Śmierć Piotra Woźniaka-Staraka w 2019 roku, do której doszło w wypadku na jeziorze, była jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń w życiu Agnieszki Woźniak-Starak. Po latach dziennikarka zdecydowała się wrócić do tamtych chwil i opowiedzieć o nich publicznie. W programie „Prześwietlenie” na kanale Goniec na platformie YouTube przedstawiła kulisy czasu poszukiwań męża oraz to, jak wyglądały pierwsze dni po tragedii, która całkowicie zmieniła jej życie.

WIDEO

player placeholder

Agnieszka Woźniak-Starak w „Prześwietleniu” na kanale Goniec

22 stycznia na kanale Goniec na platformie YouTube ukazał się najnowszy odcinek programu „Prześwietlenie”. Gościem Janusza Schwertnera była Agnieszka Woźniak-Starak. Rozmowa miała charakter osobisty i dotyczyła zarówno jej drogi zawodowej, jak i najbardziej dramatycznych wydarzeń w jej życiu.

Agnieszka Woźniak-Starak wróciła do 2019 roku, kiedy w wypadku na jeziorze zginął jej mąż, Piotr Woźniak-Starak. Jak podkreślała, tragedia była procesem rozciągniętym w czasie, a wszystko, co działo się wtedy, całkowicie przeorganizowało jej sposób myślenia o świecie. W wywiadzie w „Prześwietleniu” mówiła wprost o emocjach, strachu i próbie przetrwania kolejnych dni.

„Miałam marzenie przetrwać” – trzy godziny w lesie pod Warszawą

Jednym z najbardziej poruszających fragmentów rozmowy były słowa o pierwszych dniach po tragedii. Agnieszka Woźniak-Starak przyznała, że jej jedynym celem było przetrwać.

Zobacz także:

– Wtedy miałam marzenie przetrwać i iść z tymi psami. Chodziłam trzy godziny po tym lesie z psami pod Warszawą i biegałam po 10 km, żeby jakieś endorfiny złapać – mówiła w programie „Prześwietlenie”.

Dziennikarka opisała stan całkowitego przewartościowania życia. Jak zaznaczyła, gdy „wali się jednego dnia świat na głowę”, nagle wszystko, co wcześniej wydawało się ważne, przestaje mieć znaczenie. W jej relacji spacery trwające trzy godziny i biegi na dystansie 10 km nie były formą sportu, lecz próbą poradzenia sobie z napięciem i bólem. Chodziło o to, by „złapać” endorfiny i utrzymać się na powierzchni.

Te słowa Agnieszki Woźniak-Starak wybrzmiały wyjątkowo mocno, ponieważ pokazały codzienność po tragedii – bez upiększeń, bez patosu, z naciskiem na fizyczne zmęczenie i emocjonalne wyczerpanie.

Czytaj też: Agnieszka Woźniak-Starak o powodach rozstania z TVN. Nie chciała robić rzeczy głupich. Co na to usłyszała?

fot. AKPA
fot. Podlewski/AKPA

Prośba o psychiatrę podczas poszukiwań Piotra Woźniaka-Staraka

Agnieszka Woźniak-Starak w „Prześwietleniu” wróciła również do czasu poszukiwań Piotra Woźniaka-Staraka. Przyznała, że jeszcze w trakcie akcji szukania męża poprosiła o wsparcie specjalisty.

– Na miejscu, jeszcze jak szukaliśmy Piotrka, powiedziałam do naszego przyjaciela: Chciałabym, żebyście ściągnęli psychiatrę albo psychologa na miejsce, bo ja nie jestem w stanie przewidzieć, jak zareaguję. Będę potrzebowała pomocy i chcę, żeby ktoś był na miejscu – mówiła.

Decyzja o sprowadzeniu psychiatry albo psychologa na miejsce była, jak zaznaczyła, wynikiem intuicji. Agnieszka Woźniak-Starak podkreśliła, że miała świadomość, iż sytuacja może ją emocjonalnie przerosnąć. Nie chciała zostać z tym sama.

W rozmowie opowiadała także o wielogodzinnych dyskusjach z bliskimi. Jak wspominała, rozmowy o Piotrze Woźniaku-Staraku, o emocjach i o tym, co się wydarzyło, trwały wiele miesięcy, „aż przyszła pandemia”. Przyznała, że potrzeba mówienia była ogromna, a wspólne przeżywanie żałoby miało dla niej ogromne znaczenie.

„Śmierć nie istnieje” – słowa Agnieszki Woźniak-Starak o stracie

W programie „Prześwietlenie” Agnieszka Woźniak-Starak mówiła także o swoim podejściu do śmierci. Jak zaznaczyła, doświadczenie długotrwałej tragedii sprawiło, że przestała się jej bać.

– Przestałam się bać śmierci zupełnie, bo wiem, że śmierć nie istnieje. Wiem, że coś jest dalej, musi coś być dalej – powiedziała.

Dziennikarka przyznała, że w tamtym czasie czytała wiele książek o życiu po śmierci. Potrzebowała – jak mówiła – „namierzyć, gdzie Piotrek teraz może być”. Podkreśliła, że lektury bardzo ją zbudowały i pomogły jej uwierzyć, że „tak jest po prostu”.

Agnieszka Woźniak-Starak zaznaczyła również, że to doświadczenie uświadomiło jej, iż śmierć jest częścią ludzkiego życia. W jej słowach wybrzmiała refleksja, że każdy prędzej czy później będzie musiał zmierzyć się ze śmiercią kogoś bliskiego.

Wywiad w „Prześwietleniu” na kanale Goniec stał się poruszającym świadectwem tego, jak Agnieszka Woźniak-Starak przeżywała czas po śmierci męża i co działo się po odnalezieniu Piotra Woźniaka-Staraka. Jej relacja – oparta na konkretnych wydarzeniach i osobistych wyznaniach – pokazała, jak jedna tragedia w 2019 roku w wypadku na jeziorze zmieniła całe jej życie.

Zobacz też: Gwiazda TVN-u i producent filmowy. Jak wyglądał naprawdę ich związek? Prawda w końcu ujrzała światło dzienne

Agnieszka Woźniak-Starak, VIVA! wrzesień 2017
Marlena Bielinska/MOVE

Źródlo: Program „Prześwietlenie”, kanał Goniec, YouTube