WSPOMNIENIE

Waldemar Goszcz miał błyskotliwą karierę, którą przerwał tragiczny wypadek… Jak do niego doszło?

Waldemar Goszcz, polski James Dean, zmarł ponad 17 lat temu

Konrad Szczęsny 1 października 2020 19:55

Gdy zginął w tragicznym wypadku, miał niespełna 30 lat i świat u stóp. Waldemar Goszcz podbił serca widzów tytułową rolą w serialu Adam i Ewa. Para, którą stworzył na szklanym ekranie z Katarzyną Chrzanowską, była uważana na początku XXI wieku za jedną z najgorętszych w polskim show-biznesie. Niestety, jego kariera skończyła się, zanim na dobre się zaczęła… Teraz mija dokładnie 20 lat od premiery pierwszego odcinka produkcji, która przyniosła Waldemarowi Goszczowi wielką popularność.

Wypadek Waldemara Goszcza, Radosława Pazury i Filipa Siejki

Był zimny styczniowy dzień 2003 roku. Waldemar Goszcz usiadł za kierownicą Lancii Lybry. Na miejscach pasażerów znajdowali się Radosław Pazura, aktor i Filip Siejka, producent muzyczny. Jechali drogą krajową numer 7 relacji Gdańsk - Wrocław. Wypadek wydarzył się na wysokości Ostródy, przed Miłomłynem. Aktor zaczął wyprzedzać i w trakcie wykonywania tego manewru zderzył się z jadącym z naprzeciwka Fordem. Zginął na miejscu, zaś świadkowie zdarzenia i policjanci powtarzali, że przedwczesnej śmierci winna była brawura oraz brak wyobraźni. Gwiazdor odniósł tak poważne obrażenia, że… jego zwłoki było bardzo trudno zidentyfikować! Został pochowany w rodzinnym Wolbórzu.

W tym samym wypadku Radosław Pazura, siedzący z tyłu, doznał złamania lewej nogi. Uważa się, że wydarzenie odmieniło jego życie: to po nim nawrócił się i wziął ślub z długoletnią partnerką, Dorotą Chotecką

Dramatycznie okoliczności pamięta z kolei Filip Siejka. „Waldek nie był zbyt dobrym kierowcą. Z reguły, kiedy razem jeździliśmy, to ja prowadziłem. Ale wtedy akurat tak się niefortunnie złożyło, że to on zasiadł za kierownicą. Kilka minut przed wypadkiem ustaliliśmy, że go zaraz zmienię i z tego właśnie względu odpiąłem pasy. Uratowało mi to życie, bo gdybym był zapięty, prawdopodobnie nie miałbym szansy przeżyć. Samochód był cały zmiażdżony”, powiedział kompozytor dla Onetu.

Kariera Waldemara Goszcza

Waldemar Goszcz nie był tylko aktorem. Zaczynał na początku lat 90. XX wieku jako model: miał wówczas 20 lat. Brał udział w kampaniach reklamowych, pojawiał się na wybiegach w trakcie pokazów mody, ale jego największą pasją była… muzyka! Przełomowy okazał się rok 1997, gdy wraz z Markiem Sośnickim zdecydował się założyć zespół Hi Street. Gdy wygrał casting do serialu „Adam i Ewa”, emitowanego przez Polsat, w listopadzie 2001 roku wypuścił na rynek krążek „Waldek Goszcz”. 

Był bożyszczem nastolatek, do dziś mówi się, że na przełomie lat 90. i XXI wieku uchodził za symbol seksu, zaś jego uroda porównywana jest do legendarnego Jamesa Deana.

Słynął z tego, że był chłopakiem z sąsiedztwa: nie zadzierał nosa, potrafił dogadać się z każdym, istotne były dla niego wartości rodzinne. W jednym z wywiadów podkreślał, że nie wyobraża sobie spędzania świąt Bożego Narodzenia z dala od bliskich. 

Przyjechałem do Warszawy, aby bić się o swoje. Osiągnąłem wiele, ale nie jestem zepsuty. Może to naiwne, ale wierzę w uczciwość. Jestem ambitny i pazerny na życie”, mówił w jednym z pierwszych wywiadów, których udzielił na początku kariery, a które przytacza „Tele Magazyn”. 

Życie prywatne Waldemara Goszcza

Waldemar Goszcz 24 stycznia 2003 roku osierocił sześcioletnią wówczas córkę Wiktorię. Był żonaty z niejaką Moniką, ale para rozwiodła się. Wielu fanów serialu „Adam i Ewa” łączyło go z Katarzyną Chrzanowską, jednak warto pamięć, że aktorka miała męża. Zmarł on jednak tragicznie w trakcie wakacji w Grecji – utonął.

Katarzyna Chrzanowska o śmierci Waldemara Goszcza

Po tych tragicznych wydarzeniach w jednym z wywiadów aktorka tak wspominała kolegę z planu, z którym prywatnie się przyjaźniła: „Straszne, że odchodzą tacy ludzie. Wciąż mam ich obu przed oczami. Dobrzy i piękni pod każdym względem. Ciągle nie mogę o nich mówić bez wzruszenia, bo zostawili po sobie pustkę. Pamiętam Waldka, kiedy wchodził do nas do domu, rzucał się na moją babcię, która za nim szalała, na moje córki. Był jak rodzina”, zwierzała się wyraźnie wzruszona Katarzyna Chrzanowska. Ciężki dla aktorki był też pogrzeb kolegi z planu, gdzie czytała jego wiersz. Jego fragment wzrusza...

Co to było synku, pytam? Błąd młodości głowy zamęt, Zapłakany czarny asfalt, Łamanego drzewa lament, Z kałamarza znów ktoś wylał, Życiodajny atrament...

 Z zaciśniętym gardłem przeczytałam nad grobem jego wiersz o młodym człowieku, który zginął w wypadku samochodowym, ponieważ jechał zbyt szybko. Wtedy też uświadomiłam sobie, że poeta Waldek przewidział swoją śmierć...”, dodała w rozmowie z dziennikarzami aktorka.

W naszej galerii przypominamy jego zdjęcia: zarówno te, dokumentujące życie prywatne, jak i te z planu serialu „Adam i Ewa”.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MAŁGORZATA ROZENEK-MAJDAN i RADOSŁAW MAJDAN w przejmującej rozmowie o walce o dziecko, mierzonej poświęceniem, niepewnością, ale i wdzięcznością. MICHAŁ ŻEBROWSKI i EUGENIUSZ KORIN, dyrektor i reżyser Teatru 6. piętro. Czy się lubią, podziwiają i... kłócą. MARIOLA BOJARSKA FERENC Los naznaczony tragediami: wypadek mamy, walka o życie synka, rozwód, choroba męża. W cyklu EXTRA: Czy w kontekście niemieckich obozów koncentracyjnych może być mowa o modzie? – opowiada antropolożka mody Karolina Sulej. PODRÓŻ „Będziecie tam wracać”, mówi o Bieszczadach słynna podróżniczka Elżbieta Dzikowska.