Reklama

Występ „Przedwieczoru” miał być kolejnym spokojnym momentem programu, ale szybko przerodził się w jedną z najbardziej kontrowersyjnych scen tej edycji. Trzykrotne "nie" od jury wywołało falę emocji na widowni, a napięcie sięgnęło zenitu, gdy Dawid Kwiatkowski zdecydował się zareagować.

Afera w studiu "Must Be The Music". Kwiatkowski uciszył widza na publiczności

Zespół Przedwieczór zaprezentował utwór utrzymany w klimacie poezji śpiewanej – subtelny, emocjonalny, oparty na tekście i interpretacji. To właśnie ta niszowa forma stała się osią sporu. Jurorzy nie byli przekonani i niemal jednogłośnie zdecydowali: trzy razy "nie".

MBTM_XIII_CASTING_D3_STUDIO_0694_KR524537_fot_KrystianSzczesny
mat. prasowe Polsat

Reakcja publiczności była natychmiastowa i bardzo wyraźna. Z widowni zaczęły dochodzić głosy sprzeciwu, buczenie i komentarze, które przerwały spokojny dotąd przebieg programu. Widzowie nie kryli rozczarowania, a atmosfera w studiu zrobiła się napięta.

Wtedy do akcji wkroczył Dawid Kwiatkowski. Juror, wyraźnie zirytowany zachowaniem osoby z publiczności, zdecydował się stanowczo zareagować. "To możesz stąd wyjść. Proszę, Pan w ostatnim rzędzie. (…) jesteśmy tu dla ludzi i chcę im powiedzieć, dlaczego wybrzmiało moje "nie", ale nie dajesz mi dojść do słowa. Usiądź i siedź cicho!" – powiedział ostro.

Widzowie bronią Przedwieczoru: "Nie wszystko musi brzmieć jak radiowy hit”

W internecie bardzo szybko pojawiła się fala komentarzy wspierających zespół. Dla wielu widzów Przedwieczór był jednym z najciekawszych punktów programu – właśnie dlatego, że nie wpisywał się w schematy.

Internauci podkreślali, że poezja śpiewana to gatunek wymagający zupełnie innego podejścia niż mainstreamowa muzyka. Liczy się tu klimat, wrażliwość i przekaz, a nie efektowność czy radiowy potencjał. W ich opinii jury powinno brać pod uwagę różnorodność artystyczną, a nie wyłącznie własne preferencje.

W komentarzach dominowało rozgoryczenie i poczucie niesprawiedliwości:

  • Nie wszystko musi brzmieć jak radiowy hit, żeby miało wartość,
  • To było piękne. Klimat, wrażliwość i prawdziwe emocje,
  • Najbardziej niesprawiedliwa ocena jurorów,
  • Artyści śpiewają dla publiczności, a publiczność była za nimi.

Część widzów sugerowała nawet, że program coraz częściej promuje „telewizyjność” zamiast autentycznego talentu. Pojawiły się też głosy, że produkcja mogła zbyt szybko uciąć występ, skupiając się bardziej na dramaturgii niż na samej muzyce. W efekcie dla wielu odbiorców to właśnie Przedwieczór pozostał jednym z najbardziej zapamiętanych momentów odcinka.

MBTM II 06112025 (394)
mat. prasowe Polsat

Krytyka publiczności i obrona jury: "Granice zostały przekroczone"

Nie brakowało jednak opinii, które studziły emocje i stawały po stronie jurorów. W tej narracji problemem nie była decyzja, lecz reakcja widowni.

Komentujący zwracali uwagę, że niezadowolenie nie usprawiedliwia agresywnego zachowania. Podkreślano, że jury ma prawo do własnego gustu i oceny, nawet jeśli jest ona niepopularna.

Wśród krytycznych głosów pojawiły się m.in. takie opinie:

  • Pełen szacun dla Dawida, że zachował opanowanie,
  • Ochrona powinna wyprowadzić tego typa ze studia,
  • Było trzy razy ‘nie’, więc zasady są jasne,
  • Nie rozumiem reakcji tych ludzi.

Niektórzy wskazywali również na szerszy problem – rosnące napięcia między różnymi gustami muzycznymi. Według nich fanbase bardziej niszowych gatunków bywa szczególnie bezkompromisowy, co prowadzi do konfliktów w takich formatach jak Must Be The Music.

Dawid Kwiatkowski.
Dawid Kwiatkowski. Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama