Dzielą ich 22 lata, są dla siebie siłą i wsparciem. Paulina i Maciej Orłosiowie TYLKO w VIVIE! zdradzają receptę na udany związek
Cztery lata razem, rok po ślubie i tysiące fanów ich podcastu. Paulina i Maciej Orłosiowie bez filtrów mówią o miłości, podziwie i codziennych wyzwaniach, pokazując, że udany związek to nie bajka, lecz świadoma praca i szczerość bez kompromisów.

Są razem od czterech lat, a od roku mówią o sobie: mąż i żona. Ich podcast „W związku” przyciąga tysiące par, które szukają odpowiedzi na najtrudniejsze pytania o relacje. Teraz Paulina i Maciej Orłosiowie idą o krok dalej i odsłaniają kulisy własnego uczucia. W szczerej, momentami zaskakująco bezkompromisowej rozmowie zdradzają, co naprawdę ich w sobie zachwyca, jak świadomie bronią się przed rutyną i dlaczego miłość nie ma dla nich nic wspólnego z bajkowym ideałem – to codzienny wysiłek, wybór i gotowość do szczerości, nawet gdy prawda okazuje się niewygodna.
Paulina i Maciej Orłosiowie o miłości i recepcie na udany związek. Wywiad VIVY!
– W Waszej książce pada zdanie: „Miłość to czasownik, bo nad każdym związkiem trzeba pracować”. Pomaga w tym… podziw dla partnera. Za co się podziwiacie?
Maciej: Podziwiam Paulinkę za niezwykłą kreatywność i energię. Wciąż wyznacza sobie nowe cele, co dotyczy projektów zawodowych i rodzinnych. Teraz przygotowujemy książkę, wcześniej był podcast, który ona wymyśliła, a potem dążyła do realizacji celu. Jest w tym konsekwentna i skuteczna.
Paulina: Ale ty jesteś moją siłą napędową, nawzajem dostarczamy sobie energii. Niczego nie robię w próżni. Być może jestem tą rakietą, ale z twoim drugim silnikiem. Na jednym daleko bym nie poleciała. O szacunku mówimy wszyscy, o podziwie rzadko lub wcale. Tymczasem, jeśli podziwiamy partnera, nasze zafascynowanie nim wzrasta o sto procent. Bardzo w to wierzę! Podziw jest sexy! Dla mnie ważne było to, że Maciek jest mężczyzną sukcesu. Praca w telewizji nie jest dana raz na zawsze, do końca życia. W telewizji się bywa, a nie jest. O czym Maciek przekonał się, kiedy postanowił odejść. Nie musiał wtedy zastanawiać się, za co przeżyje albo za co założy swój kanał na YouTubie. Od wielu lat prowadził szkolenia, treningi, eventy, pisał książki. Jest dziennikarzem, ale też biznesmenem. Patrzę na mojego męża oczami ludzi, którzy go podziwiają, i moje pożądanie wzrasta (śmiech). Uważam, że bez wzajemnego podziwu związek długo nie przetrwa. Nie rozumiem par, które między sobą rywalizują. To jakby człowiek rywalizował sam ze sobą.
Maciej: Dodam jeszcze, że podziwiam Paulinę za profesjonalizm w sprawach zawodowych. Jej wyczucie social mediów, portali społecznościowych jest nieprawdopodobne. Nie znam nikogo, kto miałby takie kompetencje jak Paulina. Patrzę w nią jak w obrazek.
– No i pięknie! Dwa cytaty z Państwa książki: „Jesteśmy my, ale każdy z nas jest osobny”. Oraz: „W związku najważniejszy jest związek”. Oba zdania opisują sedno związku, choć pozornie się wykluczają.
Paulina: Dlatego na okładce książki jesteśmy razem, ale… w dwóch kartonach!
Maciej: Wcześniej w ogóle nie myślałem w takich kategoriach. Nie zastanawiałem się nad tym. Wielu mądrych rzeczy dowiedziałem się od naszych gości ekspertów. Założyliśmy podcast trzy lata temu. Dla mnie to niebywała podróż, myślę, że dla Pauliny również, w sensie poszerzania świadomości i wiedzy dotyczącej relacji, związku. Przyznam się, że na początku czułem duży opór. Pomyślałem, że w moim wieku nie wypada rozmawiać o sprawach tak trudnych, jak uczucia, miłość, związek. Dlaczego? Bo ja jestem z innego świata. Pan z telewizji będzie rozprawiał o seksie?! Dla mnie było to niewyobrażalne. A jednak przełamałem swój opór i z odcinka na odcinek łapałem wiatr w żagle.

Paulina: I teraz z tego żartujemy. Gdy się poznaliśmy, zauważyłam, że Maciek ma problem z mówieniem o emocjach, o bliskości, o intymnych sprawach, i nie mam na myśli wyłącznie seksu. Seks to inna bajka. Mówię o sprawach, które wydawały mi się oczywiste. Jeśli człowieka coś złości, coś go uwiera, przeszkadza mu, chciałby coś zmienić, powinien o tym otwarcie rozmawiać, a nie zamiatać problem pod dywan. Mam wrażenie, że właśnie z powodu tej nieumiejętności rozmowy wiele małżeństw żyje obok siebie zamiast razem albo się rozstaje.
Maciej: Papierkiem lakmusowym była pandemia. Nagle się okazało, że ludzie, którzy przeżyli razem 10, 15, 20 lat, są sobie zupełnie obcy. Jedna z psycholożek podsumowała: „Co miało się rozpaść, to się rozpadło”.
Paulina: Maciek powiedział, że ja mam taką cechę, że nie odpuszczam. Nie uznaję cichych dni ani niewyjaśnionych sytuacji. Gdy widzę, że mamy problem, coś nas dzieli, od razu muszę to przegadać. Nie milczę, nie udaję, że nic się nie dzieje.
– Scarlett O’Hara w „Przeminęło z wiatrem” mówiła: „Pomyślę o tym jutro”.
Paulina: I to jutro nigdy nie nadchodzi.
Maciej: Dlatego Paulinka w życiu by tak nie powiedziała. Oboje wzięliśmy sobie do serca wiele nauk, na przykład, żeby nie iść spać pokłóconym. Niczego nie zostawiać do jutra, tylko omówić, wyjaśnić, przetrawić.
Paulina: Ciche dni to najgorszy pomysł. Jedna strona chce porozmawiać, a druga odmawia w ramach zemsty, kary. Przecież to jest forma przemocy. Ktoś wychodzi z domu, pada pytanie: „O której wrócisz?”. „Nie wiem…”. Ja sobie czegoś takiego po prostu nie wyobrażam. Zadałbym sobie pytanie, czy ta osoba mnie kocha. No, chyba nie! Śmiejemy się, że nasze rozmowy z ekspertami to rodzaj profilaktycznej terapii. Zaczęliśmy prowadzić podcast na początku związku, co nam pomogło świadomie budować naszą relację.
Maciej: To taki bonus. Wartość dodana.
– Baliście się czegoś?
Paulina: Czułam lekki lęk przed zaangażowaniem się. Budować czy nie budować? A jeśli nic z tego nie wyjdzie, bo pojawią się przeciwności nie do pokonania? W życiu wychodzę z założenia – nic na siłę. Ale najbardziej nie chciałabym sobie zarzucać, że nie zrobiłam wszystkiego, co w mojej mocy. Zawsze warto spróbować. Najgorsza rzecz, jaką można zrobić, to odrzucić miłość, bo może więcej się nie pojawić. Miłości się nie odrzuca.
_________________________________________
Cały wywiad dostępny w najnowszym wydaniu VIVY!. Magazyn w punktach sprzedaży w całej Polsce od czwartku, 23 kwietnia.

