KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Długo spotykali się w tajemnicy. Tak wyszedł na jaw związek Elżbiety II i księcia Filipa!

Wystarczyło jedno zdjęcie. Zdradził ich niewinny gest!

Gabriela Czernecka 12 kwietnia 2020 12:05

Organizowali potajemne schadzki, a zdradziło ich jedno zdjęcie! Królowa Elżbieta II i książę Filip tworzą zgrane małżeństwo od ponad siedemdziesięciu lat. Początki ich związku nie były jednak łatwe. Książę Filip miał wiele ciemnych stron charakteru, o których świat nie wiedział lub wolał zapomnieć. Nie pomagało mu, że trzy jego siostry wyszły za mąż za niemieckich arystokratów, którzy osądzani byli o współpracę z nazistami. Nie miał szlacheckiego pochodzenia, a na salonach nazywano go przystojniakiem bez grosza przy duszy. Za nic miał dworskie zwyczaje i w każdej sytuacji pozostawał sobą, próbując wyróżniać się z tłumu... poczuciem humoru. Między innymi właśnie to urzekło Elżbietę, która od pierwszej chwili zakochała się w nim bez pamięci. Były to jednak wszystkie cechy, które skreślały FIlipa jako przyszłego męża (wówczas jeszcze) księżniczki. Jak to się stało, że stanęli na ślubnym kobiercu i kiedy tak naprawdę dowiedział się o nich świat? 

Jak Elżbieta poznała Filipa

Król Jerzy VI odwiedził szkołę kadetów Royal Naval College w Dartmouth w 1939 roku. Z powodu epidemii świnki wśród kadetów, jego córki: księżniczki Elżbieta i Małgorzata, musiały opuścić niektóre punkty programu królewskiej oficjalnej wizyty. W tym czasie córki ówczesnego monarchy miał oprowadzać odporny na chorobę kadet. Padło na praprawnuczka królowej Wiktorii, księcia Filipa. Wysoki, świetnie zbudowany, przystojny blondyn o niebieskich oczach zrobił na księżniczce Elżbiecie piorunujące wrażenie. „Nie mogła oderwać od niego wzroku, choć on nie zwracał na nią uwagi”, pisała w pamiętnikach Crawfie, opiekunka księżniczki.

Sam FIlip nie był zachwycony, że powierzono mu tę funkcję. Jak pisze Marek Rybarczyk w książce Elżbieta II, o czym nie mówi królowa: „Popisywał się po sztubacku, napychając się krewetkami. Wszystko to jednak jak wspominała o tym Crawfie, wydawało się jej podopiecznej wspaniałe i niezwykle dowcipne”. Podobno już wtedy nikt nie miał wątpliwości, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. Ale tylko z jej strony. Ona nie odstępowała go na krok, on cieszył się, że adorowany, ale nie traktował jej wówczas poważnie. Choć jego wuj prześcigał się w intrygach, by połączyć go z Elżbietą, co dałoby mu szansę na zmianę nazwiska rodziny panującej na Windsor-Mountbatten, w końcu FIlipa i młodą księżniczkę połączyło prawdziwe uczucie. Spekulacje na temat przyszłego męża trzynastoletniej dziewczynki nie były jednak wtedy tematem plotek.

„Jej urok mógł oczarować nawet zaprawionego w miłosnych bojach księcia wikinga”

Swój związek trzymali w tajemnicy. Filip pisał do niej listy, ale podobno robił to za namową wuja. Ona jednak swoje uczucia traktowała bardzo poważnie, o czym miała świadczyć fotografia Filipa na jej biurku. Jak książę Filip przyznał w rozmowie ze swoim biografem, o małżeństwie z Elżbietą zaczął myśleć dopiero po wojnie w 1946 roku. Kiedy wrócił z wojska, Elżbieta zaprosiła go do Balmoral. Nie widzieli się od dawna, ale coś zaiskrzyło. Elżbieta II wyrosła na filigranową brunetkę, a jej urok jak pisze Marek Rybarczyk: „mógł oczarować nawet zaprawionego w miłosnych bojach księcia wikinga”. Para zaczęła się spotykać. Oczywiście robili to w tajemnicy. Najczęściej ich randki odbywały się w weekendy w Coppins pod Londynem. 11 sierpnia 1946 roku na wzgórzu nieopodal zamku Balmoral w Szkocji Filip oświadczył się Elżbiecie. Ta bez konsultacji z rodzicami zgodziła się zostać jego żoną. „To był magiczny moment.  Rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam go”, zwierzyła się Elżbieta swojej piastunce Bobo. 

królowa Elżbieta II, książę Filip
Fot. Getty Images

Niestety z podjętej pod wpływem emocji decyzji, rodzice Elżbiety nie byli zadowoleni. Nie mieli bowiem dobrego zdania o księciu Filipie. Matka księżniczki nie ukrywała, że jej zdaniem córka powinna wyjść za bogatego i utytułowanego brytyjskiego arystokratę.. Król Jerzy VI również nie miał o nim najlepszego zdania. Poufne raporty na temat greckiego księcia zawierały masę jego przewinień - od romansów po szaleństwa w nocnych klubach. „Rozumieliśmy, dlaczego król tak bardzo waha się przed oddaniem córki Filipowi. >>Powiedziałem kiedyś Filipowi: masz szczęście że twój rozporek nie potrafi mówić<<”, rzucił krótko przed ślubem Larry Adler, amerykański jazzman.

„Masz szczęście że twój rozporek nie potrafi mówić”

Wystarczyło jednak jedno zdjęcie, by media nie miały wątpliwości, że Elżbieta II i książę Filip są w sobie szaleńczo zakochani. Chodzi o fotografię, którą wykonano podczas ślubu i kuzynki lady Patricii Mountbatten w październiku 1946 roku. Mówi się, że to pierwsze oficjalne zdjęcie przyszłych małżonków.  Jak opisuje fotografię Marek Rybarczyk: „Ukazuje w jednym kadrze całą prawdę o relacji Filipa i Elżbiety. Po prawej stronie przy wejściu do kościoła naprzeciw pewnego siebie Filipa pręży się młodziutka Elżbieta dziewczyna z wydatnym biustem (odziedziczonym po matce), nieco zawadiacko miną i zuchwałym, wręcz wyzywające spojrzenie. Zdejmuje futro z ramion, patrząc swojemu narzeczonemu głęboko w oczy. To być może ich jedyna prywatna chwilę tego wieczoru. Nikt ich nie obserwuje, poza niefortunnym obiektywem kamery. Korzystają z tego w pełni - szczególnie przyszła królowa, która zdaje się zachęcać narzeczonego, by rozbierał ją wzrokiem. Dziś mówi się, że poniższa fotografia to pierwsza, jaką wykonano parze. 

Pierwsze zdjęcie Elżbiety II i księcia FIlipa
Fot. Associated Press/East News

Rodzice księżniczki Elżbiety wciąż nie byli jednak przekonani. Ona sama zdawała sobie sprawę, że miłość i dobre chęci nie wystarczą. Prawo z 1772 roku nakładało na nią obowiązek uzyskania od króla zgody na ślub. Zgodę musiał także przyznać brytyjski rząd. Młodziutka następczyni tronu postanowiła w sprytny sposób postawić na swoim. Przy jednej z okazji rzuciła w gronie rodziny pamiętne zdanie: „Potrafiłabym zrozumieć wuja Davida, który abdykował powodowany miłością”. I to wystarczyło, by rodzice Elżbiety przestali ingerować więcej w związek córki.  

„Potrafiłabym zrozumieć wuja Davida, który abdykował powodowany miłością”

20 listopada 1947 roku Elżbieta i Filip mówią sobie sakramentalne tak w opactwie westminsterskim.  Ich trudne małżeństwo pełne było wzlotów i upadków, a wielu do dziś uważa, że łączy ich jedynie układ. Mimo to, sekrety małżeństwa królowej Elżbiety II i księcia Filipa nigdy nie opuściły murów pałacu i niezależnie od medialnych doniesień o zdradach z obu stron, długowieczna para osiągnęła naprawdę imponujący wynik bycia razem!  

Pierwsze zdjęcie Elżbiety II i księcia FIlipa
Fot. Getty Images

książę Filip jako ojciec, królowa Elżbieta II dzieci
Fot. Getty Images

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Pandemia nie zmieniła mojego życia, to ja sama je zmieniłam…”, mówi AGNIESZKA MACIĄG. Kraśko, Olejnik, Rodowicz, Rusinek, Szczygieł, Wojciechowska… o emocjach i rodzinnych relacjach w izolacji domowej. JACEK SANTORSKI radzi, jak nie zwariować w czasie pandemii. Zmierzch zachodniej cywilizacji? Beata Pawlikowska w egzystencjalnych rozważaniach w dobie koronawirusa.