Tommy Hilfiger

Tommy Hilfiger to żywy przykład „american dream”. Zaczynał od zera: rodzice wyrzucili go z domu, przez rok był bezdomny. Na początku tylko handlował ciuchami, przeprowadził się do Nowego Jorku, by zostać projektantem. Ale zawsze szedł własną drogą – odrzucił propozycję asystowania u boku Calvina Kleina, by realizować własne pomysły. Marzenia się spełniły. I to z nawiązką – dziś Tommy Hilfiger zarabia kilkanaście milionów dolarów rocznie. Jego marka to nie tylko ubrania, ale też perfumy, których twarzą jest między innymi Beyoncé. W Polsce marka Tommy Hilfiger uchodzi za ekskluzywną (buty, koszule, koszulki polo i zegarki rzeczywiście kosztują krocie), ale w USA to po prostu jedna z sieciówek. Kolekcje Tommy Hilfiger przyciągają oko, bo wyróżniają się odważnymi kolorami i klasycznym wzornictwem. Marka kojarzona jest ze stylem preppy, czyli połączeniem amerykańskiego luzu z tradycyjną elegancją (słowo pochodzi z bestsellera Love Story Ericha Segala).

Najnowsze

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.