Ewa Szykulska - czym się zajmuje sławna aktorka?
Fot. Wojciech OLSZANKA/East News
Z ŻYCIA GWIAZD

Ewa Szykulska pierwszego męża poznała na planie teledysku Skaldów. Ale małżeństwo nie trwało długo

Aktorka obchodzi dziś urodziny

Ksenia Krasko 11 września 2023 13:46
Ewa Szykulska - czym się zajmuje sławna aktorka?
Fot. Wojciech OLSZANKA/East News

Jej głos jest hipnotyzujący i zniewalający. Jej osobowość i uroda przyciągały jak magnes. Mimo wielu wybitnych ról na koncie, zachowała pokorę, pogodę ducha i radość życia. Ewa Szykulska unika blichtru sławy, skupia się na dokonaniach artystycznych. W 2021 dzięki roli w serialu Sexify, wyprodukowanym przez Netflix, przypomniała o sobie szerszej publiczności. Z kolei starsze pokolenie wciąż pamięta ją m.in. z teledysku Skaldów oraz licznych kreacji na małym i dużym ekranie. Co wiemy o życiu prywatnym wybitnej aktorki? Dziś Ewa Szykulska kończy 74 lata...

Ewa Szykulska - droga do kariery. Teledyski Skaldów, spektakle, filmy, seriale

W 1971 roku została absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, a dwa lata później zadebiutowała w Teatrze Studio w Warszawie. Na przestrzeni lat związana była z wieloma stołecznymi scenami – między innymi z Teatrem Syrena, Teatrem Na Woli, Teatrem Rozmaitości i Starą Prochownią.

Popularność Ewy Szykulskiej znacznie wzrosła w latach 70. i 80. Pojawiła się wówczas w tak kultowych filmach, jak Hydrozagadka, Dziewczyny do wzięcia, Kariera Nikodema Dyzmy, Vabank, Seksmisja czy Jan Serce. Pod koniec lat 90. grała sierżant Zofię w serialu 13 posterunek, a później wcieliła się w postać Heleny Bogackiej w serialach Lokatorzy i Sąsiedzi. W późniejszych latach grała m.in. w serialach Plebania i Leśniczówka.

Czytaj także: Stanisław Zaczyk był znanym aktorem, a jego żona Alicja Bobrowska najpiękniejszą Polką. Co się z nimi stało?

Ewa Szykulska - jak potoczyło się życie aktorki?
Fot. PAP

Na studiach Ewa Szykulska zachwycała nie tylko charakterystycznym głosem, który później miał wpływ na jej rozpoznawalność, ale przede wszystkim swoją urodą. Jeszcze przed ukończeniem PWST pojawiła się w teledyskach grupy Skaldowie, do utworów Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał (w 1968 roku) i Prześliczna wiolonczelistka (w 1969 roku).

Jak przyznała sama aktorka w jednym z wywiadów, popularność i uroda nie zawsze ułatwiały jej życie. „Parę kobiet opluło mnie. Za swoich mężów. „Jak kur*a się pani zachowuje”, mówiły, „Męża mi pani deprawuje”. A że na ekranie, to już dla nich nie miało znaczenia”, opowiadała na łamach Wysokich Obcasów Extra.

W tej samej rozmowie ujawniła, że miała kompleksy. „Krzywe nogi nastolatki i ciało. Ciała bardzo się wstydziłam. Bo kiedy idziesz brzegiem morza i widzisz, że wszyscy się gapią, to myślisz, że coś jest nie tak z tobą”.

Teraz zupełnie inaczej traktuje siebie i swój wygląd. „Nie mam zamiaru »nabąbiać się« różnymi preparatami, żeby się odmłodzić. Mam świadomość, że byłam piękną kobietą, ale teraz wyglądam, jak wyglądam. Nie można całe życie być piękną wiolonczelistką z teledysku Skaldów. No i nie muszę się obawiać, że te silikony gdzieś tam wstrzyknięte będą mi nieoczekiwanie trzaskać”, tłumaczyła w wywiadzie z Super Expressem. „Do tej pory mam zdjęcie pomarszczonej, cudownej, najfantastyczniejszej w świecie Brigitte Bardot. Akceptacja nie jest wcale prosta. Widzę w lustereczku, jak wstrętna jestem. I nie pytam go, jak wyglądam, bo ja to widzę. Ale pieprzyć to, naprawdę. Bardzo chcę grywać babki, stare ciotki, czarownice – bardzo proszę. Natomiast nie chcą widzieć tego na ekranie nasi producenci. No trudno!”, żaliła się w wywiadzie dla „Faktu” w marcu 2015 roku.

Ewa Szykulska otrzymała nagrodę Ministra Kultury i Sztuki za wybitne kreacje filmowe i teatralne, jest również odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi. Karierę zrobiła nie tylko w Polsce, ale i w Rosji. Zagrała w kilku filmach i serialach, jak 26 dni z życia Dostojewskiego, Diwersant. Koniec wojny i Azazel.

Zobacz też: Wiesław Gołas: „Wilk” torturowany przez gestapo. Teatr był dla niego jak powietrze

Ewa Szykulska powróciła na ekrany w serialu Netflix
Fot. RIA Novosti/SPUTNIK Russia/East News

Ewa Szykulska na palnie filmu „26 dni z życia Dostojewskiego”, 1981 rok

Ewa Szykulska: wyszła za mąż dwukrotnie 

Pierwszego męża poznała na planie teledysku Skaldów. „Mknęłam motorówką przez fale. Był cudowny klimat. Wiedziałam, że skończy się to zauroczeniem. No i tak się stało. Podczas zdjęć zawiązała się między nami bliższa więź. I odbiło mi troszeczkę... Budowaliśmy zamki z piasku, było miło...”, wspominała w rozmowie z Super Expressem początek znajomości z Januszem Kondratiukiem, reżyserem i scenarzystą.

Ich małżeństwo nie trwało jednak długo i już wkrótce Ewa Szykulska spotkała miłość swojego życia. Kiedy aktorce zepsuł się samochód, po części udała się do szefa Polmozbytu, Zbigniewa Perneja. Właśnie w nim zakochała się bez pamięci, choć na ślub zdecydowali się dopiero po 17 latach związku. Ewa Szykulska mawiała, że mąż jest „jedynym człowiekiem, na którego zawsze może liczyć”. Niestety ukochany aktorki odszedł 25 grudnia 2021 roku. Byli razem przez cztery dekady. Ewa Szykulska mocno przeżyła jego stratę, podkreślała, że mogli się jeszcze razem zestarzeć, że po jego odejściu zmaga się z samotnością. Para nie miała dzieci, ale gwiazda niejednokrotnie podkreślała, że nie żałuje tej decyzji.

Czytaj także: Zamordowano jego ojca, miał myśli samobójcze. I choć Tadeusz Janczar był wybitnym aktorem, prywatnie doświadczył wielu krzywd

Ewa Szykulska - jak teraz wygląda?
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER

Ewa Szykulska: jak dziś wygląda życie aktorki?

W jej życiu nie zawsze wszystko się układało. „Długo byłam szczęśliwą osobą, a potem biologia powodowała odchodzenie moich najbliższych. I nie dotyczy to tylko rodziców”, wyznała Ewa Szykulska w rozmowie z Plejadą kilka lat temu. „Staram się jednak uśmiechać, bo wiem, że byłam tym osobom potrzebna i dzięki mnie mieli trochę lżej. To nie było łatwe. Czasem, wracając do domu, zamykałam szyby w samochodzie i darłam się jak zarzynane zwierzątko, żeby wypluć z siebie wszystkie negatywne emocje”, dodała.

Chociaż jest spełniona zawodowo, nie ukrywa, że emerytura nie jest na tyle duża, aby mogła zrezygnować z pracy – o czym, ku radości fanów, zdecydowanie nie myśli. „Nie zamykam się na nowe oferty pracy. Jakoś muszę sobie przecież zagospodarować życie. Bardzo cieszę się wszystkimi drobnymi rolami, które są mi proponowane. Dla mnie one w ogóle nie są drobne. [...] Jedno jest pewne, ludzie myślą, że artyści mają niebosiężne emerytury i że to jest oczywiste. To nieprawda”, tłumaczyła portalowi Plejada.

Polecamy: Agnieszka Kowalska i Maciej Kozłowski byli nierozłączni. Wielkie uczucie przerwała tragedia...

Na małe ekrany powróciła w wielkim stylu. W 2021 roku wcieliła się w postać portierki akademika w serialu Sexify, który zebrał nie tylko pochwały widzów na całym świecie, ale i pozytywne recenzje krytyków. Polska produkcja, dostępna na platformie Netflix, to przejmująca i zabawna historia o dojrzewaniu i odkrywaniu seksualności, która doczekała się również drugiego sezonu.

A co jest receptą Ewy Szykulskiej na dobre życie? „To, co mam w środku, naprawdę nie do końca odpowiada temu, co jest napisane i zakodowane w moim PESEL-u. Ja uśmiecham się do świata po prostu i bardzo, bardzo go lubię. Jestem wdzięczna, gdy on odpowiada tym samym – ten świat cholerny. Ja kocham – od zawsze kochałam! – grać z fantastycznymi aktorami mojego pokolenia i starszymi ode mnie – wtedy jest cudownie”, deklarowała w 2015 roku w rozmowie z „Faktem”.

Ewie Szykulskiej życzymy wszystkiego dobrego i wielu nowych wyzwań aktorskich! 

Źródło: Plejada, Onet, Super Express, Fakt

Ewa Szykulska powróciła na ekrany w serialu Netflix
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER

 

 

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.