Reklama

To jedna z tych historii, które brzmią jak gotowy scenariusz filmowy, a jednak wydarzyły się naprawdę. W szczerej rozmowie dla viva.pl Maciej i Paulina Orłoś wrócili pamięcią do momentu, który na zawsze zmienił ich życie.

Maciej i Paulina Orłoś po raz pierwszy o zaręczynach: "Myślałam, że to zwykła wycieczka"

Jedno z pytań wylosowanych z Kuli VIVY! brzmiało: Czy Maciejowi udało się do ostatniej chwili utrzymać oświadczenie oświadczyny w tajemnicy?

Paulina Orłoś do dziś wspomina ten moment z uśmiechem, choć – jak sama przyznała – nic nie zapowiadało przełomu. W rozmowie powiedziała Rafałowi Kowalskiemu wprost: "Tak, to było strasznie śmieszne, bo polecieliśmy do Londynu i myślałam, że to jest taka zwykła wycieczka."

Cała historia zaczęła się bardzo zwyczajnie. Poranny lot, brak makijażu i wygodny strój – wszystko wskazywało na spontaniczny city break. "Wiadomo jak to w samolocie, o godzinach porannych masz lot to nie malujesz się, nie ubierasz jakoś" – wyznała przed kamerami viva.pl.

Paulina Orłoś, Maciej Orłoś, Viva! 8/2026
Paulina Orłoś, Maciej Orłoś, Viva! 8/2026 Zdjęcia DAWID GRZELAK

Zmęczenie po intensywnym dniu tylko utwierdzało ją w przekonaniu, że to zwykły wyjazd. "Ja już po prostu byłam tak zmęczona, bo dzień przed miałam jakieś prowadzenie eventów, wróciłam późno do domu i spałam kilka godzin" – dodała szczerze. Nic nie wskazywało na to, że Maciej ma wobec niej zupełnie inne plany.

To właśnie drobne decyzje zaczęły budować napięcie, choć Paulina długo ich nie odczytywała. Kiedy Maciej zaproponował konkretną restaurację, jej reakcja była daleka od romantycznych oczekiwań. "Ja sobie myślę, serio, my będziemy teraz szli do jakiegoś Lobster House ileś kilometrów?" – wspominała z rozbawieniem. "Mówię, no to wsiądźmy w taksówkę albo pojedźmy tym fajnym autobusem. Nie, on chce iść pieszo" – relacjonowała.

Punkt kulminacyjny nastąpił nagle. "No i przeszliśmy przez New Bond Street i tam mnie wciągnął do jednego z jubilerskich sklepów. Także tak to wyglądało mniej więcej" – wyznała Rafałowi Kowalskiemu. To właśnie wtedy zwykła wycieczka zamieniła się w jeden z najważniejszych momentów ich życia.

Dlaczego pierścionek wybrała Paulina? Maciej Orłoś ujawnił powód decyzji

W dalszej części rozmowy pojawił się temat, który często budzi emocje – wybór pierścionka zaręczynowego. Rafał Kowalski zauważył: Czyli oddałeś, jeżeli dobrze rozumiem, pole wyboru Paulinie, co Maciej Orłoś bez wahania potwierdził.

Jak przyznał przed kamerami viva.pl, była to decyzja w pełni świadoma. "Ja bym się bał, wiesz, bałbym się. Uważam, że to jest gra nie warta świeczki, żeby kosztem tej pewności, że będzie trafiony pierścionek, który jest ważnym elementem dłoni, palca, tego wszystkiego, żeby on był przypadkowy" – wyznał. Maciej Orłoś nie ukrywał, że nie czuje się ekspertem w tej dziedzinie. "Ja się nie znam na tym. W związku z tym to była najlepsza opcja" – podsumował.


Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...