Reklama

Lauren Bacall zmarła 12 sierpnia 2014 roku. Swojego męża, wielkiego aktora Humphreya Bogarta przeżyła o 54 lata! Kochała go nad życie. Dzieliło ich wszystko: duża różnica wieku – 25 lat, pochodzenie, doświadczenia. Gdy ona debiutowała, on był już gwiazdą. Gdy ona dopiero poznawała seks, on był w burzliwym, trzecim małżeństwie. A jednak stworzyli wspaniały związek. Mówiła, że nikt nigdy nie napisał lepszego romansu niż ten, który ona przeżyła z Bogartem.

Reklama

[Ostatnia publikacja na VIVA! Historie i VUŻ: 14.01.2025 r.]

Lauren Bacall i Humprey Bogart: historia miłości

Kiedy się poznali, ona miała zaledwie 19 lat. Do Miasta Aniołów ściągnął ją wielki reżyser Howard Hawks. Obiecał jej rolę i powiedział, że zagra z Garym Grantem albo Humphreyem Bogartem. Lauren była uszczęśliwiona: „Boże, Gary Grant? Wspaniale!”. Ale jak to w życiu bywa, dostała innego partnera. Nie była zadeklarowaną wielbicielką Bogarta, choć już wtedy, w połowie lat 40., kochały się w nim miliony kobiet. Nikomu też nie przyszło do głowy, że między tą parą aktorów może cokolwiek zaiskrzyć, bo dzieliło ich wszystko.

W połowie lat 40. Humphrey Bogart uważany był już za jednego z najpopularniejszych i najwybitniejszych aktorów w historii Hollywood. Grał dużo w kinie noir, czyli mrocznych kryminałach, stworzył postać twardziela o romantycznej duszy. Miał piękną, wyrazistą twarz, uchodził za szorstkiego, ale wrażliwego faceta, który dobrze zna życie. Kapelusz typu fedora, płaszcz typu trencz i papieros to były jego męskie atrybuty. Nie warto tu wymieniać wszystkich słynnych filmów, w jakich zagrał. Wystarczy przypomnieć jeden: „Casablancę”, romans wszech czasów z 1942 roku. Grał w nim z Ingrid Bergman, ich pocałunek to jedna z ikonicznych scen amerykańskiego kina. A słynne zdanie: „zagraj to jeszcze raz, Sam”, przeszło do historii. Po „Casablance” Bogart stał się najlepiej opłacanym aktorem na świecie, zawodowo wiodło mu się świetnie, w życiu prywatnym niekoniecznie.

Miał za sobą dwa nieudane małżeństwa i właśnie rozpadał się jego trzeci związek, z Mayo Methot. Problem polegał na tym, że jego żona – niespełniona aktorka i piosenkarka – była kliniczną alkoholiczką. Piła na umór, kłótnie i bójki między nimi były komentowane w Hollywood - choć niejedno tam przecież widziano. W czasie kręcenia „Casablanki” zazdrosna, w furii dźgnęła męża nożem. Nazywano ich wojującymi Bogartami.

Zobacz też: Zanim pierwszy raz wyszła za mąż, związała się ze słynnym muzykiem. Dopiero niedawno wyjawiła prawdę

Kino. Tote Schlafen Fest, Big Sleep, Tote Schlafen Fest, Big Sleep, Humphrey Bogart, Lauren Bacall Vivian (Lauren Bacall) versucht, Tatsachen vor Marlowe (Humphrey Bogart) zu verschleiern..., 1946. (Photo by FilmPublicityArchive/United Archives via Getty Images)
W filmie „Wielki sen" na podstawie powieści Raymonda Chandlera, 1946 rok. Fot: Film Publicity Archive/United Archives via Getty Images

Lauren Bacall: droga do sławy

Lauren Bacall – młodsza od Bogarta o 25 lat – urodziła się w 1924 roku. Pochodziła z niezbyt zamożnej żydowskiej rodzinie, z Nowego Jorku. Wychowała się w domu kobiet, ojciec szybko zostawił rodzinę. Tak naprawdę nazywała się Betty Joan Perske, marzyła o tańcu i grze aktorskiej, pracowała jako woźna w teatrach na Brodway’u. Lauren była bardzo ładna, więc dorabiała jako modelka.

Jej zdjęcie na okładce magazynu „Harper's bazar” zobaczyła żona Howarda Hawksa i podsunęła mężowi. Dziewczyna dostała zaproszenie na przesłuchanie. W pociągu do Hollywood jechała jeszcze jako Betty Perske, wysiadła z niego jako Lauren Bacall. Nowe imię wydawało jej się dźwięczne i melodyjne, Bacall było panieńskim nazwiskiem jej matki.

Zobacz też: Koniec ich miłości zaskoczył wszystkich. Ale burzliwe rozstanie nie stanęło na drodze do przyjaźni

a John Kobal Foundation/Getty Images

Lauren Bacall i Humprey Bogart: zakochali się na planie

U boku Humpreya Bogarta zadebiutowała w 1944 roku w filmie „Mieć i nie mieć” (ekranizacji powieści modnego wówczas bardzo Ernesta Hemingway’a). Podobała się, pisano, że ma „koci wdzięk, płowo-blond włosy i niebiesko-zielone oczy”. Do tego mówiła zachrypniętym, zmysłowo-mruczącym głosem. Nad uzyskaniem tego efektu pracował długo cały sztab ludzi w wytwórni. Kiedy jednak stanęła na planie, była bardzo zdenerwowana, Bogart zaoferował, że jej pomoże.

Gdy wypowiadała kwestię: „jeśli zechcesz czegoś ode mnie, po prostu zagwiżdż” - ręce trzęsły jej się tak, że nie była w stanie zapalić papierosa. Bogart poradził jej, żeby opuściła podbródek, co pomoże opanować drżenie głowy. W taki sposób narodził się słynny „look Bacall”. Jej uwodzicielskie, intensywne spojrzenie. Wszyscy widzieli, jak z tygodnia na tydzień między aktorami rodziła się chemia. Bogart, zwykle zamknięty i chłodny (na ten jego chłód skarżyła się przy kręceniu „Casablanki” Ingrid Bergman), zaczął żartować i śmiać się. Serce biło mu szybciej. Ona zorientowała się, że zaczyna być zakochana.

Pewnego dnia Bogart, żegnając się z Bacall na dobranoc, włożył rękę pod jej podbródek i pocałował ją. Potem poprosił, by napisała mu swój numer telefonu na pudełku zapałek, które wyciągnął z kieszeni. Tak zaczął się ich romans.

Zobacz też: Przez wiele lat szukał tej jedynej, u boku Sandry Kubickiej się ustatkował. Życie uczuciowe Aleksandra Barona było burzliwe

Lauren Bacall i rozwodnik o fatalnej reputacji

W Hollywood uważano, że jest to raczej miłostka niż coś poważniejszego. Związkowi wielkiego aktora i debiutantki wszyscy byli przeciwni, choć z różnych powodów. Rozpaczała matka Lauren, która była zła, że jej piękna i utalentowana córka pakuje się w związek z rozwodnikiem, do tego o fatalnej reputacji. Kiedy dzwonił do niej późno w nocy, krzyczała: „gdzie ty idziesz, nie wiesz, że ten człowiek jest żonaty?!” Marzyła, że Lauren zwiąże się z przystojnym i porządnym Kirkiem Douglasem, któremu zresztą bardzo się podobała.

Niezadowolony był reżyser Howard Hawks. Sam miał ochotę na bliższą relację z Lauren i był o nią trochę zazdrosny. A co ważniejsze uważał, że sensacje i plotki mogą zaważyć na karierze aktorki, przez co on straci „materiał na gwiazdę”. Bogarta dręczyła świadomość bolesnej różnicy wieku. Obawiał się, że zauroczenie młodej piękności nie potrwa długo. W niewielkim stopniu pocieszała go rada przyjaciela Petera Lorre'a, że ma szansę utrzymać ją przy sobie: „może przez pięć lat, ale przecież lepsze to niż nic.” Lauren Bacall powiedziała po latach: „kiedy ja i Bogie byliśmy już małżeństwem, różni ludzie w Hollywood przepowiadali nam rychły koniec tego związku. Jęczeli, że to nie potrwa długo. Nie wiedzieli jednego, że państwo Bogartowie są naprawdę w sobie zakochani”.

Czytaj też: Tadeusz Różewicz był z żoną Wiesławą przez 70 lat, nigdy się nawet nie pokłócili. On marzył, by odeszli razem...

(Original Caption) "Bogey" and "Baby," Humphrey Bogart and Lauren Bacall, have had their moments of trial on the film lots. In fact, Mrs. Bogart and Warners settled a contract which still had a year to run after she declared, "I'm tired of being suspended." With them is son Steve.
Bettmann / Contributor/Getty Images

Lauren Bacall czekała na rozwód Bogarta z żoną

Film „Mieć i nie mieć” odniósł duży, kasowy sukces. Howard Hawks postanowił wykorzystać te passę i zatrudnił parę kochanków do następnego filmu „Wielki sen”. To był dla Lauren i Bogiego, jak go nazywała, trudny czas. Potajemnie spotykali się i rozstawali. Wiedzieli, że się kochają. Ale kiedy żona Bogarta trzeźwiała, błagała, by dał jej kolejną szansę. On uważał to za swój obowiązek – zachować się jak dżentelmen.

Z jednej strony odwlekał przez to wymarzony rozwód, z drugiej jego zachowanie robiło na aktorce wrażenie. W pamiętniku pisała: „szanuję jego decyzję, choć mi się nie podoba”. Podobno miała tak opuchnięte od płaczu oczy, że z trudem ukrywano to pod makijażem. Bogart napisał, że po każdym rozstaniu z nią czuje się tak, jakby miał umrzeć.

circa 1948: American actor Lauren Bacall smoking a cigarette and leaning on the shoulder of her husband, actor Humphrey Bogart, on the set of the film 'Key Largo'. (Photo by Hulton Archive/Getty Images)
Byli jedną z najbardziej fascynujących par Hollywood, na planie filmu, 1948 rok. Fot: Hulton Archive/Getty Images

Pobrali się w 1945 roku i od tej pory byli zawsze razem. Lauren jeździła z mężem na plany filmowe, niezależnie, czy ich lokalizacją były wysokie góry w Meksyku („Skarb Sierra Madre”), czy podmokła dżungla w RPA („Afrykańska królowa”). Rozłączyli się tylko raz, w 1953 roku. Humphrey Bogart pojechał wówczas robić film we Włoszech. Lauren Bacall zagrała w przeboju „Jak poślubić milionera”, m.in z Marylin Monroe, który kręcony był w Hollywood. Ustalili jednak, że natychmiast po zakończeniu zdjęć ona przyjedzie do niego do Włoch.

W 1949 roku urodził się ich syn Steve, a w 1952 córka Leslie - nazwana tak na cześć reżysera Leslie Howarda, który przyczynił się do wylansowania Humphrey’a. Ponieważ mąż miał staroświeckie oczekiwania i chciał, by żona była przede wszystkim panią domu, zgodziła się na te rolę i nigdy tego nie żałowała. Mniej grała, skupiła się na wychowywaniu dzieci. W wywiadzie z 1979 roku wspominała: „Humphrey żartował, że miejsce kobiety jest w domu. Ale żartował połowicznie. Rozwiódł się z trzema aktorkami i był przekonany, że kariery i małżeństwa nie należy mieszać”.

Kiedy indziej tłumaczyła: „gdybym postawiła wszystko na swoją karierę, przegapiłabym Bogiego, dzieci, samą istotę życia”. Lauren okazała się doskonałą gospodynią; o przyjęciach w ich domu mówiło całe miasto. Przyjaźnili się z Davidem Nivenem, Frankiem Sinatrą, Spencerem Tracy i Katherine Hepburn. Zaraziła się również jego pasją do żeglarstwa. Mówiła zresztą, że o żadną kobietę nie była zazdrosna tak, jak o jego łódkę Santanę.

Czytaj także: Wychowywali synów, Gianluigi Buffon zdradził ją po dwóch latach od ślubu. O niewierności męża usłyszała w radiu

imgWCPgG0-2da0913
Szczęśliwe lata z synem Stevem i córeczką Leslie, 1955. Fot: Marka/Universal Images Group via Getty Images

Choroba i śmierć Humprey'a Bogarta

Dała Bogartowi prawdziwą miłość, przyjaźń, zaufanie. Ten niezwykły związek przerwała jego choroba. Jesienią 1956 roku zdiagnozowano u aktora raka przełyku. Zaczęły się operacje, pobyty w szpitalu, walka o życie. Lauren czuła się bezsilna i zrozpaczona. Ale starała się stworzyć ukochanemu jak najlepsze warunki, przynieść mu ulgę w cierpieniu. Pielęgnowała go, karmiła, kiedy był silniejszy zapraszała przyjaciół.

13 stycznia 1957 roku „Bogie” wyszeptał swoje ostatnie słowa do Betty: „żegnaj, mała, wróć do mnie szybko”. Zmarł w wieku 58 lat. Ona miała zaledwie 33 lata. Była zdruzgotana, ale miała dwoje małych dzieci i musiała się nimi zająć. To utrzymało ją przy życiu. Nigdy już nikogo tak nie pokochała. Romansowała z Frankiem Sinatrą, wyszła za mąż za Jasona Robardsa i urodziła syna, ale szybko się rozwiodła. Z czasem wróciła do gry w teatrze i w filmie, ale zawsze była przede wszystkim Panią Bogart.

Reklama

W wywiadzie z 1996 roku Bacall, zastanawiając się nad swoim życiem, powiedziała dziennikarzowi, że w gruncie rzeczy miała szczęście. „Miałam jedno wspaniałe małżeństwo, mam troje wspaniałych dzieci i czworo wnucząt. Wciąż żyję. Nadal mogę funkcjonować. Nadal mogę pracować... Po prostu uczysz się radzić sobie z tym, z czym masz do czynienia. Dzieciństwo spędziłam w Nowym Jorku, jeżdżąc metrem i autobusami. A wiesz, czego się uczysz, jeśli jesteś nowojorczykiem? Świat nic ci nie jest winien”.

Reklama
Reklama
Reklama