Choć uwagę przyciągał przede wszystkim szlachetny kolor, prawdziwa niespodzianka kryła się z tyłu stroju. Jeden detal nadał klasycznej stylizacji zupełnie nowego charakteru.
WIDEO…
ZOBACZ TAKŻE: Dyplomacja w dobrym stylu. Marta Nawrocka na Filipinach postawiła na dyskretną elegancję
7 października Marta Nawrocka towarzyszyła prezydentowi Karolowi Nawrockiemu podczas uroczystego spotkania z osobami zasłużonymi dla rozwoju relacji polsko-filipińskich oraz przedstawicielami Polonii mieszkającymi na Filipinach. Podczas uroczystości prezydent wręczył odznaczenia państwowe osobom zaangażowanym w budowanie więzi między oboma krajami. Pierwsza dama postawiła tego wieczoru na ponadczasową elegancję z nutą nowoczesności.
Kolor dojrzałego wina. Marta Nawrocka wie, jak nosić burgund
Burgund od lat kojarzy się z luksusem, wyrafinowaniem i dyskretną elegancją. Głęboki odcień czerwieni, subtelnie przełamany fioletem, ma w sobie coś wyjątkowo szlachetnego. Nic dziwnego, że regularnie powraca do kolekcji największych domów mody.
CZYTAJ TEŻ: Balenciaga SS 2027: moda w symbiozie. Pierpaolo Piccioli łączy couture, codzienność i siłę koloru
Marta Nawrocka wybrała długą kreację o minimalistycznym kroju, z delikatnie zaznaczoną talią i lekko rozszerzającym się dołem. Zabudowany dekolt i prosta linia nadały całości klasy. Intensywna barwa nie potrzebowała dodatkowej oprawy, by zrobić wrażenie.
Cały sekret tkwił z tyłu. Ten detal przyciągał spojrzenia
Choć przód kreacji był niezwykle oszczędny w formie, tył skrywał efektowny akcent. Rząd złotych guzików stanowił subtelną ozdobę, która przełamywała prostotę stroju i dodawała mu charakteru.
Pierwsza dama uzupełniła stylizację jasnymi szpilkami oraz złotym zegarkiem. Dodatki harmonijnie współgrały z burgundem, nie odwracając uwagi od samej kreacji.
Zestaw doceniła również stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro, która w rozmowie z „Faktem” pochwaliła zarówno kolor, jak i przemyślane proporcje stroju.
"Kreacja ma bardzo oszczędną formę. Żadnych ozdobników, które zaczynają żyć własnym życiem. Przód jest niemal ascetyczny, dzięki czemu uwagę przyciąga przede wszystkim kobiecy fason z lekko rozkloszowaną spódnicą, zaznaczoną delikatnie talią i pięknie zarysowanym przodem sukienki bez potrzeby dekoltu"
Szczególną uwagę zwróciła na dekoracyjne guziki oraz umiejętne połączenie klasyki z nowoczesnym detalem.
A potem pojawia się tył i rząd widocznych guzików staje się dekoracją samą w sobie. To bardzo dobry zabieg. Detal nie próbuje konkurować z całością, tylko pojawia się niczym modowy podpis – dodała stylistka
Marta Nawrocka pokazała w Manili, że najbardziej wyrafinowana elegancja nie musi być ostentacyjna. Czasem wystarczy szlachetny odcień, perfekcyjnie dobrany fason i jeden nieoczywisty akcent.