Reklama

Od lat tworzą szczęśliwy związek, choć nie mówią o sobie zbyt wiele. Dla Pauliny Krupińskiej i Sebastiana Karpiel-Bułecka prywatność i rodzina są najważniejszymi wartościami. Dlatego też długo nie odnosili się do plotek o rzekomym kryzysie w małżeństwie… Aż do teraz. Modelka wyznała prawdę w najnowszym wywiadzie.

Reklama

Paulina Krupińska skomentowała plotki o małżeńskim kryzysie

Zakochanym początkowo niespieszno było do ślubu. W 2015 roku doczekali się zaś narodzin swojego pierwszego dziecka, a na ślubnym kobiercu stanęli dopiero cztery lata później, pod koniec lipca 2019 roku. Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka obecnie wychowują córeczkę Antoninę oraz synka Jędrzeja. Dla małżeństwa rodzina od zawsze była najważniejsza, jednak szczegóły ze swojego życia prywatnego zostawiają dla siebie. Mogą za to pochwalić się bogatym życiem zawodowym: modelka spełnia się jako gwiazda TV, a jej mąż regularnie koncertuje.

Czytaj także: Córka Justyny Pochanke ma już 27 lat! Czy poszła w ślady mamy?

Marta Wojtal

Paulina Krupińska, Viva! 2/2022

Jednak w ich sielankowym życiu nie brakuje miejsca na małżeńskie sprzeczki, chociażby o obowiązki domowe. Paulina Krupińska musiała przyzwyczaić się do codzienności u boku artysty. „Nie byłam przygotowana na życie z artystą. Nie wiedziałam, że ktoś może tak długo myśleć. Pięć godzin milczy i zastanawia się, co zagra w czasie koncertu na swoich skrzypcach”, opowiadała Rewii jakiś czas temu.

Niedawno media ponownie obiegły plotki, że w ich relacji nie dzieje się najlepiej… Modelka postanowiła je skomentować w najnowszym wywiadzie.

Zobacz także: Nadchodzą wielkie zmiany w życiu Oliwii Bieniuk! Podjęła decyzję o wyprowadzce

Piotr Molecki/East News

Paulina Krupińska-Karpiel, Sebastian Karpiel-Bułecka, Łódź, 31.05.2021 rok

Paulina Krupińska: „Jesteśmy temperamentni”

Gwiazda otworzyła się podczas szczerej rozmowy z JastrząbPost. Paulina Krupińska powiedziała, że plotki o kryzysie bardzo ją bawią, lecz nie jest to dla niej nic, czego by się nie spodziewała.

„Ja przez te osiem lat jak jestem z moim mężem, to naczytałam się o tylu kryzysach, że ktoś mi ostatnio powiedział, że czytał na jakimś portalu, że mamy kryzys. Powiedziałam, że generalnie odkąd jestem z Sebastianem od pierwszych dni naszego związku, to tak uważam, że w mediach mamy kryzys, więc luz, już się do tego zdążyłam przyzwyczaić”, podsumowała.

Dodała również, że spięcia się zdarzają, ale razem z mężem starają się na bieżąco rozwiązywać wszelkie nieporozumienia.

„Nie mamy cichych dni, bo jesteśmy temperamentni i uważamy, że zawsze trzeba rozwiązywać sytuację, która się pojawi tu i teraz. Nie ma co udawać, że nagle jest się obrażonym. Ja nie jestem absolutnie osobą, która strzela fochy i lubię rozmawiać. Oczywiście, kiedy w relacji, w związkach pojawiają się dzieci, to jest powód większych napięć i trzeba całą logistykę tak zorganizować. Ale uważam, że rodzina jest czymś najcenniejszym, co mam w życiu.

Na sam koniec podkreśliła, że zawieranie kompromisów w małżeństwie to według niej podstawa, aby stworzyć udany związek.

Reklama

Sprawdź również: Barbara Kwiatkowska-Lass była żoną Romana Polańskiego, ale to dla drugiego męża porzuciła karierę

Reklama
Reklama
Reklama