Zuzanna Grabowska i Paweł Domagała, VIVA! 25/2021
Fot. Bartek Wieczorek/Visual Crafters
TYLKO U NAS!

Tak poznali się Paweł Domagała i Zuzanna Grabowska: „Profesorowie nas parowali, bo byliśmy do siebie podobni”

W ich domu przeważa kobieca energia

Beata Nowicka 29 grudnia 2021 16:53
Zuzanna Grabowska i Paweł Domagała, VIVA! 25/2021
Fot. Bartek Wieczorek/Visual Crafters

Są jak jeden organizm. Rozumieją się bez słów. Poznali się w Warszawie. Byli sobie przeznaczeni. On śpiewał do niej: „Nie proszę cię o miłość, bo wiem, o miłość muszę walczyć sam”. Zuzanna Grabowska i Paweł Domagała opowiedzieli w nowej VIVIE! Beacie Nowickiej o jego dzieciństwie w Radomiu, jej ucieczce z Krakowa, fenomenie Boba Dylana, współpracy w… chaosie i „na spontanie”, piosence do Boga i Nowym Jorku.

Oto fragment wywiadu z zakochanymi. Całość znajdziecie w nowej VIVIE!

Paweł Domagała z żoną Zuzanną o pierwszym spotkaniu, wspólnej pracy i córkach


Jak w życiu znajdują się dwie indywidualności?

Zuzanna: Szkoła teatralna w Warszawie pomogła nam się znaleźć. Wsadziła nas na jeden rok i tak się poznaliśmy. W razie czego można obwiniać system edukacji (śmiech). Wszystkie sceny ćwiczyliśmy razem. Profesorowie nas parowali, bo byliśmy do siebie podobni. Graliśmy rodzeństwo albo Romea i Julię. Symboliczne, bo po liceum zdawałam do szkoły teatralnej w Krakowie i… nie dostałam się. Bardzo dobrze się stało. Wtedy dyrektorem Starego Teatru był mój wujek, Mikołaj Grabowski. Połowa pedagogów zatrudnionych w szkole grała u niego w teatrze. Mama też jest aktorką. Gdzie się człowiek nie odwrócił: Stary Teatr, Stu, Słowackiego – Grabowscy grają, grali lub reżyserowali. Zrozumiałam, że w takim Krakowie nie mam szans na bycie sobą.

CZYTAJ TEŻ: To o niej są piosenki Pawła Domagały. Kim jest Zuzanna Grabowska, żona aktora?


To była mądra decyzja. A potem krakuska z dziada pradziada zobaczyła na korytarzu sympatycznego chłopca z Radomia o szczerym spojrzeniu i…

Zuzanna: …spodobał mi się (śmiech). Paweł zawsze był pogodny, radosny, to w nim lubię. Na scenie wznosi się na wyżyny, ale w domu jest optymistą. A życie składa się głównie z banalnej codzienności.
Paweł: W ogóle nie wiedziałem, że Zuza jest z Krakowa, wyglądała mi na typową radomiankę. Pamiętam, że spóźniła się na ogłoszenie wyników, czym wzbudziła mój szacunek, pomyślałem, że ma dystans, jest „ulicznicą”. Nie łączyłem nazwiska Grabowski z Zuzą. Zuza była dla mnie koleżanką z roku. Koledzy kibicowali nam od początku, więc pozdrawiamy ich serdecznie. A o pochodzeniu Zuzki dowiedziałem się dużo później.
Zuzanna: A jak się dowiedział, że jestem z Krakowa, zaczął mi dokuczać.
Paweł: Teraz kocham Kraków, to mój drugi dom, ale nasze pierwsze spotkanie nie było udane. Zdawałem wtedy do różnych szkół teatralnych, między innymi do Krakowa. Wyszedłem z pociągu, ruszyłem do szkoły na egzamin, ale tam… nie dotarłem. Po drodze stwierdziłem, że nie po to wyjeżdżam z Radomia, żeby w takim mieście spędzić kolejne cztery lata.
Zuzanna: Zatrzymał się na Plantach, odwrócił na pięcie i… poszedł na dworzec. Dopiero po latach pokazałam mu prawdziwe oblicze Krakowa.

Zuzanna Grabowska i Paweł Domagała, VIVA! 25/2021
Fot. Bartek Wieczorek/Visual Crafters

Po studiach drogi często się rozchodzą…

Zuzanna: Paweł zorganizował dla mnie koncert, to była już końcówka szkoły.
Paweł: W klubie muzycznym pomiędzy dwoma sex-shopami (śmiech). Zaprosiłem dużo ludzi i zagrałem piosenki z pierwszej płyty, między innymi „Zuzę”.
– „Nie proszę cię o miłość, bo wiem, o miłość muszę walczyć sam. Nie proszę o szansę, bo wiem – na szansę muszę zasłużyć sam”. Piękne.
Zuzanna: Po studiach razem trafiliśmy do Teatru Dramatycznego. Ten zawód nas połączył i wciąż łączy, bo cały czas pracujemy nad wspólnymi rzeczami, robiliśmy Kabaret na Koniec Świata. Razem stworzyliśmy teledysk do utworu „Czasami”, w którym zagrałam, za chwilę będę reżyserować najnowszy teledysk Pawła. Przed nami wielki wspólny projekt serialowy. Często nas pytają, czy dobrze nam się razem pracuje. Odpowiedź brzmi – tak. Mamy podobną estetykę, poza tym wiem, kiedy odpuścić. Paweł też to czuje.

[...]


-W domu otaczają Pana kobiety...

Paweł: Kiedy rodziła się Hania, miałem takie myśli: Kurde, dziewczynka! Nie mam pojęcia, co ja będę z nią robił! Kiedy Zuzka była w drugiej ciąży, myślałem: Jezus Maria, a jak będzie chłopiec, co ja będę z nim robił?! (śmiech). Lubię kobiecą energię.

Zuzanna Grabowska i Paweł Domagała, VIVA! 25/2021
Fot. Bartek Wieczorek/Visual Crafters

-Czym się wymieniliście?

Zuzanna: Ja mam bardziej liberalne podejście do świata, Paweł bardziej konserwatywne.
Paweł: Nie lubię uproszczeń, świat jest bardziej skomplikowany.
Zuzanna: Kłócimy się o bzdury. Na przykład, że Paweł iqos-ami zadymił całe biuro. Ale naprawdę jesteśmy zgodni i nie udajemy przed panią.


– Wiem. Widzę i czuję.

Paweł: Nawet jak się kłócimy, to nie o sedno, tylko formę rozwiązywania problemu.
Zuzanna: Dzięki temu, że podobnie patrzymy na świat, nasze problemy nie eskalują.
Paweł: U nas podział na sferę męską i kobiecą jest bardzo płynny.
Zuzanna: Na przykład ja uważam, że lepiej parkuję samochód, w ogóle jeżdżę odważniej i szybciej.
Paweł: Ja to nazywam jazdą mniej odpowiedzialną (śmiech).
Zuzanna: Paweł bez problemu zostaje z dziewczynkami. Niedawno zrobił mi niespodziankę i wysłał na obóz sportowy do Ani Lewandowskiej. Ja pojechałam ćwiczyć, a on został z dziewczynkami.
Paweł: Ja mam więcej ciuchów, lubię je wybierać i ubierać. Kupuję Zuzce, bo ona nie znosi chodzenia po sklepach.
Zuzanna: Nie mam do tego głowy, mnie to nudzi. Paweł ubiera mnie i naszą starszą córeczkę.

______

Zobacz teżJoanna Racewicz: „Pamiętam moment, kiedy musiałam powiedzieć niespełna dwuletniemu dziecku, że tata już nie wróci”

Całą rozmowę Beaty Nowickiej z Pawłem Domagałą i Zuzanną Grabowską znajdziecie w nowym numerze magazynu VIVA! Ponadto postaraliśmy się też o wywiady z Matteo Bocellim oraz Joanną Racewicz i jej synem. Zapraszamy od czwartku 30.12 do kiosków. 

Joanna Racewicz, Igor Janeczek, VIVA! 25/2021 okładka
Fot. Marta Wojtal

Wideo

Polska nie mogła wygrać Eurowizji Junior trzeci raz? Sara James odpowiada na słowa Jacka Kurskiego

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IRENA SANTOR mówi: „Cóż jest piękniejszego, niż żyć, istnieć? Interesuje mnie jutro, odkąd zachorowałam na raka...”. MAGDA i JASIEK MELA – Był najmłodszym zdobywcą bieguna, pomimo utraty ręki i nogi. Co dziś najbardziej w nim ceni jego żona Magda? ANNE APPLEBAUM, słynna dziennikarka, laureatka Pulitzera, o odwadze Polaków, domu w Chobielinie i wolności. PIOTR JACOŃ o córce Wiktorii i tym, jak to jest być rodzicem dziecka transpłciowego oraz budowaniu rodzinnych relacji na nowo.