Z ŻYCIA GWIAZD

Robert Lewandowski o ojcu: „Moim marzeniem było, żeby zobaczył mój mecz. To się nie udało”

Ojciec piłkarza zmarł, gdy ten miał 16 lat...

Gabriela Czernecka 19 lutego 2019 08:55

Choć wydawać by się mogło, że życie Roberta Lewandowskiego jest idealne, to sportowiec ma za sobą trudne doświadczenia. Mowa o śmierci jego ojca, Krzysztofa Lewandowskiego, który zmarł w 2006 roku. Piłkarzowi trudno było się z tym pogodzić. „Byłem zamknięty na świat, ciężko było coś ze mnie wydobyć’’, mówił w rozmowie z Olivierem Janiakiem dla magazynu ElleMan przed laty. W wywiadzie dla TVN24 zdecydował się opowiedzieć nieco więcej o ojcu. 

Krzysztof Lewandowski - kim był ojciec Roberta Lewandowskiego?

Po raz pierwszy o śmierci ojca Robert Lewandowski opowiedział w rozmowie z Magdą Mołek dla programu W roli głównej. „Miałem 16-17 lat. Tata miał problemy z sercem, dopóki się ruszał, wszystko było w porządku, potem się zaniedbał, musiał brać leki, ale raz zapomniał i okazało się, że nie ma go z nami’’, wspominał.

Przypomnijmy kim był ojciec Roberta Lewandowskiego. Krzysztof Lewandowski uprawiał judo i grał w piłkę w Hutniku Warszawa, uczył w szkołach WF-u, był trenerem. Jego strata odcisnęła piętno na życiu młodego sportowca, który rzadko wypowiada się na temat ojca w mediach. 

Nieco więcej zdradziła mama Roberta, Iwona Lewandowska, w rozmowie z Przeglądem Sportowym:„Zachorował na nowotwór, kiedy Robert miał 17 lat. Po operacji zabrałam go ze szpitala i wróciliśmy do domu. Mąż źle się czuł, byliśmy zmęczeni. Poszliśmy spać przed 22. Krzysiek zawsze pochrapywał. Obudziłam się w środku nocy, w pokoju była absolutna cisza. Zapaliłam światło, a on był już siny. Zaczęłam krzyczeć... Złapałam za telefon, zadzwoniłam na pogotowie, a oni powolutku zadawali kolejne pytania. Nie rozumiałam, co się dzieje. Po prostu wiedzieli, że do martwego nie muszą się spieszyć. Okazało się, że miał wylew. Dobrze, że Roberta nie było w domu. Razem z córką następnego dnia pojechałyśmy na Bielany, czekałyśmy, aż wróci ze szkoły. Tego dnia miał ważny turniej. Wszedł, kazałam mu usiąść. Przyjął to spokojnie: przeczuwałem to’’, wyznała matka piłkarza.

Robert Lewandowski o stracie ojca

Ojciec był dla Roberta Lewandowskiego ogromnym wsparciem, gdy odszedł, wszystko spadło na jego głowę: „Po jego śmierci szybko musiałem stać się dorosły. Zawsze wiedział, że będę grał za granicą. Mówił, że dlatego dał mi na imię Robert, aby nikt nie mylił mojego imienia. Wielokrotnie żałowałem, że z nim o czymś nie porozmawiałem, że mu czegoś nie powiedziałem. Najbardziej żałuję, że nie zobaczył mojego pierwszego meczu w seniorach i że nie może być na moich meczach na żywo. Mam nadzieję jednak, że patrzy na mnie z góry i mi pomaga w tym wszystkim. Wierzę w to. I wiem, że te spojrzenia z góry są i czuwa nade mną’’, wyznał wówczas piłkarz.

Dziś w najnowszym wywiadzie dla TVN24 w rozmowie z Anitą Werner mówi wprost: „Nie ma co ukrywać, że była to osoba bardzo ważna w moim życiu, która pomagała mi wielokrotnie. Dzięki niemu jestem tu, gdzie jestem. Zawsze moim marzeniem było to, żeby tata zobaczył kiedyś mój mecz na żywo. To się niestety nie udało, ale mam nadzieję, że patrzy na mnie z góry i dostrzega jeszcze więcej szczegółów”, po czym dodaje: „A mama ogląda każdy mój mecz, podchodzi bardzo emocjonalnie do każdej sytuacji z moim udziałem”.  

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Macierzyństwo dało mi poczucie sensu. Teraz patrzę na synka i myślę: Gośka, przecież to on jest twoją przyszłością”, mówi MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA. GOŁDA TENCER i DAWID SZURMIEJ. Matka i syn. Co jest podstawą ich wyjątkowej relacji i historycznej misji? CATHERINE DENEUVE – gwiazda, która zawsze była sobą. STAN BORYS i ANNA MALEADY – wszystko, co robią „z powodu miłości” do siebie.