Anna Dymna, Krzysztof Orzechowski
Fot. MIECZYSLAW WLODARSKI/REPORTER
HISTORIA MIŁOŚCI

Anna Dymna w radości i smutku jest przy swoim mężu. Oto historia miłości aktorki oraz Krzysztofa Orzechowskiego?

„Męża mam po to, by go kochać i opiekować się nim, ale też, by się z nim czasem pokłócić", mówiła

Karol Sowa 5 listopada 2022 18:01
Anna Dymna, Krzysztof Orzechowski
Fot. MIECZYSLAW WLODARSKI/REPORTER

Kiedy Anna Dymna rozwiodła się ze Zbigniewem Szotą, postanowiła poświęcić całą swoją uwagę na wychowaniu synka. Nie musiała długo czekać, aż kolejny mężczyzna zawróci jej w głowie. Na początku lat 90. poznała Krzysztofa Orzechowskiego. Był on reżyserem oraz dyrektorem Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Nie od razu pojawiło się między nimi głębokie uczucie. Z początku była to przyjaźń, której nie chcieli zaburzać, jednak z czasem stwierdzili, że czują do siebie coś więcej. Mężczyzna szybko uzyskał akceptację syna Anny Dymnej. Dzisiaj cała rodzina tworzy idealny i przyjazny dom. 

Anna Dymna i Krzysztof Orzechowski – historia miłości 

Pierwszy raz spotkali się na początku lat 90. On pracował jako reżyser w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie. Przypomnijmy, że ukochany ulubienicy widzów zaczynał jako aktor. Gdy ukończył PWST w Krakowie, zaczął występować na scenie warszawskiego Teatru Dramatycznego. Artystka nigdy nie ukrywała, że połączyły ich wspólne doświadczenia. „Zdarza się jednak, że po niepowodzeniach małżeńskich spotykamy podobnych do nas rozbitków. Połączyła nas… niechęć do nowej miłości. Początkowo tylko zaprzyjaźniłam się z Krzysiem, wzajemnie sobie pomagaliśmy", wyznała. 

Mimo że, reżyser miał córkę z wcześniejszego związku, to nie miał problemów ze znalezieniem nici porozumienia z synem ulubienicy widzów. Gdy Anna wraz z Krzysztofem zostali małżeństwem, jej pociecha nazywała jej męża "tatą". Później zamieszkali ze sobą w podkrakowskiej wsi o nazwie Rząski. Tam się wybudowali. Zdawali sobie sprawę z tego, że ich życie nie będzie proste. Pracowali wówczas w różnych krakowskich teatrach. „Mamy tego pecha, że Krzysztof jest zawsze dyrektorem jakiegoś konkurencyjnego teatru. Tylko wysoka kultura osobista pozwala nam się nie pozabijać wzajemnie", mówiła z uśmiechem. „Czasem jestem u jego boku dwa razy w roku. Taki facet jak Krzyś powinien mieć trzy żony: jedną do sprzątania, prania i prasowania, drugą, która byłaby jego sekretarką i mózgiem zapamiętującym tysiące spraw, nad którymi pracuje od świtu do nocy. I trzecią wysoką blondynkę z dużym biustem, żeby towarzyszyła mu na różnych uroczystościach. Ja żadnej z tych ról nie wypełniam, bo nie mam czasu!", dodawała.

„Zdarza nam się ostro dyskutować (…) Męża mam po to, by go kochać i opiekować się nim, ale też, by się z nim czasem pokłócić. Najważniejsze, że ciągle chcemy być razem. Razem pomilczeć, razem pokrzyczeć”, wyjaśniła w rozmowie z „Dobrym Tygodniem".

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jak teraz wygląda życie Muńka Staszczyka? Zawsze miał oparcie w Bogu: „Moje nawrócenie trwa 22 lata i będzie trwać do końca życia"

Anna Dymna, Krzysztof Orzechowski
Fot. Marcin Michalski/Archiwum: Studio69/Forum

Anna Dymna, Krzysztof Orzechowski
Fot. WACLAW KLAG/REPORTER

Krzysztof bez wątpienia wspierał swoją żonę w każdej sytuacji. Tak samo było wtedy, gdy w 2003 roku założyła Fundację Anny Dymnej - „Mimo wszystko”. Trzymał mocno kciuki, aby każdy projekt i marzenia żony doszły do skutku. Aktorka również oddała całe serce w tę miłość. Była przy nim w trudnych chwilach, nawet wtedy, gdy żegnał się ze stanowiskiem dyrektora Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Z czasem pojawiły się plotki, które sugerowały, że między nimi jest kryzys. Jednak ona zawsze jest przy ukochanym. W radości i cierpieniu. Przykładem może być fakt, że reżyser w tamtym roku zachorował na koronawirusa. To właśnie Anna Dymna nie odstąpiła go na krok. „Koronawirus jest nieobliczalny, agresywny, chimeryczny (…) Walka z nim bywa dramatyczna. Nie wszyscy ją wygrywają. Mój mąż, który zaraził się COVID-19, żyje tylko dzięki skutecznej interwencji lekarzy”, mówiła.  

Kiedy choroba zakończyła się, oboje wrócili do swoich obowiązków oraz codzienności. Dzisiaj wspólnie działają charytatywnie oraz angażują się w projekty kulturalne. Ostatni czas bardzo ich zbliżył do siebie i umocnił ich miłość. Teraz oboje mają na tyle siły, aby działać i pracować. Nawet ten zły czas okazał się dla nich kolejnym wyzwaniem, które bez wahania pokonali. 

Z okazji dzisiejszych urodzin Krzysztofa Orzechowskiego, życzymy jej dużo zdrowia, szczęścia i miłości. 

CZYTAJ TEŻ: Syn Kayah i Rinke Rooyensa to prawdziwy przystojniak. Tak wygląda teraz 23-letni Roch! 

Anna Dymna, Krzysztof Orzechowski
Fot. Forum/Archiwum: Studio69

Anna Dymna, Krzysztof Orzechowski
Fot. MIECZYSLAW WLODARSKI/REPORTER

Anna Dymna, Krzysztof Orzechowski
Fot. MIECZYSLAW WLODARSKI/REPORTER

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.