Dorota Kolak, Igor Michalski Warszawa, 23.11.2015, Roze Gali 2015,
Fot. Radoslaw NAWROCKI / Forum
historia miłości

Rodzina i miłość są ich fundamentem. Dorota Kolak i Igor Michalski od ponad 40 lat tworzą szczęśliwy duet!

„To jest szczęśliwy splot okoliczności. Że tak się dobraliśmy. Że się znaleźliśmy”

Olga Figaszewska 20 czerwca 2024 11:05
Dorota Kolak, Igor Michalski Warszawa, 23.11.2015, Roze Gali 2015,
Fot. Radoslaw NAWROCKI / Forum

Fantastyczna aktorka i pedagog, która swoim talentem z miejsca podbija serca fanów. Dorota Kolak zachwyca w kolejnych produkcjach. W ostatnim czasie zagrała w produkcjach: Za duży na bajki, Uwierz w Mikołaja, Jedna dusza czy Sługa narodu. A jak wygląda życie prywatne gwiazdy? Dorota Kolak wspólnie z ukochanym mężem, Igorem Michalskim tworzy szczęśliwe małżeństwo od ponad 40 lat! Z okazji urodzin aktorki przypominamy historię ich wielkiej miłości.

[Ostatnia publikacja na VUŻ-u 20.06.2024 r.]

Dorota Kolak – związała swoją zawodową drogę z aktorstwem

Gdyby nie związała swojej drogi z aktorstwem, pewnie byłaby dziś właścicielką pensjonatu, a może florystką? Dorota Kolak nie rozważała jednak innego scenariusza niż studia teatralne. Podkreśla, że zawód zmienił jej życie, otworzył przed nią nowe możliwości i pomógł poznać siebie. Wybór tej ścieżki był dla Doroty Kolak właściwy.  

„Aktorstwo otworzyło mi szansę, bo ja ze swoją wycofaną osobowością szepczącą: "Siedź w kącie, znajdą cię", mogłabym pracować w innym zawodzie w ósmym szeregu. […]. Aktorstwo dało mi możliwość uwierzenia w siebie i rozwijania przestrzeni, o które sama siebie bym nie podejrzewała. Intuicyjnie wybrałam aktorstwo, żeby poznać siebie, polubić, poszerzyć swoje możliwości”, zwierzała się w rozmowie Aleksandrą Głowińską dla cozatydzień.tvn.pl.

CZYTAJ TAKŻE: Pochodzi z Izraela, jest od niej dwie dekady starszy. Kim jest mąż Weroniki Książkiewicz?

Rodzice gwiazdy to niespełnieni aktorzy. Nigdy nie zdawali do szkół teatralnych, ale żyli sztuką i przykładali wszelkich starań, by ich córki były blisko niej. Mama była nauczycielką wuefu i tańca, a tata kierownikiem technicznym w teatrze. Nigdy nie zniechęcali pociech do aktorstwa. „Oboje nie zdawali do szkół teatralnych z różnych powodów, więc w jakimś sensie ta nasza szkoła teatralna była spełnieniem ich pragnień”, opowiadała Dorota  Kolak  w jednym z wywiadów dla PANI.

Dorota Kolak, Barwy Szczęścia, 02.07.2007

Dorota Kolak, Barwy Szczęścia, 02.07.2007
Fot. FOTON/PAP

Dorota Kolak jest absolwentką PWST w Krakowie. Występowała na deskach Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu, od początku lat 80. jest związana z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku. Występuje na scenie, stworzyła wiele interesujących kreacji w filmach i serialach. Niektórzy twierdzą, że kino późno się o nią upomniało. Sama zainteresowana podkreśla z kolei, że już kończąc szkołę, wiedziała, że będę aktorką teatralną. I to teatr był jej całym światem. ,,Z pełną zgodą weszłam w ten świat. Jeśli coś mnie w ogóle bolało, to marzenie, by zagrać wszystko co można, a tak się, niestety, nie dało (śmiech). A to, że po latach pojawiły się role w filmach, było faktycznie czymś niezwykłym. Nagle sobie uświadomiłam, że to jest przecież fantastyczne medium", mówiła w wywiadzie dla Kobieta Interia. 

CZYTAJ TEŻ:  Pojawiła się publicznie, wywołała zaniepokojenie. Mowa ciała Williama mówi wszystko o stanie Kate?

Fani wspominają jej role w Przepisie na życie, Usta usta, Barwach szczęścia czy Pensjonacie pod Różą. Aktorka pojawiała się m.in. w Narzeczonym na niby, Planie B, Powidokach, Głębokiej wodzie, Przyjaciółkach, Pod powierzchnią, Najmro. Kocha, kradnie, szanuje, Ciemno, prawie noc, Zabawa zabawa, Komisarz mama. W ostatnim czasie mogliśmy podziwiać ją w produkacjach: Za duży na bajki 2, Uwierz w Mikołaja czy Detektyw Bruno. 

Dorota Kolak podkreśla, że każda rola sprawiała, że staje się coraz bardziej świadoma siebie. Odkrywała przeróżne wcielenia. „Zaczęłam grać antygony, buntowniczki, alkoholiczki, kobiety pokręcone, po przejściach, spadające na dno, to dopiero stałam się aktorką.[…] Okazywało się, że docieranie w te ciemniejsze strony mojej osobowości jest odkryciem, że to mnie kręci. Bunt i niezgoda są zawsze bardziej pociągające i intrygujące”, mówiła w rozmowie dla PANI.  Nie ukrywa, że praca daje jej to, czego mogłoby jej w życiu brakować. „Na przykład szaleństwo. Jestem ułożona i taka zwyczajnie porządna (śmiech), w życiu codziennie sprzątam, gotuję, wynoszę śmieci, a potrzebę szaleństwa spełniam na scenie”, mówiła w Twoim Stylu.

Dorota Kolak, Uroczysta prezentacja serialu "Zbrodnia", 2014 rok

Dorota Kolak, Uroczysta prezentacja serialu
Fot. Gałązka/AKPA

Swoją pasją i umiejętnościami dzieli się ze studentami. Prowadzi zajęcia z plastyki ruchu, form i stylów ruchu scenicznego i aktorstwa na Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Na swoim koncie Dorota Kolak ma szereg nagród i odznaczeń (Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz Srebrny Krzyż Zasługi)

Czasami zdarza się jej oglądać siebie na ekranie, a wtedy krytykuje to, co widzi i przeważnie jest z siebie niezadowolona. „Całe zawodowe życie ciężko pracowałam na swoją pozycję, ale muszę przyznać, że w pewnym momencie po prostu miałam szczęście. Pewnie takich aktorek jak ja – z takim potencjałem – jest wiele. Bardzo długo nie grałam w filmach, bo nie dostawałam takiej szansy. Po prostu. Kiedy pojawiły się propozycje, mimo braku doświadczenia grania w fabule potrafiłam to zrobić”, dodawała w Onecie.

Doroty Kolak na próżno szukać w mediach społecznościowych. Aktorka wyznaje, że bardzo uważa na to, żeby oddzielać życie prywatne od zawodowego. „To jest źródło informacji. Kiedyś to były gazety i telewizja. Ja tego nie robię, nie dlatego, że uważam to za złe czy naganne, tylko dlatego, że nie potrafię się tam poruszać. I chyba już tak zostanie. Będę się porozumiewała przez gazetę, przez wywiad, przez teatr. Nie będę tego poszerzać o selfie”, mówiła w rozmowie z cozatydzień.tvn.pl.

Dorota Kolak, Dzień Dobry TVN, 2019

Dorota Kolak, Dzień Dobry TVN, 2019
Fot. TOMASZ URBANEK/Dzien Dobry TVN/East News

Dorota Kolak – życie prywatne. Od ponad 40 lat jest w szczęśliwym związku małżeńskim

Dorota Kolak od 1980 roku jest w szczęśliwym związku małżeńskim z aktorem Igorem Michalskim. „Miałam przy sobie kogoś, kto był niezawodny, opiekuńczy, szalenie odpowiedzialny, a jednocześnie pełen poczucia humoru, szaleństwa, radości życia. […] Miał w sobie ten rodzaj wolności, dezynwoltury, która pozwalała mu na nieprzejmowanie się rzeczami drobnymi, nieistotnymi”, mówiła o ukochanym w rozmowie dla PANI w 2022 roku.  

Dla Doroty Kolak praca jest bardzo ważna, daje spełnienie i radość, ale to rodzina i miłość są fundamentem, na którym buduje swoje życie. „Mój związek od początku był fundamentem, na którym wszystko budowaliśmy. Był na zawsze”, dodawała Dorota Kolak w PANI. W Igorze Michalskim aktorka docenia cechę, która pozwala mu się nie przejmować drobnostkami, a także to, że wybranek jej serca ma priorytety, którymi się w życiu kieruje i nigdy nie schodzi z jasno określonego celu.

Para poznała się przez wspólnych znajomych. Aktorka pojechała do kolegów, studentów szkoły teatralnej w Kielcach, którzy prowadzili zajęcia z harcerzami. Od tego się zaczęło. Wystarczyło kilka godzin, by tych dwoje odkryło, że łączy ich coś wyjątkowego. Dodatkowo, oboje studiowali aktorstwo. „I tam, ponieważ nie miał się kto mną zająć z mojej uczelni - z krakowskiej szkoły teatralnej - wskazali kolegę z łódzkiej filmówki, który nie miał akurat zajęć. I to był Igor. Powiedzieli mu: "Zajmij się kobietą, bo nie ma co z nią zrobić, a my mamy zajęcia" (śmiech). Spędziliśmy ze sobą pół dnia. A potem pisaliśmy do siebie listy. Nie SMS-y. Listy. Długie listy”, zwierzała się gwiazda w cozatydzień.tvn.pl.

ZOBACZ:  Rzadko mówi o życiu uczuciowym. Tym razem Magdalena Cielecka zaskoczyła wyznaniem o swoim związku

Dorota Kolak, Igor Michalski, Gala Srebrne Jabłka 2012 miesięcznika PANI

Dorota Kolak, Igor Michalski, Gala Srebrne Jabłka 2012 miesięcznika PANI
Fot. Kurnikowski/AKPA

Dorotę Kolak i Igora Michalskiego dzieliło wiele kilometrów. Ona w Krakowie, on w Sopocie. Listy były jednym rozwiązaniem, by mieć ze sobą stały kontakt. Opisywali wszystko, co przydarzyło im się w szkole, życiu... Z tym okresem wiążą się piękne wspomnienia. „Ale pisaliśmy też o tęsknocie. Nie mogliśmy się często widywać. Pociągi były drogie, poza tym nie mieliśmy czasu jeździć do siebie”, mówiła aktorka. Odległość nie stanęła na drodze ich uczucia. Zdarzało się, że aktor łapał okazję i przyjeżdżał do ukochanej niezapowiedziany. „Nie mieliśmy telefonów. Zdarzało się też tak, co wspominał długo mój nieżyjący już tata, że mój mąż, kiedy przyjeżdżał bardzo wcześnie rano, właził przez takie okienko do kuchni. Siadał w tej kuchni, przysypiał i czekał, aż my wstaniemy. Najczęściej najpierw spotykał się z moim tatą, który mówił mu wtedy: „Rany boskie, jak ty mnie”, dodawała. 

Bardzo szybko podjęli decyzję o ślubie – najpierw cywilnym, a potem kościelnym po dwóch-trzech latach. „Pierwszy ślub był bardzo skromny. Nie było żadnej restauracji, żadnego dużego balu. To było przyjęcie w domu mojej ciotki w Krakowie. Nie wiem, czy było nas 20 osób. […] Zresztą przyjęcie po ślubie kościelnym było jeszcze skromniejsze. Świętowaliśmy może w 10 osób”, wspominała gwiazda w cozatydzień.tvn.pl.

Dorota Kolak i  Igor Michalski - wspólne życie

W wywiadzie rzece zatytułowanym "Skąd ja panią znam" Dorota Kolak opowiedziała nieco więcej o początkach ich relacji. Okazało się, że bywało im naprawdę trudno, i to wcale nie ze względu na tęsknotę. "Na początku, kiedy mój mąż uwielbiał bywać w towarzystwie przyjaciół, szaleć i brylować, miałam poczucie, że podczas gdy ja siedzę nad czymś ważnym, ogarniam świat, on się bawi. Ale któregoś dnia pomyślałam sobie, że to cudownie mieć kogoś takiego w domu", wspominała. I dodała, że w końcu udało im się wypracować pewne kompromisy, które umożliwiły im stworzenie udanego związku opartego na solidnych fundamentach.

"On lata po wsi, odwiedza znajomych, dzwoni, zaprasza, bywa, a ja mogę sobie wtedy w spokoju poczytać. Ostatnio uznaliśmy, że nie mamy obowiązku, by mieć tę samą grupę przyjaciół, że nie muszę chodzić do jego znajomych, a on do moich [...] jak był w Kaliszu, pojawiły się pogłoski, że my tak naprawdę jesteśmy po rozwodzie. Tak to jest, jak się funkcjonuje w środowisku, które jest udziergane z plotek", opowiadała rozbawiona aktorka. 

Dorota Kolak, Igor Michalski, Warszawa, 23.11.2015, Róże Gali 2015 rok

Dorota Kolak, Igor Michalski Warszawa, 23.11.2015, Roze Gali 2015,
Fot. Radoslaw NAWROCKI / Forum
Zatem relacja jaką stworzyli to efekt solidnej pracy, kompromisów. Dorota Kolak i dyrektor Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni, Igor Michalski pod wieloma względami są kompletnie różni. Może właśnie te przeciwieństwa tak ich do siebie zbliżają? Wciąż są siebie ciekawi, przyjaźnią się i mają podobne spojrzenie na świat.

To się nie robi (śmiech). To jest szczęśliwy dla mnie, i dla niego mam nadzieję, splot okoliczności. Że tak się dobraliśmy. Że się znaleźliśmy. Oczywiście były w naszym życiu różne zakręty i trudniejsze chwile. Nie ma na to rady. Nie wiadomo, czy gdyby życie nam nie dowaliło tak porządnie, tak z grubej rury, to czy byśmy byli nadal razem. Przecież takie rzeczy się ludziom zdarzają. Na to składa się bardzo wiele rzeczy. Nam się poszczęściło”, mówiła aktorka w rozmowie z cozatydzień.tvn.pl Aleksandrze Głowińskiej.

Dorota Kolak i Igor Michalski cieszą się każdą chwilą spędzoną razem. Często przebywają w domu na Kaszubach, spacerują po lesie. Był czas, gdy żyli w związku na odległość, a wszystko ze względu na wykonywany zawód. ,,Żyłam w związku na odległość przez kilka ostatnich lat. To dlatego, że mój mąż był dyrektorem teatru w Kaliszu. Obecnie jest dyrektorem teatru w Gdyni, czyli zaledwie 20 km od Gdańska, gdzie mamy mieszkanie. I... dalej żyję w związku na odległość (śmiech). Bo obecność mojego męża w domu jest rzadka. Dla niego praca jest wielką pasją i radością. Poświęca jej bardzo dużo czasu. A ponieważ nie mamy małego dziecka na wychowaniu, a ja sama też jestem zapracowana, no to cóż... [...] Czasem się spotykaliśmy gdzieś w połowie drogi, a to w pociągu, a to w hotelu. To były nasze randki. Ta rozłąka nie była więc taka całkiem pozbawiona ekscytujących wydarzeń", mówiła Justynie Kasprzak dla Interia Kobieta w 2015 roku. 

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Anna Seniuk tylko raz wychodziła za mąż. Kim był Maciej Małecki, dla którego zostawiła narzeczonego i poświęciła karierę?

Małżonkowie wspólnie doczekali się córki. Katarzyna Michalska poszła w ich ślady. „Moja córka jest bardzo świadomą aktorką i ona wie, że czas aktorek jest dużo krótszy i że zegar tyka”, mówiła gwiazda. Niektórzy uważają, że Katarzyna to cała mama. „Ma bardzo podobny tembr głosu, podobną gestykulację. Są osoby, które mówią: „Rany boskie, cała matka!”. Nie wiem, czy Kaśka lubi takie porównania”, tłumaczyła aktorka w PANI. Dorota Kolak uczy się od niej wolności – wyrażania i wyborów, a także asertywności.

Pytana o życiowy sukces odpowiada: ,,Dziś myślę, że jest nim to, że budzę się rano i mam prawo się uśmiechnąć. Wstaję nawet, jeżeli mnie coś boli, bo ma prawo mnie pobolewać. Cieszę się z tego, że mogę w każdej chwili zadzwonić do moich bliskich i z nimi porozmawiać. Mam się z czego cieszyć". [cytat za Interia Kobieta]. 

Dorocie Kolak i jej bliskim życzymy wszystkiego, co najlepsze!  

Źródło: Cozatydzień.tvn.plTwój Styl, Sprawdzone.plCulture.pl

Dorota Kolak, Katarzyna Michalska, Dzień Dobry TVN, 2012

Dorota Kolak, Katarzyna Michalska, Dzień Dobry TVN, 2012
Fot. BARTOSZ KRUPA/DDTVN/EAST NEWS

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.