Katarzyna Cichopek, Marcin Hakiel, Viva! 18/2018
Fot. Olga Majrowska
z życia gwiazd

Czy Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek „udawali super małżeństwo”? Tancerz rozwiał wszelkie wątpliwości

Odpowiedział fanom na Instagramie

Marcjanna Maryszewska 19 kwietnia 2022 20:50
Katarzyna Cichopek, Marcin Hakiel, Viva! 18/2018
Fot. Olga Majrowska

Marcin Hakiel coraz częściej otwiera się przed fanami i chętnie odpowiada na osobiste pytania. Wszystko za pośrednictwem Instagrama. Tym razem internauci byli bardzo ciekawi jego małżeństwa z Katarzyną Cichopek. Między słowami padły pewne oskarżenia w kierunku zwycięzców „Tańca z Gwiazdami”. Czy faktycznie udawali szczęśliwy związek jedynie w sieci?

Rozstanie Marcina Hakiela i Katarzyny Cichopek

Byli ze sobą 17 lat, tworzyli związek idealny, którego zazdrościło im wielu. Trudno było uwierzyć, że Marcin Hakiel i Kasia Cichopek poznali się na planie programu „Taniec z Gwiazdami”, i to tam wybuchło między nimi płomienne uczucie. Trzy lata zajęło im podjęcie decyzji o wzięciu ślubu i założeniu rodziny, co z radością uczynili. Wspólnie wychowali dwójkę dzieci: 12-letniego Adama oraz 8-letnią Helenę.

Zobacz: Michał Wiśniewski o wychowaniu nastoletnich córek. Czy muzyk w pełni ufa swoim pociechom?

Razem tworzyli wzorcową parę w show-biznesie i mediach społecznościowych. Chętnie pokazywali się w swoim towarzystwie na imprezach branżowych i wstawiali wspólne zdjęcia, pokazując kulisy swojej pełnej czułości relacji. Dlatego też oświadczenie o rozstaniu wywołało w sieci prawdziwą burzę. Fani byli w szoku. Brakowało przesłanek o potencjalnym kryzysie między nimi, dlatego nikt nie spodziewał się nadciągającej katastrofy.

Minęło kilka tygodni od rozstania, a Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek nadal pozostają na celowniku fanów, którzy bacznie obserwują ich poczynania w mediach. Najwięcej wyznań padło do tej pory z ust Marcina, który bardzo chętnie otwiera się przed swoimi obserwującymi na Instagramie.

Katarzyna Cichopek, Marcin Hakiel, Viva! 18/2018
Fot. Olga Majrowska
Katarzyna Cichopek, Marcin Hakiel, Viva! 18/2018

Marcin Hakiel odpowiada na zarzuty. On i była żona udawali szczęśliwe małżeństwo?

Te święta po raz pierwszy spędzili z dala od siebie. Kasia Cichopek spakowała walizki i wyjechała z dziećmi na Malediwy, aby skorzystać z wolnego czasu oraz uroków lokalnych atrakcji. Natomiast Marcin postanowił wyjechać do Zakopanego w pogoni za wspominkami ślubu z byłą żoną. W tym czasie opublikował ich wspólne zdjęcia z tego wyjątkowego dnia, które tym samym po raz pierwszy ujrzały światło dzienne.

Marcin Hakiel
Fot. Instagram Marcina Hakiela/ screen za party.pl

Następnie zdecydował się odpowiedzieć na kilka pytań od fanów. Nie zabrakło osób zainteresowanych jego rozstaniem z aktorką, która do tej pory twardo milczy na temat rozstania. W stronę Marcina został skierowany zarzut na temat jego relacji z Kasią Cichopek. „Dlaczego na Instagramie udawaliście super małżeństwo?” - zapytał pewien internauta dodając, że informacja o rozstaniu była dla niego ogromnym zaskoczeniem. Tancerz zareagował na te słowa.

„Ja nic nie udawałem” - napisał Marcin.

Dodatkowo wyznał, że nie zamierza usuwać żadnych zdjęć z byłą małżonką z profilu, które są dla niego magicznymi wspomnieniami. Nie krył również faktu, że w tych trudnych chwilach korzysta z pomocy specjalisty, który pomaga mu przepracować całą sytuację oraz poradzić sobie z bólem.  

Sprawdź również: Partner Mai Hyży zadebiutował w telewizji i opowiedział o ich romantycznych początkach...

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA w rozmowie o rzeczach fundamentalnych: rodzinie, miłości, szczerości, odwadze, dobroci, wyrozumiałości i wolności wyboru. JACEK ROZENEK: jak podniósł się po udarze, dlaczego mówi, że żyje „na potrójnym haju”, i dlaczego nie wierzy już w miłość? ANNA WYSZKONI po pięciu latach przerwy wraca z nową płytą. Nam opowiada, co się z nią wtedy działo. WOJCIECH MANN mówi: „Nie uważam, żebym był nietuzinkowy. Po prostu mi się trochę udało, że trafiłem do radia…”.