Jak donosi magazyn „Hello!”, Harry i Meghan odwiedzili dzielnicę St Ann's, gdzie czekały na nich trzy spotkania z przedstawicielami lokalnych organizacji. Pierwszym przystankiem było Community Recording Studio, które początkowo pomagało młodym ludziom rozwijać muzyczne pasje, zapewniając im dostęp do profesjonalnego sprzętu. Z czasem rozszerzyło swoją działalność o zajęcia sportowe i programy mentoringowe. Para odwiedziła również Himmah, organizację wspierającą osoby zmagające się z ubóstwem żywnościowym, a także Epic Partners.
WIDEO…
Nottingham zajmuje szczególne miejsce w historii Harry'ego i Meghan. To właśnie tutaj, 1 grudnia 2017 roku, po raz pierwszy pojawili się razem publicznie po ogłoszeniu zaręczyn. Jak przypomina „Hello!”, sam książę zna dzielnicę St Ann's jeszcze dłużej. Po raz pierwszy odwiedził ją prywatnie w 2013 roku.
„Miło znów być z powrotem”
Powrót książęcej pary wzbudził spore zainteresowanie mieszkańców. Jak relacjonowała agencja AP, cytowana przez serwis Today, Harry'ego i Meghan powitał wiwatujący tłum. W pewnym momencie rozległ się nawet okrzyk: „Kochamy cię, księżno Meghan!”. Sussexowie chętnie zatrzymywali się, by zamienić kilka słów z mieszkańcami, pozować do wspólnych zdjęć i przywitać się z najmłodszymi.
Sama Meghan nie kryła radości z ponownej wizyty. „Miło znów być z powrotem” – powiedziała po przybyciu. Duże zainteresowanie towarzyszyło parze również przed Himmah Hub, gdzie zgromadzili się studenci i okoliczni mieszkańcy. Choć tym razem nie było okazji do bezpośrednich spotkań z tłumem, Harry'ego i Meghan pożegnano owacjami.
Jedno zdjęcie przywołało wspomnienia sprzed lat
Jednym z najbardziej wzruszających momentów wizyty okazało się spotkanie z 90-letnią Irene Hardman. Kobieta przyszła z wyjątkową pamiątką – oprawionym w ramkę zdjęciem z pierwszej wspólnej wizyty Harry'ego i Meghan w Nottingham w 2017 roku.
Widok fotografii wyraźnie poruszył księżną. „Mój Boże, jakie to słodkie! To był nasz pierwszy spacer wśród ludzi. Wspaniałe wspomnienie!” – miała powiedzieć Meghan, jak relacjonuje „Hello!”.
Nie zabrakło również powrotu do inicjatywy szczególnie bliskiej sercu księżnej. Podczas wizyty w kuchni społecznej Himmah przypomniano projekt „Together: Our Community Cookbook” z 2018 roku, który Meghan wspierała. Spotkanie z kobietami zaangażowanymi w działalność kuchni, w tym z osobami związanymi ze społecznością dotkniętą pożarem Grenfell Tower, miało wyjątkowo serdeczny charakter. Harry i Meghan nie ograniczyli się przy tym do rozmów. Dołączyli także do wspólnego gotowania.
Książę Harry przy stole bilardowym. Meghan wybrała inne zajęcia
W programie wizyty znalazł się też czas na mniej formalne spotkania. W Epic Partners Harry został zaproszony do rozegrania partii bilarda. Meghan postanowiła jednak nie podejmować wyzwania i pozostawiła tę przyjemność mężowi.
Para spróbowała również swoich sił w dekorowaniu babeczek i grach karcianych. Szczególnie przypadła Meghan do gustu gra Dobble, którą – jak podaje „Hello!” – księżna poznała właśnie podczas spotkania. Miała nawet przyznać, że zamierza kupić ją do domu.
Nie mniej ciepły charakter miało spotkanie Meghan z uczennicami szkoły podstawowej, uczestniczącymi w zajęciach mających wzmacniać pewność siebie. Księżna wspólnie z dziewczynkami przygotowywała bransoletki, a każdej z nich wręczyła odręcznie napisaną kartkę z motywującymi słowami. Był to jeden z tych drobnych, osobistych gestów, które nadały całej wizycie bardziej kameralny charakter.
Meghan postawiła na burgund. Harry pozostał wierny klasyce
Uwadze obserwatorów nie umknęły również stylizacje Sussexów. Meghan zdecydowała się na elegancki zestaw utrzymany w głębokich, jesiennych odcieniach. Obszerny płaszcz w kolorze burgundu połączyła z dopasowanymi szpilkami i śliwkową spódnicą marki The Fold. Całość prezentowała się szykownie, a zarazem odpowiednio do charakteru wizyty.
Harry postawił natomiast na sprawdzoną klasykę, wybierając niebieski garnitur.
Powrót Harry'ego i Meghan do Wielkiej Brytanii budzi zainteresowanie
Wizyta w Nottingham przyciągnęła uwagę nie tylko ze względu na spotkania z mieszkańcami. Od pewnego czasu coraz więcej mówi się bowiem o relacjach Sussexów z Wielką Brytanią i rodziną królewską.
Jak informuje „Hello!”, pod koniec sierpnia 2026 roku Harry i Meghan mieli wyprowadzić się ze swojej posiadłości w kalifornijskim Montecito. W czerwcu księżna miała z kolei zrezygnować z publicznych wystąpień w Londynie, wskazując na kwestie bezpieczeństwa.
To temat, który od lat pozostaje szczególnie istotny dla księcia Harry'ego. Syn króla Karola III zabiega o przywrócenie finansowanej przez państwo ochrony policyjnej podczas pobytów w Wielkiej Brytanii. W maju 2025 roku przegrał jednak sprawę sądową przeciwko brytyjskiemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych.
Jak zauważa agencja AP, sama wizyta w Nottingham pod wieloma względami przypominała oficjalne królewskie wydarzenie. Parę zapowiadano, posługując się ich książęcymi tytułami, a obecność mediów została wcześniej zorganizowana i ograniczona do wyznaczonej grupy dziennikarzy. Jednocześnie niemal nie wspominano o fundacji Archewell, z którą Sussexowie są od lat związani.
Według AP Harry i Meghan starają się odbudować swój wizerunek w Wielkiej Brytanii. Agencja zwraca również uwagę na oznaki złagodzenia napięć w rodzinie królewskiej. Sam Harry ma dążyć do pojednania z ojcem, królem Karolem III, który zmaga się z chorobą nowotworową.
W doniesieniach pojawia się także wątek dzieci Sussexów. Jak podaje AP, Archie i Lilibet mają mieszkać w prywatnej rezydencji w Cotswolds. Warto jednak zaznaczyć, że w przywoływanych publikacjach Harry i Meghan nie odnieśli się do tych informacji.
Czy wizyta w Nottingham okaże się początkiem częstszych powrotów Sussexów do Wielkiej Brytanii? Na razie para nie zdradziła swoich dalszych planów. Jedno jest pewne: podczas jednego dnia Harry i Meghan ponownie odwiedzili miejsca, z którymi łączy ich wieloletnia historia, a spotkania z mieszkańcami stały się okazją do przypomnienia chwil sprzed niemal dekady.