Sławomir Sulej, 30.03.2016, Łódź
Fot. Krzysztof Szymczak/Polska Press/East News
Z życia gwiazd

„Chciałem zostać księdzem”. Co dziś robi Sławomir Sulej, czyli „Kudłaty” z Kilera?

Aktor na prawdziwą miłość czekał ponad 40 lat

Marta Nawacka 30 stycznia 2023 12:46
Sławomir Sulej, 30.03.2016, Łódź
Fot. Krzysztof Szymczak/Polska Press/East News

Pod koniec lat 80. po raz pierwszy pojawił się na ekranie. Przeważnie dostawał role drugoplanowe i wcielał się w bandytów. Mimo to cała Polska doskonale pamięta go z takich filmów, jak: „Sara”, „Kiler”, „Psy II” czy „Poranek kojota”. Sławomir Sulej nie miał jednak łatwego życia: na prawdziwą miłość czekał ponad 40 lat, musiał zmierzyć się także z samotnym ojcostwem. Jak wygląda dzisiaj życie utalentowanego aktora?

Sławomir Sulej: jak potoczyła się jego kariera?

Sławomir Sulej to postać, którą ciężko pomylić. Fani doskonale pamiętają jego rewelacyjną rolę Kudłatego w „Kilerze” oraz inne fantastyczne kreacje aktorskie. Od początku swojej kariery, poza filmem, mężczyzna związany jest również z teatrem. Ten ma dla niego duże znaczenie i podkreśla, że nigdy nie zrezygnowałby z grania na deskach teatralnych dla filmu. Jako dziecko wcale nie marzył o tym, by pewnego dnia móc stanąć przed kamerą, albo grać w spektaklach. Zamiast tego chciał... zostać księdzem! Jak sam mówił, jego matka była bardzo pobożną kobietą.

„Aż do matury nie opuściłem żadnej mszy. Tam były już jakieś ciągoty do aktorstwa, podobało mi się, że ten ksiądz tak celebruje mszę, mówi z ambony i trzyma tych ludzi za pysk. To stąd się wzięło, a w domu w niedzielę bawiłem się w odprawianie mszy, ale przyszły lata, kiedy zaczęły mi się podobać dziewczyny, a to było bardzo wcześnie. W sumie zagrałem raz księdza w filmie „Szczęście znalezione w lesie” i zagrałem w teatrze”, podkreślał w podcaście Cudowne lata.

Ojciec przyszłego aktora miał jednak inne plany na karierę syna. Nalegał, by Sławomir Sulej został weterynarzem, gdyż według niego tak zarabiali na życie wszyscy bogatsi ludzie w ich okolicy. „Mój ojciec chciał, żebym został weterynarzem, bo miał znajomości na weterynarii. Mówił: Sławek, popatrz, kto tu na tych Karłowicach najlepszym samochodem jeździ – weterynarz! To jest cudowna sprawa”, opowiadał mężczyzna, dodając „ale jak pchałem się w to aktorstwo, to nie sprzeciwiał się, był dumny”. Do szkoły teatralnej dostał się dopiero za czwartym razem.

W międzyczasie pracował w zakładach Pieczywa Cukierniczego we Wrocławiu, magazynie materiałów budowlanych i opałowych oraz jako referent do spraw kontraktacji rzepaku. Jak sam przyznał, dopiero po latach dowiedział się, jak ten cały rzepak wygląda. W 1977 roku ukończył studia na Wydziale Lalkarskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu. Po ukończeniu studiów zaczął współpracę z Teatrem Nowym w Łodzi, w którym występuje do dziś.

Czytaj również:  Dramatyczne wyznanie Kolskiego: „Córka miała żal, że zostawiłem rodzinę”

Sławomir Sulej, Open Hair Festival 2013, Sieradz
Fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Sławomir Sulej: najpopularniejsze role filmowe

W 1987 roku Sławomir Sulej dostał pierwszą rolę na małym ekranie. Był to film „Pusta klatka”. Następnie pojawił się w „Krollu”, a potem w „Psach II: Ostatniej krwi”. Jego role udowadniają, że mężczyźnie wystarczy nawet tylko kilkuminutowy epizod w produkcji, by fani i tak zapamiętali jego występ i zapałali do niego sympatią. O castingu do roli współwięźnia filmowego Franza (czyli Bogusława Lindy) w „Psach II”, aktor mówił: „To była przygoda z Pasikowskim, bo zaproszono mnie na casting, pamiętam, że dzień wcześniej przeprowadzałem się do nowego mieszkania i to była mocno zakrapiana przeprowadzka, w związku z czym rano byłem mocno nieświeży i z dużą niechęcią tam poszedłem. Najchętniej zostałbym w domu i kupił sobie piwo. Przyszedł Pasikowski, posadził mnie przy stoliku, ja się jako-tako nauczyłem tego tekstu i powiedziałem, a on miał tylko jedną uwagę: "mógłbyś szybciej"? Po Pasikowskim nie widać, czy on jest zadowolony, czy nie, nawet miałem mu to za złe, bo to takie "dziękuję bardzo" i nic. Po dwóch dniach dostałem telefon, że dostałem rolę”.

Po tym epizodzie posypały się inne propozycje filmowe: „Kiler”, „Sara”, „Poranek kojota”, „Nic śmiesznego”, „Weekend”, „Pieniądze to nie wszystko” czy „Pitbull. Ostatni pies”. Jako postać dość charakterystyczna, często otrzymywał podobne role, w których wcielał się w złe charaktery. Sławomir Sulej sam mówił, że odbija to sobie w teatrze, gdzie mógł grać także inne postaci, również te „dobre, miłe i łagodne”.

Zobacz także: Paolo Cozza był gwiazdą programu Europa da się lubić. Jak dziś wygląda jego życie? 

Sławomir Sulej, Łódź, plan filmu „Weekend”, 31.05.2010 rok
Fot. Michal Tulinski / Forum

Sławomir Sulej, Łódź, plan filmu „Weekend”, 31.05.2010 rok

Sławomir Sulej, 26.01.2010, Łódź
Fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER

Sławomir Sulej, 1.02.2011, Łódź
Fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER
Sławomir Sulej – życie prywatne

W życiu osobistym aktorowi nie zawsze się wiodło. Przez 45 lat był sam, potem poznał swoją wielką miłość. Para wzięła ślub i doczekała się dwójki dzieci: córek Klary i Sary. Sławomir Sulej jednak nie nacieszył się długo szczęściem rodzinnym... „Teraz wiodę spokojne życie, los mnie pstryknął kilka lat temu. W 2013 roku żona zmarła i zostałem z dwójką dzieci, starsza miała 18 lat, a młodsza była chyba w drugiej klasie i troszkę mi się życie tak przewartościowało, nie żebym się nad sobą rozczulał zbytnio i biadolił, tylko po prostu musiałem sobie z tym poradzić i jestem zadowolony z tego, jak sobie radzę. Zostałem teraz z młodszą córką, która jest w siódmej klasie, starsza wyjechała do Wrocławia studiować scenografię na Akademii Sztuk Pięknych. Jest nam ze sobą bardzo dobrze, nie potrzebujemy nikogo”, opowiadał Przemysławowi Iwańczukowi w 2017 roku w podcaście Cudowne lata.

Starsza z córek Sławomira Suleja ukończyła ASP we Wrocławiu. Przed pandemią miała podjąć pracę asystenta scenografa w teatrze Jaracza, niestety nie doszło to do skutku. „Nie chciałbym, że córki poszły w moje ślady, aczkolwiek młodsza córka zagrała ze mną w spektaklu »Opowieść wigilijna« Charlesa Dickensa. Jeżeli się okaże, że ma jakieś talenty, to nie będę jej bronił, natomiast nie będę jej namawiał”, tłumaczył aktor w jednym z wywiadów. Koronawirus i jemu pokrzyżował plany zawodowe. „Miałem propozycję z Na Wspólnej. Zagrałem w trzech odcinkach. Odezwała się Chyłka, a do tego Okił Khamidov. Wszystko mi się fajnie rozkręcało i tu nagle bach. Zatrzymałem się w miejscu i tak sobie czekam”, mówił dla sportowefakty.wp.pl.

Aktualnie aktor gra w spektaklach Kto nie ma, nie płaci i Wszyscy jesteśmy dziwni, które można zobaczyć na scenie Teatru Nowego w Łodzi. W 2022 roku na ekrany wyszedł film Algorytmika z jego udziałem. Wcześniej aktor pojawił się w produkcjach Saszka, Pitbull. Ostatni pies czy Dog Days.

Sławomirowi Sulejowi życzymy więc szybkiego powrotu do grania oraz kolejnych wspaniałych ról!  

Czytaj też:  Jakub Wesołowski czule o córeczce. Zdradził, jak aktorstwo pomogło mu w rodzicielstwie

Sławomir Sulej z córkami, Dzień Dobry TVN, 2015
Fot. Tomasz Urbanek/DDTVN/East News

Sławomir Sulej z córkami, Dzień Dobry TVN, 2015

Sławomir Sulej, Dzień Dobry TVN, 2015
Fot. Tomasz Urbanek/DDTVN/East News

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Maciej Musiał zadzwonił do Dagmary Kaźmierskiej z przeprosinami. Wcześniej zamieścił w sieci niestosowny komentarz

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

FILIP CHAJZER w poruszającej rozmowie wyznaje: „Szukam swojego szczęścia w miłości, w życiu, na świecie…”. GOŁDA TENCER: „Ludzie młodzi nie znają historii. Patrzą do przodu (…). A ja robię wszystko, by ocalić pamięć”, mówi. JAN HOLOUBEK i KASPER BAJON: reżyser i scenarzysta. Czego nie nakręcą, staje się hitem. A jak wyglądają ich relacje poza planem filmowym? MONIKA MILLER od lat zmaga się z depresją i chorobą dwubiegunową, ale teraz za sprawą miłości pierwszy raz w życiu jest szczęśliwa.