Reklama

Michał Szpak nie owija w bawełnę. W najnowszym wywiadzie otwarcie mówi o swojej wierze, doświadczeniach z Kościołem i trudnych momentach z dzieciństwa. Artysta zdradza też, w co wierzy dziś i jego odpowiedzi mogą zaskoczyć.

Michał Szpak wiara i Kościół: od katolickiego wychowania do krytyki instytucji

Michał Szpak wychował się w katolickiej rodzinie. Jednocześnie w rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady zaznacza, że każdy z jej członków ma zupełnie inne spojrzenie na to, czym jest katolicyzm.

On sam jasno deklaruje, że jest osobą niepraktykującą. Choć nie zdecydował się na apostazję i nie ma tego w planach, otwarcie mówi o swoim krytycznym podejściu do Kościoła jako instytucji. W jego opinii działania Kościoła oraz zachowanie księży, którzy — jak mówi — deklarują stanie na straży moralności, „z moralnością według mnie niewiele mają wspólnego”.

Nigdy nie chodziłem do kościoła, bo mi to odpowiadało. To znaczy uwielbiam odwiedzać świątynie — świetnie mi się w nich kontempluje. Natomiast z mszami mam problem. To, co księża mówią podczas kazań, czasami jest irracjonalne. Nie wspominając już o tym, że upolitycznione. Przez pryzmat swoich poglądów interpretują słowa Pisma Świętego, które ktoś kiedyś napisał z zupełnie inną intencją. Mało tego, próbują przekonać wiernych, że to jedyna słuszna droga, którą warto podążać”, mówi Michałowi Misiorkowi.

Czytaj też: W szczerym wyznaniu opowiedział o nowej drodze życiowej. “Nie mogłem nagrać niczego nowego, bo nie miałem na to pieniędzy”

Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017
Zuza Krajewska/LAF AM

Michał Szpak o Kościele jako instytucji i pierwszej komunii świętej. Ksiądz nie chciał go dopuścić do sakramentu

Wspomnienia z dzieciństwa Michała Szpaka pokazują, że jego relacja z Kościołem od początku była skomplikowana. Jedna z najbardziej poruszających historii dotyczy pierwszej komunii świętej. Jak wspomina artysta, ksiądz nie chciał dopuścić go do sakramentu z powodu długich włosów.

Postawiono ultimatum — albo je zetnie, albo nie przystąpi do komunii. Decyzję podjęli rodzice. Włosy zostały ścięte, choć sam Szpak nie chciał tego robić. „Pamiętam, że bardzo wtedy płakałem. To było dla mnie traumatyczne przeżycie. Zresztą później z dopuszczeniem do bierzmowanie też miałem problem. Ale nie pamiętam już z jakiego powodu”, opowiada na łamach Plejady.

To nie był jedyny trudny moment. Problemy pojawiły się także przy bierzmowaniu, choć dziś nie pamięta już dokładnie ich przyczyny. Kolejna sytuacja miała miejsce w dorosłym życiu, gdy chciał zostać chrzestnym córki swojego brata. Ksiądz odmówił mu wydania potrzebnego dokumentu, nazywając go satanistą. „Stwierdził, że ktoś taki, jak ja, nie powinien być chrzestnym. Zaśmiałem się i poprosiłem go, by jednak dał mi ten dokument. Ostatecznie go dostałem”, relacjonuje.

Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017, 13/2017
Zuza Krajewska/LAF AM

Jezus, anioły i duchowość: w co dziś wierzy Michał Szpak?

Michał Szpak nie odrzuca wiary — wręcz przeciwnie. Wyraźnie podkreśla, że wierzy w Boga oraz „energię stworzenia”. Jednocześnie przyznaje, że ma „dysonans poznawczy Jezusa”. Zastanawia się, czy sposób, w jaki interpretowane są jego nauki, jest zgodny z pierwotnym przesłaniem. „Nie wiem, czy on chciałby, żeby słowo, które głosił, było interpretowane w taki sposób, jak teraz. Nie wiem też, czy chciałby, żeby w jego imieniu dokonywano tych wszystkich krucjat […] Myślę, że coś innego było jego celem”, opowiadał.

W jego ocenie Jezus był „genialnym filozofem”, który potrafił zaszczepiać dobro w drugim człowieku. „To, że oddał swoje życie na krzyżu, przyniosło potem skutek odwrotny do zamierzonego. Dokonano wiele haniebnych, hardcore’owych czynów, wycierając sobie twarz jego osobą. Niestety, do dzisiaj się to dzieje”, opowiadał Michałowi Misiorkowi.

Duchowość artysty nie kończy się jednak na tej refleksji. Szpak otwarcie mówi o swojej wierze w anioły. Jak podkreśla, ma poczucie, że wokół ludzi funkcjonują dusze, które chronią ich przed różnymi zagrożeniami. Przyznaje, że modli się do nich i wielokrotnie odczuł ich obecność. „Wielokrotnie odczułem ich obecność na własnej skórze. Mam wrażenie, że prowadzą mnie one przez życie i wspierają w różnych sytuacjach. Jedni nazywają to Duchem Świętym, inni intuicją. Dla mnie są to anioły”, wyznał w Plejadzie.

Czytaj też: Chroni swoją prywatność, teraz zrobił wyjątek. Wokalista otworzył się na tematy związane z miłością

W jego życiu był również okres fascynacji ezoteryką, astrologią i numerologią. Jako nastolatek doświadczał wielu przemyśleń i zdarzeń, które skłoniły go do poszukiwań. Chodził do wróżek co dwa tygodnie i — jak mówi — to, co słyszał, później się spełniało.

Z czasem jednak zmienił podejście. Doszedł do wniosku, że poznawanie przyszłości wiąże się z zapłatą wysoką ceną. Jak tłumaczy, taka wiedza może prowadzić do rozczarowania i wpływać na sposób postrzegania rzeczywistości. Dlatego zrezygnował z wizyt u wróżek, wybierając życie „tu i teraz”. „Gdy słyszysz, co wydarzy się w twoim życiu, automatycznie się na to programujesz. Jeśli do tego nie dojdzie, czujesz się rozczarowany. To może cię zrujnować. Lepiej żyć tu i teraz i na bieżąco odkrywać swoją przyszłość. To zdecydowanie zdrowsze”, opowiadał Michałowi Misiorkowi.

Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM
Reklama
Reklama
Reklama