Na takie słowa wielbiciele brytyjskiej rodziny królewskiej czekali od chwili, gdy kilka miesięcy temu pojawiły się wieści o powrocie Harry'ego i Meghan do Wielkiej Brytanii. Wszyscy liczyli na to, że jednym z powodów decyzji o przeprowadzce ze Stanów jest pragnienie pojednania z królem Karolem i księciem Williamem. Wywiad, którego książę Harry udzielił w ramach cyklu „One More Question” wyraźnie wskazuje, że taki był plan.

WIDEO…

player placeholder

„Blizny zostają na zawsze”

Choć rozmowa odbyła się w Nowym Jorku, część pytań dotyczyła tego, jak książę i jego żona zamierzają ułożyć sobie życie w Anglii. Jedno z nich szczególnie poruszyło Harry'ego. Dziennikarz zapytał go, czy boleje nad tym, że jego relacje z ojcem i bratem są tak skomplikowane. „Tak, oczywiście” - odparł bez wahania młodszy syn Karola III. Dodał też, że to problem, z którym może się utożsamić wiele osób.

Pytający na tym nie poprzestał. Chciał wiedzieć, czy Harry ma zamiar odbudować zerwane więzi i zażegnać rodzinny konflikt. Tu już odpowiedź nie była tak oczywista. Harry odparł: „Słuchaj, blizny zostają na zawsze”. Zaraz jednak dodał, że jego zdaniem czas zostawić przeszłość za sobą. „Jak dla mnie, na świecie i w życiu ludzi jest dość dramatów, by jeszcze ciągnąć konflikty w rodzinie”.

Zobacz także:

Czytaj również: Nikt nie miał się o tym dowiedzieć. Dzieci Harry’ego i Meghan odwiedziły króla Karola

Potem już stwierdził wprost, że dąży i będzie dążył do pojednania z ojcem i bratem. „Niektórzy nie chcą, żeby to się udało. Ja chcę, żeby się udało”. Te dwa zdania z wywiadu od razu wywołały dyskusję. Odebrano je bowiem jako przytyk do księcia Williama. Niektórzy komentatorzy sugerowali, że Harry robi z siebie ofiarę – sam twierdzi, że chce zgody i zakończenia konfliktu, a winę za to, że nie ma pojednania, zwala na starszego brata.

Dyskusja na temat tych słów wywołała taką burzę, że rzecznik księcia Harry'ego wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Jak podaje NBC News, stwierdził w nim kategorycznie, że uwaga o „niektórych osobach” w żadnym razie nie była wymierzona w księcia Williama ani w nikogo innego z rodziny i "miała charakter ogólny". Sam książę William nie odniósł się do słów brata. Żadnego komentarza na ten temat nie wydał też Pałac Buckingham.

książę William książę Harry
Richard Heathcote/Getty Images)

Od pożegnania z rodziną królewską do powrotu

Żeby zrozumieć wagę tych słów, trzeba cofnąć się o kilka lat. W 2020 roku Harry i Meghan zrezygnowali z pełnienia funkcji członków rodziny królewskiej i przenieśli się do Kalifornii. Później książę opisywał napięte relacje z ojcem i bratem w rozmowie z Oprah Winfrey i w serialu dokumentalnym Netflixa. Oliwy do ognia dolała też jego wydana w 2023 roku autobiografia „Spare”. Książę nie szczędził w niej opisów rodzinnych konfliktów, kłótni z bratem Williamem, z których jedna zakończyła się bójką. Ujawnienie tych sekretów w książce jeszcze bardziej pogłębiło dystans między braćmi.

To, że William i Harry się nie znoszą, doskonale było widać w sierpniu 2024 roku, kiedy obaj bracia spotkali się na pogrzebie królowej Elżbiety II w 2022 roku i dwa lata później na pogrzebie wuja. Nie siedzieli obok siebie, nie rozmawiali ze sobą, zachowywali się tak, jakby byli obcymi sobie ludźmi. A nawet wrogami.

Powrót do Anglii. Dzieci w brytyjskiej szkole

Pod koniec sierpnia 2026 roku Harry, Meghan i ich dzieci – Archie i Lilibet – przeprowadzili się z Kalifornii do Wielkiej Brytanii. Według ABC News książę miał tłumaczyć znajomym, że robi to, bo chce być bliżej rodziny. Ważne dla niego miało być także to, by dzieci kształciły się w brytyjskich szkołach. Niektóre media sugerowały też, że Harry przejął się informacjami o stanie zdrowia ojca, który zmaga się z rakiem prostaty.

Choć od przeprowadzki minęło już kilka tygodni, nadal nie doszło do oficjalnego spotkania Sussexów z księciem Williamem i jego rodziną. Harry i Meghan długo unikali jakichkolwiek wystąpień publicznych. Pierwsze wspólne wystąpienie po powrocie odbyło się w poprzednim tygodniu w Nottingham, gdzie para odwiedziła organizacje społeczne. Ta powściągliwość jest zrozumiała - Sussexowie formalnie nie są członkami rodziny królewskiej, ale osobami prywatnymi. Ma to swoje zalety, ale też wady. Jedną z nich jest to, że sami muszą sobie zapewnić ochronę.

Zobacz też: Harry i Meghan pierwszy raz razem na oczach Brytyjczyków od powrotu do kraju! Wybrali Nottingham, miasto ich pierwszego wspólnego wyjścia. Tłum witał ich okrzykami

książę Harry i Meghan
Dominic Lipinski/Getty Images

Co z tym pojednaniem? Z królem powinno się udać, z Williamem tak łatwo nie będzie

Żeby się pojednać, wyjaśnić wzajemne pretensje i zacząć odbudowywać relacje, trzeba się spotkać i rozmawiać. A z tym jest problem. Na razie nie wiadomo na pewno, że doszło choćby do jednego krótkiego spotkania. Według ABC News Karol III spotkał się z Harrym i jego rodziną w lipcu 2026 roku, a więc jeszcze przed przeprowadzką Harry'ego do Wielkiej Brytanii. Miał to być pierwszy od czterech lat moment, gdy król zobaczył Meghan, Archiego i Lilibet. Spotkanie miało się odbyć w posiadłości Highgrove. Ale już po przeprowadzce Sussexów do Anglii do ich spotkania z królem nie doszło. Według doniesień mediów Harry jedynie rozmawiał z ojcem przez telefon. Z Williamem nie udało się nawet to. Harry nie widział się z nim od powrotu do Anglii, ani nie rozmawiał z nim przez telefon. Jak przypominają brytyjskie media, te „ciche dni” między braćmi trwają już ponad cztery lata.

Sam Harry w cytowanym wywiadzie ograniczył się do deklaracji, że zależy mu na pojednaniu. Ani on, ani później jego rzecznik, nie wskazał konkretnego terminu jego spotkania z bratem czy ojcem. Nie wiadomo nawet, czy takie spotkanie zostało zaplanowane. Jedyne, co można stwierdzić na pewno, to fakt, że zmieniła się postawa Harry'ego. W wywiadzie nie oskarżał innych, zadeklarował za to wolę pogodzenia się z rodziną. Czy to wystarczy, by po latach milczenia dojść do zgody i zacząć odbudowywać zerwane więzi? Z ojcem może się Harry'emu udać, o czym świadczy lipcowe spotkanie w Highgrove. Z Williamem tak łatwo nie bedzie.

Źródło: GQ, ABC News

Harry Meghan William Kate
Stephen Pond/Getty Images