Reklama

Choć Zygmunt Chajzer od lat konsekwentnie unika komentowania rodzinnych spraw, tym razem zrobił wyjątek. Przed kamerami VIVA.pl wrócił pamięcią do udziału w programie „Ameryka Express”, który – jak sam przyznaje – był jedną z największych przygód w ich życiu. W rozmowie z Rafałem Kowalskim nie zabrakło także refleksji nad tym, jak przez ostatnie lata zmienił się Filip Chajzer i dlaczego dziś z optymizmem patrzy na rozpoczynający się w jego życiu nowy etap.

Zygmunt Chajzer wrócił wspomnieniami do „Ameryka Express” z Filipem

Jedno z pytań wylosowanych z Kuli VIVY! przeniosło Zygmunta Chajzera niemal dekadę wstecz: „To już 8 lat, od kiedy wraz z synem Filipem wziął Pan udział w »Ameryka Express«. Czego Waszą relację nauczyła ta przygoda?”

Prezenter nie ukrywał, że udział w programie do dziś zajmuje wyjątkowe miejsce w jego pamięci. W rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl przyznał, że wspólna wyprawa pozwoliła mu jeszcze lepiej poznać temperament syna i pokazała, jak bardzo różnią się charakterami. Jednocześnie podkreślił, że właśnie te różnice sprawiały, iż tworzyli skuteczny duet.

„No, to była jedna z większych przygód w życiu. Mnie twierdziła w przekonaniu, że Filip jest szalonym gościem, któremu wpadały do głowy różne dziwne pomysły. Ja starałem się to wszystko tonować i jakoś uspokajać” – mówił.

Syn nie bał się ryzyka i często działał impulsywnie, podczas gdy on sam próbował zachować rozsądek i zadbać o bezpieczeństwo.

„On był w stanie wyskoczyć na środek ulicy, gdzieś tam, przy pędzących samochodach, żeby coś zatrzymać, abyśmy mogli podróżować dalej. Starałem się dbać o jego komfort, o co on kompletnie nie dbał” – wspominał ze śmiechem.

Ojciec Filipa Chajzera z uśmiechem wrócił także do najbardziej niecodziennych momentów programu. Jak opowiadał Rafałowi Kowalskiemu, nie brakowało sytuacji, które dziś brzmią wręcz niewiarygodnie: „Pomysły były przenajróżniejsze, od spania na hamaku, o którym byłem przekonany, że on z tego spadnie. No i oczywiście spadł. [...] To przygoda życia absolutnie. Naprawdę to, co razem przeżyliśmy... Nocleg na posterunku policji w Peru, gdzie nocowaliśmy w celi dla przesłuchiwanych…”

Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer, Viva! 26/2014
Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer, Viva! 26/2014 fot. Piotr Porebsky/METALUNA

Czy Filip Chajzer nadal potrafi zaskoczyć? Zygmunt Chajzer o synu mówi bez ogródek

Po wspomnieniach z „Ameryka Express” Rafał Kowalski skierował rozmowę ku teraźniejszości. Dziennikarz zauważył, że od emisji programu minęło już osiem lat i zapytał, czy Filip Chajzer nadal potrafi zaskakiwać swojego ojca.

Pytanie okazało się pretekstem do bardziej osobistej refleksji. Zygmunt Chajzer potwierdził, choć dziś dzieje się to w zupełnie inny sposób niż przed laty.

„Zaskakuje cały czas. Filip bardzo zmienił się od tego czasu, przeszedł różne tam historie w swoim życiu. No i myślę, że teraz rozpoczyna taki nowy etap swojego życia. Trzymam kciuki, żeby wszystko się powiodło” – podsumował.

To krótkie wyznanie wybrzmiewa szczególnie mocno dziś, gdy Filip Chajzer przygotowuje się do ślubu i planuje kolejny ważny krok w swoim życiu. Prezenter pokazał, że niezależnie od życiowych zakrętów więź między ojcem a synem pozostaje niezwykle silna.

Kolejną edycję programu "Idź na całość" będzie można oglądać już tej jesieni na kanale TTV.


Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.

Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer, Viva! 26/2014
Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer, Viva! 26/2014 fot. Piotr Porebsky/METALUNA
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...