W sobotę Kamil Stoch został po raz trzeci mistrzem olimpijskim w skokach narciarskich. Polak obronił tytuł z Soczi i, póki co, jest jedynym sportowcem z naszego kraju, który wywalczył w trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich - Pyongchang 2018 złoty medal. Nic dziwnego, że fenomenem skoczka zainteresowały się nie tylko media krajowe, lecz także zagraniczne!
WIDEO…
Kamil Stoch w programie „Emil i OL”
Jeszcze przed sobotnim konkursem nagrano odcinek satyrycznego programu „Emil i OL”, który emitowany jest na norweskim Eurosporcie.
„Stoch jest dwukrotnym mistrzem olimpijskim i wszyscy przewidują, że wygra w sobotę. Pokaże mi, dlaczego jest najlepszym skoczkiem na świecie”, zapowiadał wówczas prowadzący.
Zadaniem Polaka było, w odniesieniu do wyświetlających się na ekranie grafik, wytłumaczyć widzom i gospodarzom, jak oddać perfekcyjny skok.
Sprawy zaczęły się komplikować, gdy na ekranie w pewnym momencie pokazano zdjęcia z prywatnego życia prowadzącego...
Kamil Stoch opuścił studio norweskiego programu
Kamil Stoch był wyraźnie zakłopotany i nie wiedział, jak ma zareagować na osobliwy żart prowadzącego. Co prawda ten starał się wybrnąć z niezręcznej sytuacji i przekonywał, że było to niezamierzone i zaczął przepraszać, ale Polak wydawał się mocno zniesmaczony.
„Przepraszam, nie mogę tego zrobić. To nie jest możliwe z czymś takim...”, stwierdził kwaśno, po czym opuścił studio.
Internauci są zgodni, że żart nie był w żadnym stopniu zabawny i wypadł raczej żenująco. Podzielacie tę opinię?

Kamil Stoch
Niekwestionowany lider drużyny i obok Adama Małysza najlepszy polskich skoczek w historii. Ma 29 lat i od nazwy miejscowości z której pochodzi jest nazywany „rakietą z Zębu”. Stoch to dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi i indywidualny mistrz świata z 2013 r.
Na nartach jeździ od 3 roku życia. Jak większość skoczków jest bardzo szczupły. Mierzy 173 cm wzrostu i waży zaledwie 52 kilogramy. Za to, gdy jest w formie, epatuje pewnością siebie. - Jadę po medal - mówił mi tuż przed Igrzyskami w Soczi i dotrzymał słowa. Polaków ujął nie tylko skromnością i sportowym zacięciem, ale także kaskiem pomalowanym w barwy polskiego lotnictwa, w którym skakał podczas olimpiady.
Prywatnie jest po uszy zakochany w swojej żonie, Ewie, fotografce artystycznej, której chętnie pozuje do zdjęć. Stać go także na piękne gesty. Po igrzyskach olimpijskich swój szczęśliwy kombinezon przekazał fundacji pomagającej utalentowanym wokalnie osobom niepełnosprawnym.

































