Reklama

Choć przez lata widzowie poznali ją jako wymagającą jurorkę i perfekcjonistkę, w programie "VIVA! Bez Tabu" Iwona Pavlović pokazała swoją znacznie bardziej prywatną i czułą stronę. W szczerej rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc opowiedziała o wielkiej miłości, która przyszła niespodziewanie, a także o tym, jak udało jej się stworzyć pełną ciepła rodzinę patchworkową. Szczególnie poruszające były jej słowa o synach ukochanego Wojtka.

Iwona Pavlović o rodzinie patchworkowej. "Nigdy nie będę ich mamą"

Rodziny patchworkowe wciąż bywają w Polsce tematem trudnym i pełnym emocji. Mariola Bojarska-Ferenc zauważyła w programie "VIVA! Bez Tabu", że wiele osób obawia się budowania relacji z dziećmi partnera po rozwodzie. Iwona Pavlović przyznała jednak, że od początku postawiła przede wszystkim na szczerość i naturalność.

"Kiedy rzeczywiście chłopcy pojawili się w moim życiu, a byli w wieku bardzo buntowniczym wtedy, ja z nimi siadłam i przeprowadziłam taką rozmowę, że na pewno nie jestem ich mamą i nigdy nie będę, bo mamę już mieli i mają. Natomiast jestem ich przyjacielem, opiekunem, jakkolwiek mnie można zwać, mówią do mnie po imieniu, nawet nie myślałam, żeby kiedykolwiek mówili do mnie mamo" – tłumaczyła.

"Nawet użyłam takiego sformułowania, że to, że ja się kocham z waszym tatą, [...] wcale nie znaczy, że my się musimy kochać, bo to co między nami będzie, to się wydarzy" – dodała.

Tancerka przyznała, że po szczerej rozmowie zauważyła u chłopców ogromną ulgę. Zrozumieli, że nie muszą udawać emocji ani na siłę budować więzi, która jeszcze się nie pojawiła. To właśnie ta autentyczność stała się fundamentem ich późniejszej relacji.

Podkreśliła również, że ogromną rolę odegrał jej mąż, który był bardzo mądrym ojcem i brał na siebie trudniejsze sytuacje wychowawcze. Dzięki temu ona mogła budować z chłopcami relację opartą przede wszystkim na bezpieczeństwie i serdeczności.

"Wojtek też moim zdaniem był bardzo mądrym ojcem. Te wszystkie gorsze rzeczy brał na siebie, a ja byłam tą dobrą. [...] Więc te relacje między nami są naprawdę ciepłe, serdeczne, miłe, dobre. Dalej mówią do mnie po imieniu, ale wiem, że czują, że jestem ich mamą. Opiekowałam się nimi sporo lat" – wyznała w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc.

Iwona Pavlović i Wojtek Oświęcimski
Iwona Pavlović i Wojtek Oświęcimski, VIVA! 26/2018. Fot. Olga Majrowska

Iwona Pavlović o miłości do Wojtka. „Poszłam za jego głosem”

W dalszej części rozmowy Mariola Bojarska-Ferenc poruszyła temat początku związku Iwony Pavlović z obecnym mężem. Dziennikarka zapytała wprost, czy tancerka nie bała się wejścia w relację z mężczyzną, który miał już rodzinę i dzieci, a także możliwego hejtu ze strony innych kobiet.

Iwona Pavlović przyznała jednak, że uczucie było tak silne, iż zupełnie nie analizowała konsekwencji. Jak wyznała w programie "VIVA! Bez Tabu", "poszła w to jak ćma do światła", nie kalkulując i nie zastanawiając się, co wydarzy się dalej.

"To było tak silne i mocne. W ogóle nie było w mojej głowie strachu, nerwu, zatrzymania, że co będzie. Mało tego, ja rzeczywiście rozstałam się ze swoim mężem, nie wiedząc czy Wojtek będzie mógł być ze mną czy nie. Jednak on miał większy bagaż ze sobą, bo dzieci. W ogóle o tym nie myślałam" – mówiła jurorka TZG.

Iwona Pavlović, Wojciech Oświęcimski, Viva! 20/2009
Iwona Pavlović, Wojciech Oświęcimski, Viva! 20/2009 Fot. Piotr Porębski

Jednym z najbardziej zaskakujących wyznań było to, że Iwona Pavlović początkowo nawet nie wiedziała, jak wygląda Wojtek: "Zakochałam nie w nim, a w jego głosie, ja go nie widziałam jak wygląda. [...] Rozmawiałam przez telefon i mi się ugięły kolana. [...] A nie wiedziałam jak wygląda, czy jest wysoki, niski, no w ogóle nie miałam pojęcia. Ja po prostu po jego głosie poszłam w ciemno."

Dziś Iwona Pavlović mówi o swoim małżeństwie z ogromną wdzięcznością. W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc podkreśliła, że mimo trudnych początków udało im się stworzyć szczęśliwy i trwały związek. Jak przyznała, ogromne znaczenie miała dla niej również wiara.

Tancerka zdradziła, że kiedy poznała Wojtka, modliła się o to, by mogli być razem. Po latach uważa, że ich historia była po prostu "pisana". "Jesteśmy 20 lat razem, w dużym szczęściu i tworzymy taką bardzo fajną, ciekawą, patchworkową rodzinę" – powiedziała w programie „VIVA! Bez Tabu”.


Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...