Jeszcze niedawno z dumą pokazywała światu swoją córeczkę. Dziś napływają wiadomości o jej śmierci. Sahara Ray, australijska modelka, projektantka i była partnerka Justina Biebera, odeszła w wieku zaledwie 34 lat. Osierociła kilkumiesięczną Snow, którą nazywała swoim całym sercem.

WIDEO…

player placeholder

Sahara Ray nie żyje. Odeszła w wieku 34 lat, otoczona najbliższymi

Jeszcze niedawno z radością celebrowała najpiękniejszy rozdział swojego życia. Dziś jej nazwisko ponownie pojawia się w światowych mediach, tym razem w okolicznościach, które trudno przyjąć bez wzruszenia. Sahara Ray, australijska modelka i dawna ukochana Justina Biebera, odeszła w wieku zaledwie 34 lat. Kobieta, która przez lata zachwycała urodą i miłością do mody, zaledwie kilka miesięcy wcześniej spełniła swoje marzenie o macierzyństwie. Na świecie powitała córeczkę, która stała się najważniejszą osobą w jej życiu.

Informację o odejściu modelki przekazał amerykański serwis TMZ, powołując się na jej rodzinę. Ostatnie chwile Sahara spędziła w szpitalu, otoczona najbliższymi. Bliscy pożegnali ją pełnymi czułości słowami, podkreślając, jak bardzo była kochana i jak szczególne miejsce zajmowała w ich sercach.

Zobacz także:

Czytaj też: Edyta Bartosiewicz w żałobie. Artystka przekazała smutne wieści. Jej wpis chwyta za serce

Sahara Ray osierociła córeczkę Snow. Jej ostatnie wpisy dziś szczególnie poruszają

Jeszcze niedawno profil Sahary Ray wypełniały obrazy zupełnie innej rzeczywistości. Modelka dzieliła się z obserwatorami przebiegiem ciąży, a później pierwszymi chwilami macierzyństwa. W jednej z publikacji wykorzystała nawet utwór swojego dawnego partnera, Justina Biebera, zatytułowany „Everything Hallelujah”. Pokazywała ciążowy brzuszek, publikowała zdjęcia maleńkiej córki i nie ukrywała radości z nowego rozdziału życia.

Dziewczynka otrzymała imię Snow. W jednym z ostatnich wpisów na Instagramie Sahara określiła córkę słowami „Moje całe serce”. Dziś te krótkie słowa nabierają wyjątkowo bolesnego znaczenia.

Sahara Ray zmagała się z poważną chorobą

Za pełnymi słońca kadrami, modowymi sesjami i życiem, które w mediach społecznościowych wydawało się niemal idealne, kryła się historia naznaczona niezwykle trudnymi doświadczeniami. Wiosną 2024 roku Sahara Ray zdecydowała się opowiedzieć o osobistym dramacie. Ujawniła wówczas, że zmaga się z zespołem Guillaina-Barrégo — rzadką chorobą o podłożu autoimmunologicznym, która doprowadziła u niej do częściowego paraliżu.

Czytaj też: Joanna Kulig znów rusza po Oscara. Tym razem nie stanie przed kamerą. Jej nowa rola może zaskoczyć

Problemy zdrowotne pojawiły się po wypadku samochodowym i diametralnie odmieniły jej codzienność. Modelka, dla której ruch, podróże i praca przed obiektywem były nieodłączną częścią życia, znalazła się w sytuacji wymagającej ogromnej siły i determinacji. 

Swoimi przeżyciami podzieliła się z obserwatorami na TikToku. W szczerym wyznaniu opowiedziała o utracie możliwości samodzielnego chodzenia. Przyznała, że paraliż objął jej nogi od górnej części ud aż po stopy. Było to jedno z najbardziej osobistych świadectw, jakie zdecydowała się pokazać publicznie — dalekie od świata perfekcyjnych fotografii, z którym przez lata była kojarzona.

Nie potwierdzono jednak, aby wcześniejsze problemy zdrowotne miały związek z odejściem Sahary Ray.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez TMZ (@tmztv)

Kim była Sahara Ray? Od własnej marki modowej po romans z Justinem Bieberem

Świat wielkich nazwisk, egzotycznych podróży i mody był jej bliski niemal od zawsze. Sahara Ray dorastała w rodzinie związanej ze sportem. Jej ojciec, Tony Ray, to znany australijski surfer. Dzieciństwo i młodość spędzała między Australią, Hawajami a słoneczną Kalifornią. Z czasem swoje zawodowe ambicje skierowała ku Los Angeles, gdzie studiowała w prestiżowym Fashion Institute of Design and Merchandising, rozwijając pasję do projektowania i świata mody.

Choć konsekwentnie budowała własną markę, prawdziwe zainteresowanie międzynarodowych mediów przyniosła jej znajomość z jednym z największych idoli muzyki pop. W 2016 roku Sahara znalazła się w centrum uwagi, gdy paparazzi uwiecznili ją podczas wakacji na Hawajach w towarzystwie Justina Biebera. Zdjęcia szybko obiegły portale poświęcone życiu gwiazd, a o ich relacji zrobiło się głośno.

Jednak Sahara nie zamierzała pozostawać wyłącznie bohaterką doniesień o romansach ze sławnymi mężczyznami. Miała własne ambicje i pomysł na zawodową przyszłość. Rozwijała autorską markę kostiumów kąpielowych Ray Swim, łącząc zamiłowanie do mody z estetyką inspirowaną nadmorskim stylem życia. Równolegle budowała swoją obecność w mediach społecznościowych. Na Instagramie zgromadziła prawie 900 tys. obserwujących, którym pokazywała nie tylko efekty pracy i modowe projekty, lecz także bardziej osobiste momenty swojej codzienności.

Bliscy żegnają Saharę Ray. Poruszające słowa przyjaciółki

Wiadomość o odejściu Sahary Ray poruszyła osoby, które znały ją nie tylko z pierwszych stron magazynów i mediów społecznościowych, ale przede wszystkim z codziennego życia. W sieci zaczęły pojawiać się pełne czułości pożegnania i osobiste wspomnienia. Wśród tych, którzy zdecydowali się publicznie uczcić jej pamięć, znalazła się bliska przyjaciółka modelki, Becky Hearn.

W emocjonalnym wpisie wspomniała Saharę jako osobę o wielkim sercu, nie ukrywając, jak bolesna jest dla niej ta strata. Przyznała, że jej własne serce jest złamane, a słowa pożegnania stały się osobistym świadectwem łączącej je przyjaźni.

Do wyrazów współczucia dołączyli również obserwatorzy modelki. Pod jej adresem pojawiały się pełne wzruszenia komentarze i słowa wsparcia kierowane do najbliższych. Dla wielu Sahara pozostanie twarzą świata mody i mediów społecznościowych. Dla rodziny i przyjaciół była jednak kimś znacznie więcej — ukochaną córką, oddaną przyjaciółką i mamą maleńkiej Snow, która zaledwie kilka miesięcy wcześniej pojawiła się w jej życiu.

Sahara Ray
Frazer Harrison/Getty Images for Ashton Michael / Sahara Ray