Reklama

Czy eksperyment procesowy pomoże rozwikłać zagadkę ostatnich chwil życia posła? Wszystko wskazuje na to, że śledczy są coraz bliżej przełomu, ale wciąż brakuje jednego, precyzyjnego ustalenia momentu tragedii.

Nowe ustalenia śledczych w sprawie śmierci Łukasza Litewki

Przypomnijmy, że do dramatycznego wypadku doszło w czwartek na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. O godzinie 13:17 służby otrzymały zgłoszenie od świadka, który pojawił się na miejscu zdarzenia. Co szczególnie poruszające, telefon, z którego wykonano połączenie, należał do podejrzanego kierowcy. Jak wynika z relacji, mężczyzna nie był w stanie samodzielnie z niego skorzystać, więc sięgnął po telefon.

Choć od tragedii minęło już trochę czasu, śledczy wciąż pracują nad dokładnym odtworzeniem przebiegu wydarzeń. Kluczowym elementem pozostaje ustalenie konkretnej godziny potrącenia. Jak przekazał prok. Bartosz Kilian, tzw. „okno czasowe” zostało zawężone, ale nadal nie daje jednoznacznej odpowiedzi.

Śledczy analizują zabezpieczone dane, w tym telefony zarówno podejrzanego, jak i ofiary. To właśnie cyfrowe ślady mogą okazać się przełomowe. Równolegle prowadzone są inne badania, wciąż oczekuje się na pełną opinię po sekcji zwłok, wyniki badań toksykologicznych, ocenę stanu psychofizycznego 57-latka oraz opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków. Każdy z tych elementów ma pomóc odpowiedzieć na najważniejsze pytania: co dokładnie się wydarzyło i kiedy.

CZYTAJ TEŻ: To koniec? Łatwogang niespodziewanie wydał oświadczenie. Powiedział wprost: „Nie będę pokazywał się medialnie w żaden sposób"

Łukasz Litewka, luty 2026
Łukasz Litewka, luty 2026 fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Eksperyment procesowy w sprawie Litewki. Jak ma wyglądać kluczowe odtworzenie zdarzeń?

Jeśli jednak zgromadzony materiał dowodowy okaże się niewystarczający, prokuratura rozważa przeprowadzenie eksperymentu procesowego. To oznaczałoby odtworzenie trasy, którą miał pokonać podejrzany kierowca. Od momentu wyjazdu aż do miejsca potrącenia. „Taka ewentualność jest rozważana", potwierdził prok. Bartosz Kilian.

Eksperyment miałby pomóc ustalić, ile dokładnie czasu zajmuje pokonanie tej trasy, a tym samym zawęzić moment tragedii do konkretnej minuty. Na razie śledczy liczą, że uda się to osiągnąć na podstawie już zgromadzonych dowodów. „W pierwszej kolejności chcemy ustalić ten czas na podstawie innych dowodów. Jednak jeśli okażą się niewystarczające, nie wykluczamy przeprowadzenia eksperymentu", mówi. W sprawie pojawiają się także nowe informacje dotyczące podejrzanego kierowcy. Po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł opuścił areszt. Obecnie znajduje się pod ochroną policji.

W cieniu śledztwa odbyły się uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki. Poseł Nowej Lewicy został pochowany w środę na cmentarzu parafialnym w Sosnowcu. Pogrzeb miał charakter państwowy i zgromadził najważniejsze osoby w kraju, w tym prezydenta Karola Nawrockiego, marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz premiera Donalda Tuska.

Podczas mszy biskup sosnowiecki Artur Ważny podkreślił, że polityk był przykładem osoby, która pokazywała, że dobro nie potrzebuje wielkich słów. 36-letni parlamentarzysta był znany z działalności społecznej i charytatywnej. Jego fundacja TeamLitewka pomagała chorym dzieciom, zwierzętom oraz osobom poszkodowanym w wypadkach.

Dziś pozostaje nie tylko pamięć o jego działalności, ale także pytania, na które wciąż czekamy odpowiedzi. Śledztwo trwa, a każdy nowy szczegół może okazać się kluczowy.

Źródło: Fakt.pl.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Szok po pogrzebie Łukasza Litewki. Jedno zdjęcie rozpętało polityczną burzę

Komisja Nadzwyczajna do spraw ochrony zwierząt, 2025, Łukasz Litewka
Komisja Nadzwyczajna do spraw ochrony zwierząt, 2025, Łukasz Litewka Wojciech Olkusnik/East News

Authors

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...