"Czas na Show - Drag Me Out" - finał, Warszawa 29.02.2024.
Fot. x-news, TVN / Bartosz Krupa
O TYM SIĘ MÓWI

W sieci zawrzało po finale Drag Me Out. Wynik podzielił internautów!

"Trochę niezrozumiałe zwycięstwo"

Olga Figaszewska 10 kwietnia 2024 08:28
"Czas na Show - Drag Me Out" - finał, Warszawa 29.02.2024.
Fot. x-news, TVN / Bartosz Krupa

Program Drag Me Out od początku wzbudzał ogromne emocje. A finał podgrzał atmosferę!  Już wiadomo, że wielkimi zwycięzcami okazali się Marcin Łopucki i Piotr „Twoja Stara” Buśko. W sieci rozgorzała dyskusja. Niektórzy nie przyjęli z entuzjazmem decyzji sędziów.

Finał programu Czas na show. Drag Me Out podzielił internautów

Za nami finał pierwszej edycji programu Czas na show. Drag Me Out. W ostatnim odcinku o główną nagrodę walczyły trzy duety: Marcin Łopucki i Piotr „Twoja Stara” Buśko, Michał Mikołajczak i Maciej „Gąsiu” Gośniowski, a także Tomasz Karolak i Stas „Himera” Icenko. To był dla nich wyjątkowy czas. Przez sześć tygodni poznawali artystyczny świat Drag Queens pod okiem mentorek. Uczyli się sztuki makijażu, kreacji stroju scenicznego. Wszystko po to, by wydobyć z siebie prawdziwą królową sceny.

Każdy z finałowych występów był na najwyższym poziomie i dostarczył publiczności oraz widzom przed telewizorami ogromnych emocji. Uczestnicy mogli liczyć na wyjątkowe wsparcie bliskich, których nie zabrakło w studio. Ukochana Marcina Łopuckiego nie kryła emocji.

„Kochana Twoja Staro, ja ci dziękuję za tyle serca, ile włożyłaś, żeby pomóc temu bardzo stremowanemu facetowi przebrnąć przez zadania dla niego ekstremalne”, zwróciła się do Drag Mentorki. Nie ukrywała dumy z męża. „Podziwiam twoją pracę w każdym odcinku”, dodawała.  Z kolei partnerka Michała Mikołajczaka, Edyta Zając wyznała: „Ten program to nie tylko te piękne stroje. Ten piękny cały anturaż, ale przede wszystkim piękna przyjaźń, która stworzyła się na lata. Gratuluję, byliście fantastyczni!”.

Czytaj też: Zachwycili występem w finałowym odcinku ''Czas na Show. Drag Me Out''. Publiczność zaniemówiła

Po finale programu w sieci zawrzało. Fani są podzieleni

Jury stanęło przed trudnym zadaniem wytypowania zwycięzcy. Stało się jasne, że diadem królowych otrzymali Marcin Łopucki jako "Lady FitMess" i Piotr "Twoja Stara" Buśko! Fani pospieszyli z gratulacjami.

„Gratulacje! Mega zasłużone. Cudownie oglądało się całą waszą przygodę!”, „Gratulacje, w pełni zasłużona wygrana, mimo że konkurencja też dała z siebie wszystko”, „Zasłużona wygrana, od początku kibicowałam”, „Trzymałem kciuki za was od początku", „Był ogień”, „Największy progres, największy kontrast postury Marcina i stylizacji dragu! Ten dystans połączony z lekkością. (...) Fajnie, że Polska może zobaczyć tak kontrastującego faceta, który doskonale się bawi!”, „Totalnie zasłużone. Jesteście wspaniali”, czytamy.

Nie każdy zgadzał się z ostatecznym wynikiem. Niektórzy internauci poczuli wielkie rozczarowanie. Typowali na zwycięzców inny duet.

„Trochę zawód, Gąsiu bardziej zasłużyła”, „Uważam, że Michał i Gąsiu byli najlepsi”, „Trochę niezrozumiałe zwycięstwo, średni performance”, „Michał i Gąsiu zdecydowanie lepsi. Prawdziwe drag”, „Gratulacje dla wszystkich, jednak uważam, że Michał i Gąsiu byli najlepsi”, „Nie byli źli, ale zdecydowanie dyskwalifikowało kompletnie niesynchroniczne ruszanie ustami Łopuckiego. Nie dało się tego oglądać, a w finale było chyba najgorzej”, „Trochę niezrozumiałe zwycięstwo, średni performance. Jak nic należało się Gąsiowi”, dodawano.

Tak naprawdę każdy duet jest wygrany! Gratulujemy wszystkim uczestnikom i zwycięzcom!  

Sprawdź też: Była wielokrotnie zdradzana przez męża, lecz to ona zapłaciła najwyższą cenę za romans. Jej kariera legła w gruzach

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Odmienił swoje życie i kupił dom we Włoszech. Poznaj Sycylię Piotra Wojtasika 

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o tym, co odmieniło jej życie, kobietach, które dają jej moc, i… festiwalu w Cannes. JADWIGA JANKOWSKA-CIEŚLAK: pogodziła się z życiem, tylko ze śmiercią męża nie może się uporać do tej pory. JACEK DUBOIS w fascynującej rozmowie o zawodzie adwokata, zbrodni, karze i pisarskiej pasji. ZBIGNIEW WODECKI: Kraków jego śladami.