Great American Road Rally” na antenie The CW. „To o wiele więcej niż cykl podróży. To ogólnonarodowe święto wspólnoty, hojności, amerykańskiej kultury i ducha dobroczynności, który łączy nas wszystkich”, mówił aktor.

Jak się zmienił? Sprawdźcie sami.

 

 Ian Ziering  2026
Brianna Bryson/Getty Images / Ian Ziering 2026