Jan Nowicki, VIVA! 25/2020
Fot. ANTONI ZAMACHOWSKI
Pożegnanie

Jan Nowicki odchodził na rękach swojej żony. „Jan nagle upadł”. Podano przyczynę śmierci aktora

Tak wyglądały ostatnie chwile artysty...

Marta Nawacka 8 grudnia 2022 10:03
Jan Nowicki, VIVA! 25/2020
Fot. ANTONI ZAMACHOWSKI

Jan Nowicki zmarł 7 grudnia w nocy w swoim domu w miejscowości Krzewent. Miał 83 lata. Odejście wybitnego aktora pogrążyło w żalu nie tylko jego bliskich, ale także cały świat filmu. Co było przyczyną zgonu mężczyzny i jak wyglądały jego ostatnie chwile? Okazuje się, że towarzyszyła mu w nich ukochana żona...

Jan Nowicki nie żyje

Śmierć Jana Nowickiego wstrząsnęła całym światem filmowym. Mężczyzna od lat robił karierę na deskach teatralnych, a także w filmach oraz serialach. Jedną z jego najbardziej pamiętnych ról z pewnością zostanie Wielki Szu, mogliśmy aktora oglądać także w popularnych produkcjach, takich jak: Magda M., Apetyt na Miłość czy Egzamin z życia. Pochodził z miejscowości Krzewent, do której również przeprowadził się po przejściu na emeryturę. Artysta był druhem OSP w Kowalu i był także bardzo związany z lokalną społecznością. Jeszcze kilka dni przed śmiercią uczestniczył w uroczystościach OSP w Kowalu, a lokalne władze jako pierwsze poinformowały o jego śmierci.

Mam jeszcze „świeże” zdjęcia z soboty z Kowalu, gdzie Jan Nowicki był na promocji książki – 120 lat OSP Kowal. Był tam w mundurze strażackim”, zdradził portalowi Nasze Miasto radny Wojciech Nawrocki. Jan Nowicki miał 83 lata. Jeszcze za życia zadbał o miejsce swojego pochówku. Na płycie nagrobnej pięknego, rodzinnego grobowca możemy przeczytać wyjątkowy napis: „Żyć możesz wszędzie, umieraj, gdzie dom”.

Czytaj też: Jan Nowicki i Małgorzata Potocka: wzięli ślub po 30 latach od pierwszego spotkania, ale małżeństwo nie było im pisane

Jan Nowicki, VIVA! 25/2020, grudzień 2020
Fot. Antoni Zamachowski

Jan Nowicki w sesji dla magazynu VIVA!, 2020 rok

Jan Nowicki – przyczyny śmierci i ostatnie chwile aktora

Od kilku lat aktor mieszkał w spokojnej, małej wsi, gdzie wiódł życie emeryta. Lokalny radny, który również był obecny na uroczystościach OSP, wspomniał ostatnie spotkanie z Janem Nowickim. „Jan Nowicki był dumą naszego miasta. Trudno nam uwierzyć, że już go z nami nie ma. Widzieliśmy się w sobotę. Był na promocji książki „120 lat Ochotniczej Straży Pożarnej Królewskiego Miasta Kowala na Kujawach”. Pojawił się w mundurze strażackim. Kiedy stanął przy swojej gablocie, która znajduje się w OSP, udało się zrobić kilka zdjęć z niektórymi mieszkańcami. Pan Jan po oficjalnej części został zaproszony na poczęstunek, ale niestety był tego dnia słaby, gorzej wyglądał. Jego żona powiedziała: „Jasiu, nie, jedziemy do domu” i pojechali”, opowiedział Super Expressowi Wojciech Nawrocki.

Z doniesień Super Expressu dowiadujemy się również, jakie były prawdopodobne przyczyny śmierci mężczyzny... Jan Nowicki odchodził w ramionach swojej ukochanej żony, Anny Kondratowicz. Doznał zawału serca. Pogotowie, które przyjechało na miejsce podjęło próbę reanimacji, jednak bezskuteczną. „Kiedy prowadziła go pod rękę, Jan nagle upadł. Jan był reanimowany. Niestety, nie udało się go uratować. Prawdopodobnie miał zawał”, podaje informator. Najbliższym artysty składamy najszczersze kondolencje.  

Zobacz także: https://viva.pl/ludzie/edward-linde-lubaszenko-zegna-jana-nowickiego-janek-byl-wielkim-kibicem-moze-za-bardzo-go-poruszyly-mecze-141992-r1/

Jan Nowicki, VIVA! 25/2020
Fot. ANTONI ZAMACHOWSKI

Jan Nowicki w sesji dla magazynu VIVA!, 2020 rok

Jan Nowicki Anna Kondratowicz
Fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Jan Nowicki z żoną, Anną Kondratowicz, 2.11.2019, Warszawa

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.