Katarzyna Dacyszyn
Fot. Bartosz Krupa/Dzien Dobry TVN/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Trzy lata temu stalker oblał jej twarz kwasem. Jak dziś wygląda życie Katarzyny Dacyszyn?

„Wybaczyłam mężczyźnie, który mnie skrzywdził. Jego istnienie spędzało mi sen z powiek”

Olga Figaszewska 2 grudnia 2019 16:51
Katarzyna Dacyszyn
Fot. Bartosz Krupa/Dzien Dobry TVN/East News

Wydarzenia sprzed trzech lat na zawsze zmieniły życie Katarzyny Dacyszyn. Modelka i projektantka została oblana kwasem siarkowym przez stalkera na sądowym korytarzu. Mężczyzna prześladował ją jedenaście lat! Napastnik trafił do więzienia, gdzie odsiaduje wyrok 25 lat. Jak dziś wygląda życie modelki? Katarzyna Dacyszyn opowiedziała o swoich bolesnych doświadczeniach w najnowszym wywiadzie dla Fakt24 i książce Kobieta z blizną, która 13 listopada pojawiła się na rynku.

Historia Katarzyny Dacyszyn

Koszmar modelki i projektantki bielizny rozpoczął się w 2005 roku. Otrzymała wiadomość, która wydawała się być pomyłką. „Pierwsza wiadomość była wyznaniem miłości, ale tak bardzo dziwnym i tak dziwnym językiem pisanym, że ona była wręcz przerażająca. Ja pomyślałam, że to jest jakaś pomyłka, bo ja tego człowieka nie znam i od razu zablokowałam tę osobę”, mówiła kilka lat temu w rozmowie z  TVN24. To nie była pomyłka, a kobieta była obserwowana.

Najprawdopodobniej mężczyzna mieszkał w tym samym bloku. „Napisał mi, że jest jedną osobą na świecie, która się go nigdy nie pozbędzie i to ja jestem ja, a on jest moim diabłem stróżem”, mówiła dla TVN24. Katarzyna Dacyszyn zmagała się z atakami paniki, szukała pomocy u psychologa. Sms-y i wiadomości od Roberta W. przychodziły z fałszywych profili, były pełne agresji.

Spotkanie ze stalkerem zapamięta do końca swoich dni. W 2016 roku odbył się proces, który raz na zawsze miał dać jej wolność. Okazało się, że mężczyzna, który ją stalkował posiadał dwie tożsamości.

Robert W. w poprzednim życiu miał spędzić kilka lat w więzieniu. „Zrozumiałam, że człowiek, który mnie obserwuje, zmienił imię i nazwisko, a przedtem miał bardzo bogatą przeszłość kryminalną. Wtedy poczułam realne zagrożenie. Zrozumiałam, że nie mam do czynienia z osobą, która chce się karmić moim lękiem, tylko osobą, która chce mi zrobić krzywdę”, mówiła w najnowszym wywiadzie dla Fakt24.

Katarzyna Dacyszyn oblana kwasem

W Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia spotkała się ze swoim prześladowcą. Nikt nie przewidział, że będzie chciał się na niej zemścić.

„Nie czułam się bezpiecznie zupełnie, byłam totalnie przerażona. Usiadłyśmy w drugim końcu korytarza z dala od ludzi. W którymś momencie coś uśpiło moją czujność, już tak ze zdenerwowania wyjęłam telefon i zaczęłam sprawdzać wiadomości. W tym momencie zobaczyłam przed twarzą słoik z cieczą i usłyszałam jakiś przerażający głos”, relacjonowała tamte wydarzenia w rozmowie z dziennikarką TVN24 w 2017 roku.

Gdy mężczyzna próbował wziąć zamach i wylać na nią ciecz, odwróciła się szybko w bok. To miało uratować jej życie. Środek żrący poranił 25% jej ciała. Katarzyna Dacyszyn trafiła do szpitala, stamtąd przetransportowano ją do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Kobieta przeszła serię zabiegów i operacji. Miała operację wzroku i przeszczepy skóry w  dwunastu miejscach. Dopiero  po tygodniu odzyskała wzrok, ale tylko częściowo.

Walka o życie Katarzyny Dacyszyn

Emocje są wciąż żywe. Katarzya Dacyszyn wybaczyła swojemu stalkerowi. Mężczyzna trafił do więzienia, gdzie odsiaduje karę 25 lat pozbawienia wolności. Modelka i projektantka dziś ma w sobie więcej siły. Z perspektywy czasu zdaje sobie sprawę, że mogła wywalczyć sobie ochornę. Nie chciała wyjść na histeryczkę. W dodatku wszyscy próbowali uspokajać ją.

„Mam świadomość, że w tej sytuacji nie sprawdziły się niektóre służby, że jako ofiara mogę mieć poczucie żalu. Zrozumiałam też, że w niektórych sprawach mogę polegać tylko na sobie i czuć się odpowiedzialną za podjęte decyzje i za to, co robić dalej”, mówi w wywiadzie Mariuszowie Sobocie dla Fakt24.

Katarzya Dacyszyn opisuje dokładnie proces swojego leczenia. Wiele razy zdarzyło jej się zwątpić. Zaznacza, że nie jest kobietą ze stali. W tamtym momencie myślałam, że to już koniec.

„Problem w tym, że moje ciało było już tak zmęczone, że zamiast się goić, pojawiały się rany. To był ten najgorszy moment, gdy przestałam mieć nad nim kontrolę. Pomyślałam, że już mnie nie słucha. (…) Później pojawiły się momenty, że nie wiedziałam, czy będę miała twarz, a przez tydzień w ogóle nic nie widziałam. Tu jednak miałam pewność, że w końcu odzyskam wzrok. Bo to przecież niemożliwe, nie dopuszczałam do siebie tej myśli. Chociaż słyszałam takie szepty, że "ona chyba nie będzie widzieć". Kluczem do wszystkiego jest pozytywne myślenie”, mówi w rozmowie z Fakt24.

Jak dziś wygląda życie Katarzyny Dacyszyn?

Cały czas była aktywna zawodowo. Jej marka miała podpisaną umowę z Playboyem na pokaz bielizny. To dodało jej siły i determinacji. Nie myślała cały czas o tragedii.  Katarzyna Dacyszyn postanowiła napisać książkę, by pomóc ludziom w trudnej sytuacji. W dodatku kobieta odnalazła w sobie tyle sił, by wybaczyć oprawcy.

„Dostaję od nich dużo pozytywnych wiadomości, dużo ciepła i zrozumienia, a także dobrej energii. Od pewnego czasu dużo się w Polsce mówi o "hejcie”. (…) Pytają też mnie, jak znalazłam w sobie siłę, by wybaczyć człowiekowi, który mnie skrzywdził. A przecież tak właśnie się stało. Nie mogę do końca życia o nim myśleć i o tym, co mi zrobił. Jak żyć, jeśli nie mamy żadnej nadziei i wszystkiego mamy już dosyć”, mówi.

W książce jest wiele szokujących momentów, jak chociażby ten, w którym Katarzyna Dacyszyn pokazuje sposób traktowania ofiary przez biegłego psychiatrę sądowego. „Rozumiem, że musiałam zostać przebadana psychiatrycznie, ale sposób, w jakim to się odbyło, był skandaliczny”, wyznała.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Nie lubię pokazywać śladów ataku na ciele, chyba, że w słusznej sprawie, by uświadomić do czego moze byc zdolny stalker i jak groźnym przestepcą moze byc osoba z zaburzoną osobowoscią i obsesją. Uratowalam życie odwracajac twarz podczas ataku, wiec uniknęlam zachlyśniecia, pozostala cześć twarzy ratowali chirurdzy i dr Wasiluk. Jestem w trakcie leczenia, ktore potrwa jeszcze kilka lat. Koszmar przez, ktory przeszłam opisany jest w książce "Kobieta z blizną". A w najblizszy piatek 22listopada organizuję szkolenie dla studentow prawa Uniwersytetu Łódzkiego pod nazwą "Stop Stalking". Będziemy uwrażliwiać młodych prawników w zagadnieniu stalkingu, by ofiary nie byly w Polsce lekceważone. Zapraszam wszystkich. Szczegoły na FB "Stop Stalking". Do zobaczenia! Fot.📷. @polgrabia . . . #działam #mojamisja #mojasprawa #kobietazblizną #stopstalking #szkoleniebezplatne #dlaprawnikow #dlapsychologów #stalking #ofiarastalkerapomaga #zmianysamozliwe

Post udostępniony przez Katarzyna Dacyszyn (@katarzyna.dacyszyn)

Mimo swoich doświadczeń Katarzyna Dacyszyn wszędzie stara się szukać pozytywów. Kobieta odzyskała upragnione poczucie bezpieczeństwa. „rzez to co się stało, zmieniło się podejście w polskim prawodawstwie do tego typu ataków. Chciałam, by moje cierpienie nie poszło na marne. Doszłam do wniosku, że warto się nim podzielić, by uświadomić ludziom, że stalking może być śmiertelnie niebezpieczny, a ludzie z obsesjami na czyimś punkcie potrafią być niebezpieczni”, mówi dla Fakt24.

Kobieta wróciła do swojej pasji i dalej projektuje, a także angażuje się w akcje poświęcone walce ze stalkingiem. „Zdaję sobie sprawę, że przeszłam bardzo długą drogę i w pewnym momencie upadłam na kolana. Ale wstałam, podniosłam się i idę dalej”, dodaje poruszająco. 

Katarzyna Dacyszyn oblana kwasem projektantka
Fot. Instagram @ktarzyna.dacyszyn

Katarzyna Dacyszyn
Fot. materiały prasowe

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Mama przy stole jest szczęśliwa”, mówią o MAGDZIE GESSLER jej dzieci – LARA GESSLER i TADEUSZ MULLER. „Ta tęsknota jest jeszcze gorsza niż na początku…”, wyznaje MAGDALENA ADAMOWICZ, żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska PAWŁA ADAMOWICZA. OLGA TOKARCZUK, noblistka z dredami. RAFAŁ i GRZEGORZ ZAWIERUCHA. Aktor i uczestnik „MasterChef” – na czym polega siła braci? EWA PACUŁA i NICOLE SALETA - jak nieuleczalna choroba determinuje ich życie.