• VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
viva
viva
viva
  • Gwiazdy
  • Ludzie
  • Moda
  • Uroda
  • Styl życia
  • Kultura
  • Wideo
  • Nasze akcje
  • VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
player placeholder
  1. Viva.pl
  2. Styl życia
  3. Podróże
  4. Podróże: Dzika Afryka. Zbaczamy z turystycznego szlaku i zagłębiamy się w busz. Co tam na nas czeka?

Podróże: Dzika Afryka. Zbaczamy z turystycznego szlaku i zagłębiamy się w busz. Co tam na nas czeka?

Afryka, Uroda Życia, maj 2016

Getty Images

A L
poniedziałek, 2 maja 2016 10:16
Obserwuj nas w Google

Galeria (11 zdjęcia)

1 / 11
Afryka, Uroda Życia, maj 2016

Getty Images

Afryka, Uroda Życia, maj 2016

Wyprawa do Zimbabwe i Botswany. Poznaj Afrykę od kuchni. Te zebry, słonie, żyrafy, rozłożyste, zielone  drzewa… Wstęp do parków narodowych słono kosztuje. Ale afrykańskie atrakcje można też odkrywać samemu. Bezpiecznie i spokojnie. W najnowszej „Urodzie Życia” podróżnik Tomasz Michniewicz zdradza jak pojechać na safari za darmo i poznać busz od tej prawdziwej, najdzikszej strony.
 


Autor tekstu Tomasz Michniewicz 
jest znanym
 podróżnikiem, autorem książek. 
W radiowej Jedynce prowadzi audycję „Reszta świata”,  w TTV i na player.pl „Inny świat”.

Polecamy też: Podróże: Etiopia, Sudan, Kenia. Warsztaty z portretu - Afryka oczami Marcina Kydryńskiego.

2 / 11
347545-GALLERY600-d36aabc

Getty Images

347545-GALLERY600-d36aabc

Wyprawa. Słowo – wytrych, które sprzedaje zwyczajne wycieczki safari. Ładuje się turystów do auta i obwozi po parku narodowym. Robią zdjęcia, nie wychodząc z samochodu, bo nie można, noc spędzają w ogrodzonym hotelu z szampanem do kolacji. 150 dolarów za noc za osobę. Tak wygląda dzisiejsza afrykańska bajka.

Niewiele jej już zresztą zostało. Dzikie zwierzęta żyją w Afryce już tylko na ogrodzonych skrawkach terenu, w rezerwatach i parkach narodowych. Zwykły Ugandyjczyk czy Zambijczyk nie zobaczy nigdy słonia, jego syn również nie. Afrykańska bajka to widok dla białych, i to bardzo bogatych białych. Ale my ją zobaczymy inaczej, od kuchni, za darmo. Ruszajmy. Na prawdziwą wyprawę.

Polecamy też: Indie. Nad świętym brzegiem Gangesu spotykają się codziennie życie i śmierć. Reportaż z Waranasi.

3 / 11
347543-GALLERYBIG-b2f0740

Getty Images

347543-GALLERYBIG-b2f0740

Busz w wersji light
Omińmy turystyczny szlak – Serengeti i Masai Mara, czyli najpopularniejsze parki narodowe Afryki. Busz wszędzie wygląda tak samo. Jedźmy do Zimbabwe albo Botswany, gdzie spokój, taniej, turystów mniej, a więcej możliwości.
W buszu można się zakochać od pierwszego wejrzenia, od widoku żyrafy wystającej nad trawę sawanny. Zapach akacji i wysuszonej słońcem, spękanej ziemi, przestrzeń, wibrująca cisza... Busz to bardziej doświadczenie niż widok, warte wyrzeczeń. Jednak żeby to poczuć, trzeba sporo zapłacić lub mocno się zmęczyć.
Na początek zapłaćmy i wylądujmy w Harare, stolicy Zimbabwe, typowym buzującym afrykańskim mieście, chaotycznym, męczącym i duszącym spalinami. Wynośmy się stąd czym prędzej. Ruszajmy na wschód, w poszukiwaniu jednego z najpiękniejszych miejsc na ziemi, rezerwatu przyrody Imire.

Polecamy także: Podróże Marka Niedźwieckiego: "Australia to mój nałóg. Chcę tam wrócić".

4 / 11
347538-GALLERY600-5e7a26e

Getty Images

347538-GALLERY600-5e7a26e

Ogrodzony teren kilkanaście na kilkanaście kilometrów, a po nim wolno biega wszystko, co żyje. Nosorożce, słonie, zebry, antylopy, żyrafy i tysiące ptaków. Busz w wersji light, bo w Imire nie ma drapieżników, więc lew nie wyskoczy z krzaków, uderzeniem łapy kończąc naszą wycieczkę w sposób, którego ubezpieczenie nie pokryje. To dobre miejsce na pierwsze samodzielne kroki w buszu. Spakujmy wodę i coś do jedzenia, weźmy kompas i mapę i wyjdźmy na spacer. Napatoczymy się na słonia, ominiemy ostrożnie bawołu, wytropimy nosorożce. Zjemy coś w cieniu, patrząc na biegające wokoło antylopy, a nad naszymi głowami latać będą Robert Redford i Meryl Streep.

Polecamy też: Australia kamperem? Znamy najlepsze miejsca kempingowe polecane przez Aussie. Relacja z podróży

5 / 11
347534-GALLERY600-3b1f5a9

SIME/FREE

347534-GALLERY600-3b1f5a9

Dobrze jest spędzić w buszu kilka dni w kontrolowanych warunkach. Nauczyć się go, zrozumieć. Busz rządzi się swoimi prawami, które warto poznać, żeby nie stanąć na wielkim wężu lub nie próbować wdrapać się na drzewo, gdy słoń pędzi w szale w naszą stronę. Imire to inkubator dla początkujących, w którym niby można zrobić sobie krzywdę, ale trzeba się o to bardzo postarać. Spędźmy noc na sawannie, pod drzewem, bez namiotu. I tak będzie ciepło, a hieny nie podejdą. Afrykańskie niebo jest inne, gwiazd tyle, że się kręci w głowie. Dostroimy się do lokalnego tempa. Zaczniemy chodzić spać po zmroku, wstawać o świcie, gdy trawy parują i mgła podnosi się jak kołdra. 
Nieopisywalne. I ta cisza, jakby czegoś brakowało. Brakuje ludzi, aut, dzwonka telefonu, dostępu do sieci, terminów, przymusów, nerwów. Czym tu się denerwować, jesteśmy przecież w bańce afrykańskiej bajki.

Polecamy także: Norwegia, czyli królestwo polarnej zorzy.

6 / 11
347533-GALLERY600-bbdc328

CORBIS/PROFIMEDIA

347533-GALLERY600-bbdc328

Wąż na każdym kamieniu
Szkółka za nami, ruszajmy więc na tę prawdziwą wyprawę. Jest taka droga w Botswanie, między miejscowościami Nata i Maun, biegnąca w poprzek przez dwa parki narodowe. Safari za darmo. Nie zdarzyło mi się jeszcze nią przejechać i nie zobaczyć stada słoni, rodziny żyraf czy 40 antylop przeskakujących przez szosę. A to dopiero początek.
Na końcu tej drogi leży miasteczko Maun, punkt wypadowy na rozlewiska rzeki Okawango. Olbrzymia delta usłana wysepkami. Turyści pływają motorówkami, zwiedzają wyspy jak ogród botaniczny, robią zdjęcia, jedzą lunch i wracają do hotelu. My płyńmy dalej.
Będziemy potrzebować transportu i przewodnika. Maun jest pełne właścicieli mokoro, dłubanek 
z pnia drzewa kigelii, tradycyjnych łodzi na Okawango. Spakujemy namioty, karimaty, garnki na ognisko, 
jedzenie. Niewiele więcej będzie potrzebne. Wypłyniemy wcześnie rano, ominiemy popularne wyspy, 
po południu rozbijemy obóz gdzieś daleko, gdzie nikt nie dotrze – obojętnie, jak długo tam zostaniemy. A potem zapadnie zmierzch i włosy nam staną dęba.

Polecamy też: Ocalić misia - niedźwiedziom polarnym lód dosłownie usuwa się spod nóg.

7 / 11
347539-GALLERYBIG-427eb1e

Getty Images

347539-GALLERYBIG-427eb1e

Wycieczka od prawdziwej wyprawy różni się tym, że na tej drugiej nie ma asekuracyjnej siatki, jak przy chodzeniu po linie. Będziemy sami w środku dziczy, na warunkach matki natury i jej podwładnych, którzy nie wybaczają błędów. Gdy w nocy ryknie lew, choćby kilometr dalej, nie zmrużymy ze strachu oka do rana. Kiedy o świcie się okaże, że w obozie stoi stado słoni, nie wyściubimy nosa z namiotów przez trzy godziny. Na każdym kamieniu może leżeć wąż, w każdych trzcinach stado krokodyli. Sami chcieliśmy wyprawy. Proszę, oto ona.

Sawanna na piechotę
Na wycieczkach safari samochód to bezpieczna zasłona, odgradzająca od wszystkiego, co niebezpieczne. Zwierzęta traktują auta jak niegroźne stwory, a ludzi w nich zamkniętych ignorują. To plus. Minus jest taki, że wszyscy przywożą z Afryki identyczne zdjęcia, a całe dnie spędzają zamknięci w blaszanej puszce z tłumem innych. Zawsze coś za coś. My ruszamy pieszo eksplorować wyspy delty Okawango. Nie ma osłony, ale jest przygoda, której się nie zapomni do końca życia. Przygody często lepiej się opowiada, niż przeżywa. Nie tę.

Polecamy też: Ewa Wachowicz zdobyła najwyższy wulkan świata! Tylko u nas niesamowite ZDJĘCIA!

8 / 11
347540-GALLERYBIG-1598383

Getty Images

347540-GALLERYBIG-1598383

Każdy marsz przez wyspy to nowe odkrycia. Wyostrzają się zmysły, wyrabiają odruchy, uruchamia się instynkt przetrwania. Z takiej wyprawy wraca się innym człowiekiem. Wyjdziemy na sawannę, a tam paść się będzie 100 zebr i 500 antylop. Odkryjemy pięciometrowy kopiec termitów. Wespniemy się na palmę, żeby z wysoka poczuć wielką afrykańską przestrzeń ciągnącą się we wszystkie strony. Zobaczymy baraszkujące w wodzie hipopotamy, które roztopią nam serce, a chwilę później zaczną ze sobą walczyć i uciekniemy w przerażeniu na widok ich kłów i szaleńczej brutalności. Zmęczymy się, przysiądziemy nad brzegiem, a po paru minutach, kilka metrów dalej, do wody z pluskiem skoczy krokodyl, którego nie zauważyliśmy, i zmęczenie zniknie jak ręką odjął. W takich chwilach można zrozumieć, że człowiek 
nie wszędzie jest panem świata.
Trzy dni na delcie wystarczą, żeby wrócić do domu w zupełnie innym stanie. Przylecimy do Polski, końcówka zimy, w poniedziałek wrócimy do pracy. Będą pytać. Safari? Pięknie! W Botswanie? Hotel ładny? Hotel?

Polecamy też: Ewa Wachowicz zdobyła najwyższy wulkan świata! Tylko u nas niesamowite ZDJĘCIA!

9 / 11
347532-GALLERYBIG-172a4fd

CORBIS/PROFIMEDIA

347532-GALLERYBIG-172a4fd

Lista przebojów Afryka południowa według Tomasza Michniewicza

1. Delta Okawango, Botswana. Busz 
bez ogrodzenia, samochodów, zabezpieczeń 
i tłumu turystów. Raczej dla szukających wrażeń niż luksusów.

2. Rezerwat Imire, Zimbabwe. Prywatny rezerwat ochrony przyrody broniący przed kłusownikami 1500 wolno żyjących zwierząt. Noclegi pod gołym niebem, spacery po buszu 
i przejażdżki po sawannie.

3. Wodospady Wiktorii, Zimbabwe 
i Zambia. Cud natury. Dla odważnych 
– rafting po Zambezi, najtrudniejszej rzece świata. Dla zamożnych – lot balonem lub helikopterem. W porze suchej – skok do Basenu Diabła, niewielkiej niecki na samej krawędzi wodospadu.

4. Park Narodowy Krugera, RPA. Safari w wersji pocztówkowej. Eleganckie hotele, przejazdy samochodami terenowymi, słonie, żyrafy, bawoły i lwy, wszystko w rozsądnej cenie.

5. Wyspy Bazaruto, Mozambik. Kawałek tropikalnego raju w najmniej oczekiwanym miejscu. Na wyspy trudno się dostać, Mozambik nie ułatwia życia turystom, ale widoki, turkusowa woda, obłędne rafy koralowe i rejsy arabskimi żaglówkami wynagrodzą niewygody.

Polecamy też: 6000 km na motocyklu po Ameryce Południowej. DJ Adamus miesiąc spędził w podróży. Zobaczcie zdjęcia.
 

10 / 11
347542-GALLERY600-67efa75

Getty Images

347542-GALLERY600-67efa75

Afryka to inne tempo, inne potrzeby, inne kolory, inne słońce... Wszystko inne.

Polecamy też: Australia kamperem? Znamy najlepsze miejsca kempingowe polecane przez Aussie. Relacja z podróży

11 / 11
347541-GALLERY600-b58810c

Getty Images

347541-GALLERY600-b58810c

Postkolonialne ślady są widoczne w Afryce do dziś, nawet w tak kuriozalnych elementach, jak wiktoriańskie stroje wmuszane kobietom Herero przez niemieckich panów.

Polecamy też: 6000 km na motocyklu po Ameryce Południowej. DJ Adamus miesiąc spędził w podróży. Zobaczcie zdjęcia

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

podróże

Redakcja poleca

Stylowe Skórzane Loafersy
Ecco
Stylowe Skórzane Loafersy
Idealne Na Co Dzień
Zobacz
Klapki z Miękkiego Zamszu
Marc O'Polo
Klapki z Miękkiego Zamszu
Najwyższa Jakość
Zobacz
Rozświetlający Krem Glass Skin
HDRÈY
Rozświetlający Krem Glass Skin
Natychmiastowy Efekt
Zobacz
Lekki Krem Nawilżający do Twarzy
Lavido
Lekki Krem Nawilżający do Twarzy
Age Away
Zobacz
REKLAMA

Zobacz także

Wieliczka
Podróże
Polskie miejsce trafiło do rankingu najbardziej zachwycających wnętrz świata. Znajduje się pod Krakowem
MAINHATTAN, ARCHITEKTONICZNY FENONOMEN FRANKFURTU.
Podróże
Nie Berlin, nie Paryż. Ten nieoczywisty kierunek na city break ma wieżowce, Rembrandta i wino
Domem Salvadora Dalego i Gali stała się rybacka wioska Port Lligat nieopodal Cadaqués. Obok widok na typową uliczkę w Cadaqués, miasta, w którym urodził się ojciec artysty.
Podróże
Gigantyczne jajka na dachu i dom jak labirynt. To tutaj Salvador Dalí stworzył swój „mistyczny raj”. Ten zakątek Katalonii kochał najbardziej
OPERA W KAMIENIOŁOMIE
Podróże
Opera w kamieniołomie, musical na jeziorze i rock pod gwiazdami. Tak wygląda muzyczne lato w Austrii
Ernest Hemingway z czwartą żoną Mary Welsh. To małżeństwo trwało najdłużej – 15 lat, aż do śmierci pisarza. Zdjęcie wykonano na tarasie widokowym jego ukochanej willi Finca Vigía niedaleko Hawany.
Podróże
Cztery małżeństwa i jedna miłość na całe życie. „Zawsze będę ją kochał”, mówił Ernest Hemingway. Od tej historii i tego miejsca trudno się oderwać
View of  Gdynia coast
Podróże
Z morza, i z marzeń. Oto najpiękniejsze oblicze Gdyni, którego nie znają turyści
j
Podróże
Kolejna modernistyczna perełka z Polski na liście UNESCO! To miejsce trzeba odwiedzić
Wyspa Budelli I
Podróże
Plaże jak na Seszelach, ale to wciąż Europa. Na tę wyspę dolecisz z Polski w kilka godzin
Park Narodowy Hwange w Zimbabwe słynie z bardzo dużej populacji słoni. Stada tych olbrzymów można tam obserwować przez cały rok.
Podróże
Są symbolem mądrości i siły. Od tysięcy lat budzą podziw. Badacze wciąż odkrywają kolejne dowody niezwykłej inteligencji tych zwierzą
para na wakacjach
Podróże
Sierpniówka last minute nie musi być droga. Oto pięć hitów tego lata
Jezioro Sławskie
Podróże
W tym polskim jeziorze woda jest cieplejsza niż w Turcji. Noclegi za grosze i regionalne jedzenie zachwycają, a wciąż niewiele osób wie o tym miejscu
Wilno
Podróże
Ta europejska stolica nie leży nad morzem, a ma piękne plaże jak w znanych kurortach. Z Polski to tylko kilka godzin jazdy autem
Zrmanja
Podróże
Krajobraz jak na Dzikim Zachodzie, ale to Europa. Do tego kanionu, w którym nagrywano „Winnetou”, z Polski można dotrzeć w trzy godziny
Windfarm in the outskirt of Bryne, Norway
Podróże
Rodzinne miasteczko Erlinga Haalanda podbija serca turystów. Norweska perełka zachwyca krajobrazami jak z bajki
Bolonia
Podróże
To miasto we Włoszech UNESCO doceniło dopiero po latach. Wiele osób wciąż nieświadomie je omija
Dzielnicę Rimini San Giuliano w czasach dzieciństwa Felliniego zamieszkiwali rybacy i drobni rzemieślnicy. Dziś to najbardziej malowniczy zakątek miasta.
Podróże
Nie tylko plaże i la dolce vita. Rimini skrywa świat, który ukształtował Felliniego. To miasto wciąż opowiada najpiękniejsze historie

Akcje

Hanna Żudziewicz, Viva! 12/2024 Jacek Jeschke, Viva! 12/2024
Taniec, emocje i blask gwiazd. GOLDEN STARS TROPHY by Żudziewicz & Jeschke już 22 sierpnia!
Współpraca reklamowa
Wyprawka technologiczna 2.0. Jak wyposażyć ucznia i nie zbankrutować?
Współpraca reklamowa
BREUNINGER
Modowe eksperymenty na jesień, czyli stylowy powrót do biura
Współpraca reklamowa
Hotel Mercure Poznań Centrum
Miejsce, w którym narodziła się tradycja świętowania Dnia Babci
Współpraca reklamowa
wystawa Nabiści 2_fot. MŁK
Francuscy buntownicy w Łazienkach Królewskich. Ponad 90 arcydzieł do obejrzenia na wystawie „Nabiści. Prorocy nowej sztuki”
Współpraca reklamowa
PZU Rafał Majka
Bezpiecznie na rowerze. O odpowiedzialności na drodze rozmawiamy z Rafałem Majką
Współpraca reklamowa
IMG_3365
Okrągły stół KnowHer. Pięć praktyczek biznesu o tym, czego dziś naprawdę potrzebują przedsiębiorczynie
Współpraca reklamowa
HerPrivateHell_SophieThatcher_01
Wychowała się wśród mormonów, dziś wbrew rodzicom gra w filmach grozy. Sophie Thatcher w horrorze „Jej piekło” chwalą wszyscy
Współpraca reklamowa
Le Gosse
Co sprawia, że kolacja zostaje z nami na długo? Chefowie FineDiningWeek® o sztuce mistrzowskich momentów
Współpraca reklamowa
Młoda kobieta na plaży z butelką fizz&go
Co zabrać na plażę? Małe rzeczy, które robią dużą różnicę podczas wakacji
Współpraca reklamowa
viva
  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności
  • Moje zgody
  • Newsletter

Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.

©BURDA MEDIA POLSKA SP. Z O. O. 2026

Party.pl Glamour.pl Cocolita.pl Mamotoja.pl Mojegotowanie.pl National-geographic.pl Polki.pl Kobieta.pl Przyslijprzepis.pl Elle.pl Wizaz.plStory.pl

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji jest zabronione oraz wymaga uprzedniej, jednoznacznie wyrażonej zgody administratora serwisu – Burda Media Polska sp. z o.o. Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.