Tylko w VIVA! BEZ TABU: Tak serce Magdy Zawadzkiej zdobył Gustaw Holoubek. Aktorka wyjawiła prawdę po latach. Ich znajomi zakładali się, kto kogo zostawi…
Byli jednym z najszczęśliwszym małżeństw w środowisku aktorskim. Ale początek ich relacji nie wskazywał na to, że będą razem. Magdalena Zawadzka w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc ujawniła, że Gustaw Holoubek musiał się postarać, by zdobyć jej serce. W programie „VIVA! Bez Tabu” aktorka wyznała też, że ich znajomi nie wierzyli, że ten związek przetrwa, a nawet zakładali się, kto kogo zostawi.
Magdalena Zawadzka była gościem programu „VIVA! Bez Tabu”, prowadzonego przez Mariolę Bojarską-Ferenc. W szczerej rozmowie legenda polskiego kina wróciła do wspomnień o Gustawie Holoubku. Aktorka opowiedziała, jak narodziło się ich uczucie, dlaczego początkowo nie zwracała na niego uwagi i jak reagowali na ich związek znajomi ze środowiska.
Gustaw Holoubek długo zabiegał o względy Magdaleny Zawadzkiej
Choć dziś historia ich miłości należy do najpiękniejszych w polskim świecie kultury, początki wcale nie były oczywiste. Jak przyznała Magdalena Zawadzka, początkowo nie interesowała się Holoubkiem w romantyczny sposób.
– „Ja nie zwracałam na niego uwagi, nie dlatego, że sobie taką przyjęłam linię zdobywczyni, tylko naprawdę nie zwracałam uwagi” – wyznała.
To jednak nie zniechęciło aktora. Wręcz przeciwnie. Holoubek postanowił zawalczyć o kobietę, która skradła jego uwagę.
– „On bardzo chciał na siebie zwrócić uwagę. I w pewnym momencie zwrócił, kiedy zaczęłam dostawać do garderoby w teatrze kwiatki z pięknymi liścikami, z cytatami z literatury i ze sztuki, w której my graliśmy” – wspominała aktorka.

„Był rycerzem”
W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc Zawadzka nie ukrywała, że imponowali jej mężczyźni, którzy potrafili okazać klasę i cierpliwość. Tak właśnie postrzegała Gustawa Holoubka.
– „Był rycerzem, od tego zacznijmy” – powiedziała.
Aktorka podkreśliła również, że nigdy nie należała do osób, które łatwo się zakochują.
– „Mnie się musi ktoś naprawdę bardzo spodobać i ten ktoś musi o mnie jeszcze bardzo długo walczyć” – przyznała.
Znajomi zakładali się, kto kogo zostawi
Ich relacja od początku budziła zainteresowanie otoczenia. Holoubek miał już za sobą wcześniejsze związki, a Zawadzka uchodziła za jedną z najpiękniejszych aktorek swojego pokolenia. Nic więc dziwnego, że pojawiały się komentarze i spekulacje.
Jak przypomniała Mariola Bojarska-Ferenc, w środowisku krążyły nawet zakłady dotyczące przyszłości ich związku.
– „Zakładali się, kto kogo zostawi” – padło podczas rozmowy.
Sama Zawadzka podeszła do tego z charakterystycznym dystansem. Przyznała, że flirt uważa za coś naturalnego, ale tylko wtedy, gdy nie przekracza określonych granic.
– „Flirtują ludzie inteligentni i z poczuciem humoru, dlatego znają te granice” – stwierdziła.
ZOBACZ TEŻ: Heweliusz, syn Jaś i wychowanie według Magdaleny Zawadzkiej. Tego wyznania nikt się nie spodziewał

Jaki był Gustaw Holoubek prywatnie?
Choć dla wielu pozostawał wielkim artystą i autorytetem, w domu był po prostu zwyczajnym człowiekiem. Jak wspominała aktorka, nie budował wokół siebie atmosfery niedostępności.
– „Nie był pomnikiem, był bardzo naturalnym, zabawnym, pełnym poczucia humoru, wdzięku człowiekiem” – podkreśliła.
Z jej opowieści wyłania się obraz mężczyzny, który bez problemu zajmował się codziennymi obowiązkami, pomagał w domu i aktywnie uczestniczył w wychowaniu syna.
Po latach Magdalena Zawadzka nadal mówi o Gustawie Holoubku z ogromnym szacunkiem i czułością. Jej wspomnienia pokazują, że za jedną z najgłośniejszych historii miłosnych polskiego świata kultury stały nie wielkie gesty, lecz cierpliwość, wzajemny szacunek i codzienna bliskość.
Źródło: rozmowa Magdaleny Zawadzkiej z Mariolą Bojarską-Ferenc w programie „VIVA! Bez Tabu”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.