Jerzy Stuhr, VIVA! styczeń 2012, 2/2012, czarno-białe
Fot. Ula Szczepaniak
wspomnienie

Jerzy Stuhr miał za sobą wiele problemów zdrowotnych: „Jak ci ktoś podarował drugie życie, to je sobie cenisz”

W ostatnich latach zdarzało mu się myśleć o śmierci

Marcjanna Maryszewska 9 lipca 2024 15:15
Jerzy Stuhr, VIVA! styczeń 2012, 2/2012, czarno-białe
Fot. Ula Szczepaniak

Jerzy Stuhr zmarł w wieku 77 lat. Aktor zmagał się z wieloma problemami zdrowotnymi. Pierwszy zawał serca, który przeszedł w wieku 37 lat, omal nie zakończył jego kariery. „Niech pan nie myśli o scenie, tylko o rencie”, sugerował aktorowi profesor, który uratował mu życie. Choć los nie oszczędzał artysty w późniejszych latach, on nie zrezygnował z aktorstwa. Zdarzało mu się jednak myśleć o śmierci…

Jerzy Stuhr: choroby

Dwa lata temu doznał udaru mózgu, zdiagnozowano u niego nowotwór przełyku, a także przeszedł w przeszłości dwa ataki serca. Już wtedy doradzano mu, aby dla swojego dobra zrezygnował z aktorstwa. „Pierwszy był zawał, miałem wtedy 37 lat. Profesor, który mnie uratował, powiedział: "Niech pan nie myśli o scenie, tylko o rencie", wyznał Jerzy Stuhr w wywiadzie dla magazynu „Twój Styl”. 

Zobacz także: Borykał się z problemami zdrowotnymi, odwoływał spektakle. Tak Jerzy Stuhr wyglądał jeszcze w kwietniu

Jerzy Stuhr, VIVA! listopad 2017

Jerzy Stuhr, VIVA! listopad 2017
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Poważne problemy zdrowotne nie powstrzymały jednak aktora przed powrotem na plan filmowy, co robił wbrew opiniom specjalistów. Nie tylko nie zrezygnował z kariery aktorskiej, ale również bardziej zaczął doceniać swoje życie.

„Przeżyłem drugi zawał, a po nim przyszła choroba onkologiczna. Wyszedłem po dziewięciu miesiącach ze szpitala i tydzień później leciałem do Rzymu, mierzyć kostium przeora jezuitów w filmie "L'ultimo Papa Re". Miałem tak wycieńczony organizm, że musiałem się go uczyć od początku. A na koniec udar. Dwa lata minęły, a ja gram we Włoszech w obcym języku, co zawsze jest trudniejsze” - kontynuował.

Jerzy Stuhr, VIVA! styczeń 2012

Jerzy Stuhr, Viva! styczeń 2012
Fot. Ula Szczepaniak

Jerzy Stuhr szczerze o śmierci: „Już za niczym nie pędzę”

Zmagającemu się z wieloma problemami zdrowotnymi aktorowi zdarzało się jednak myśleć o śmierci. W następujących słowach podsumowywał swoje życie. 

„Jak miałem chorobę onkologiczną, myślałem, że już odchodzę - tyle że powolutku. Przy zawale serca wszystko dzieje się nagle: bum, gruch i po sprawie. Choroba onkologiczna się tli, masz czas na przemyślenia. Podsumowujesz siebie. Myślisz: "Coś tam zrobiłem. Mam dwoje dzieci". Dzieci zawsze były u mnie na pierwszym miejscu. Role to łatki”, mówił w rozmowie dla „Twojego Stylu” ojciec Macieja i Marianny Stuhrów.

Czytaj także: Był nieobecnym ojcem, z synem wiele musieli sobie wyjaśnić. Jerzy Stuhr nie żyje

Marianna Stuhr, Maciej Stuhr, VIVA 21/2015

Marianna Stuhr, Maciej Stuhr, VIVA 21/2015
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Choć życie nie oszczędzało Jerzego Stuhra, on wyciągnął z trudnych doświadczeń coś wartościowego. Swoimi przemyśleniami zdecydował się podzielić na koniec. „Jak ci ktoś podarował drugie życie, to je sobie cenisz (...). Radość, że przeżyłem kolejny rok. Już za niczym nie pędzę. Czuję spokój”. Aktor zmarł w wieku 77 lat.  

Sprawdź również: Jerzy Stuhr nie żyje. Z ukochaną żoną tworzył wspaniały związek przez ponad 50 lat

Jerzy Stuhr, 1979 r. 

Jerzy Stuhr miał za sobą wiele problemów zdrowotnych: „Jak ci ktoś podarował drugie życie, to je sobie cenisz”
Fot. gr PAP/Jerzy Kośnik

[Ostatnia publikacja na Viva Historie 09.07.2024 r.]

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.