Krótsze dni i chłodne wieczory sprawiają, że coraz chętniej zaszywamy się w sypialni. Żeby było w niej naprawdę przytulnie, nie trzeba malować ścian ani wymieniać mebli. Projektanci wnętrz przekonują, że wystarczy kilka sezonowych zmian, które bez trudu cofniesz wiosną.
WIDEO…
ZOBACZ TAKŻE: Szkocka krata wraca na święta, ale w kolorze, którego się nie spodziewasz
Zacznij od łóżka
To najprostsza i najbardziej efektowna zmiana. Projektanci radzą, by na jesień sięgnąć po cięższą kołdrę, dzianinowy koc i poduszki o różnych fakturach. To sezonowa zmiana, którą najłatwiej odwrócić, gdy wróci wiosna.
Warto też wymienić pościel na cieplejszą. Na chłodne miesiące najlepiej sprawdzają się flanela i szczotkowana bawełna, które są miękkie w dotyku i od razu otulają ciepłem.
Ciepłe kolory bez malowania ścian
Chłodne szarości potrafią sprawić, że sypialnia wydaje się zimna i nieprzytulna. Projektanci radzą, by unikać barw o szarym podtonie i postawić na głęboki burgund, terakotę lub maślane neutralne odcienie.
Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba sięgać po pędzel. Kolor najłatwiej wprowadzić dodatkami: poduszkami, kocem, abażurem lampy czy dywanem w odcieniach oliwki, rdzy i głębokiej gliny.
CZYTAJ TEŻ: Te świece pachną jak perfumy z niszowej perfumerii. Koją zmysły i czynią wnętrza bardziej przytulnymi
Zgaś górne światło
Ostre światło z sufitu to wróg przytulnej sypialni. Projektanci zgodnie zalecają, by zastąpić je lampkami nocnymi, kinkietami i lampami podłogowymi z żarówkami o ciepłej barwie.
Projektanci zwracają uwagę na jeszcze jeden szczegół: możliwość przyciemniania światła. Wieczorem wystarczy delikatna, ciepła poświata, by sypialnia od razu zamieniła się w strefę relaksu.
Miękko pod stopami i przy oknie
Na drewnianej podłodze czy panelach warto położyć przy łóżku wełniany dywanik. Ociepla on wnętrze nie tylko wizualnie, ale i dosłownie, bo pierwsze kroki rano stawiamy na miękkim.
Warto też przyjrzeć się oknom. Grubsze zasłony albo dodatkowa warstwa w postaci firanki sprawią, że od szyby nie będzie ciągnęło chłodem, a sypialnia stanie się bardziej kameralna.
Zapach i drobne detale
Ostatni krok to zapach, o którym często zapominamy. Projektanci polecają świece i dyfuzory o ciepłych, drzewnych nutach, które od razu kojarzą się z jesienią.
Przytulności dodadzą też drobiazgi z historią: stara tkanina oprawiona w ramę, ulubione książki przy łóżku czy wazon z suszonymi kwiatami.
Flanelowa pościel. Zara Home
Dwustronna poszwa z bawełnianej flaneli o gramaturze 160 g/m² to idealny wybór na chłodne noce. Ma ciepłe, beżowo-brązowe paski o różnej grubości po obu stronach, więc jedną pościel można nosić na dwa sposoby. Flanela jest miękka, przyjemnie grzeje i od pierwszej nocy wprowadza do sypialni jesienny klimat.
Dzianinowy koc. H&M
Koc z miękkiej dzianiny o strukturalnym wzorze w romby to klasyk jesiennej sypialni. Wystarczy narzucić go na nogi łóżka, by od razu zrobiło się przytulniej i cieplej.
Lampa z lnianym kloszem. IKEA
Lampa HALGATT ma prostą, elegancką formę. Ceramiczna podstawa w kolorze brązu i lniany klosz dają miękkie, rozproszone światło, a co najważniejsze, lampę można przyciemniać.
Wełniany dywanik. Westwing
Ręcznie tuftowany dywanik Aliza z wełny ma organiczny kształt i głęboki, burgundowy kolor, który projektanci polecają na jesień. Sprawdzi się przy łóżku jako ciepły akcent na chłodnej podłodze.
Świeca o drzewnym zapachu. Ralph Lauren Home
Świeca Bedford łączy nuty igieł sosnowych, jagód jałowca, cyprysu i wetywerii, czyli dokładnie taki ciepły, drzewny zapach, jaki polecają projektanci. Mosiężna podstawa w plecionkowy wzór sprawia, że wygląda elegancko także wtedy, gdy nie jest zapalona.
Małe zmiany, wielki efekt
Przytulna sypialnia na jesień to nie kwestia remontu, ale kilku przemyślanych dodatków. Cieplejsza pościel, miękki koc, nastrojowe światło i zapach potrafią całkowicie zmienić atmosferę wnętrza.
A najlepsze jest to, że wiosną wystarczy schować koc do szafy i wymienić pościel, by sypialnia znów nabrała lekkości.