Reklama

Choć Doda od lat uchodzi za jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiego show-biznesu, w programie „VIVA! Bez Tabu” pokazała swoją wyjątkowo intymną stronę. W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc bez filtrów opowiedziała o emocjonalnych błędach, toksycznych fascynacjach i relacji, która zaczęła się, gdy miała zaledwie 14 lat. Artystka nie ukrywała emocji, wspominając pierwszą miłość do dziewczyny, z którą – jak sama przyznała – była nawet zaręczona.

„Miałam fetysz toksycznego typa”

Mariola Bojarska-Ferenc zapytała Dodę wprost, czy przez lata miała tendencję do zakochiwania się w niewłaściwych mężczyznach. Piosenkarka nie próbowała unikać odpowiedzi.

– „Na pewno tak miałam, bo już od jakiegoś czasu nie, ale jestem pewna, że miałam fetysz takiego toksycznego typa” – wyznała.

Gwiazda przyznała, że przez długi czas fascynowali ją mężczyźni trudni, emocjonalnie niedostępni i nieprzewidywalni. Jak sama tłumaczyła, była wtedy bardzo mocno zanurzona w świecie show-biznesu i intensywnych emocji.

– „Może też dlatego, że sama trochę toksyczna byłam i też przesiąknięta tym show-biznesem. I też takie rodzaje atrakcji mi się podobały” – powiedziała.

Doda z rozbrajającą szczerością przyznała również, że spokojni i stabilni mężczyźni zwyczajnie jej nie pociągali.

– „Nudni, stabilni i psychicznie normalni mężczyźni zdrowi mnie nużyli” – stwierdziła.

Artystka wyznała też, że w swoim życiu miała kilka szans na stworzenie normalnego związku, jednak sama z nich rezygnowała.

– „Mogłabym mieć i kilka takich szans straciłam, z własnej oczywiście woli, po prostu zanudziłam się na pierwszej randce” – mówiła.

Zobacz też: Tylko w „VIVA! Bez Tabu" Doda tłumaczy, dlaczego nigdy nie została matką. Historie jej koleżanek nie napawają optymizmem: „Nie będę ryzykować”

Doda o pierwszej miłości: „Poczułam się z nią bardzo bezpiecznie”

Największe emocje wzbudził jednak fragment rozmowy dotyczący pierwszej relacji uczuciowej artystki. Doda zdradziła, że jako nastolatka zakochała się w dziewczynie, którą poznała około 14. roku życia.

– „Poznałyśmy się, jak ja miałam tak mniej więcej 14 lat” – wspominała.

Piosenkarka opowiedziała, że w tamtym czasie była bardzo nieśmiała wobec chłopców i znacznie łatwiej było jej otworzyć się emocjonalnie przed dziewczyną.

– „Byłam bardzo nieśmiała, jeżeli chodzi o mężczyzn. I bardzo się wstydziłam chłopców” – wyznała.

Doda zdradziła także zaskakujący szczegół dotyczący swojej ukochanej.

– „Byłam bardzo zakochana w Angelo z Kelly Family. Boże, mam nadzieję, że mnie moja iska nie zabije przez to, ale ona mi bardzo go przypominała” – powiedziała ze śmiechem.

Artystka podkreśliła, że od samego początku czuła przy niej spokój i bezpieczeństwo.

– „Od razu zapałałam do niej taką ogromną sympatią, poczułam się z nią bardzo fajnie, bezpiecznie i chyba tak to było” – opowiadała.

„Zaręczyłyśmy się nawet”

W trakcie rozmowy Doda ujawniła również, że ich relacja była niezwykle poważna. Gwiazda przyznała, że właśnie z tą dziewczyną przeżyła swój pierwszy raz.

– „Tak, parę lat później tak” – odpowiedziała, gdy została zapytana o utratę dziewictwa.

Piosenkarka wróciła też wspomnieniami do bursy muzycznej przy ulicy Miodowej w Warszawie.

– „Poszłyśmy do bursy muzycznej na Miodowej, tam przy Starym Mieście” – wspominała.

Po chwili padły słowa, które najmocniej poruszyły widzów.

– „W ogóle nie żałuję, naprawdę bardzo byłam w niej zakochana, zaręczyłyśmy się nawet” – wyznała szczerze.

Doda zaznaczyła jednak, że był to czas dojrzewania i odkrywania własnych emocji.

– „To był czas, kiedy ja miałam te 14-17 lat, kiedy moje życie hormonalne się kształtowało” – tłumaczyła.

Zobacz też: Tylko w „VIVA! Bez Tabu": Zaskakujące słowa Dody. Tak oceniła związek swojego byłego męża. Chwilę później zmierzyła się z pytaniem o swojego partnera

„Był takim moim aniołem”

W rozmowie pojawił się również temat jednego z byłych partnerów Dody – Maxa z Los Angeles. Tym razem artystka mówiła o nim z ogromną czułością i wdzięcznością.

– „Naprawdę bardzo fajny chłopak, bardzo fajny mężczyzna” – podkreślała.

Gwiazda przyznała, że to właśnie on pomógł jej przetrwać najtrudniejszy moment w życiu psychicznym.

– „Dzięki niemu dużo łatwiej było mi przejść ten mój najgorszy okres w moim życiu psychicznym, tę moją depresję” – wyznała.

Po chwili dodała jeszcze bardziej emocjonalne słowa.

– „Był takim moim aniołem, wybawicielem. Także babcia mi go chyba zesłała” – powiedziała wzruszona.

Mariola Bojarska-Ferenc, Doda w VIVA! BEZ TABU
Mariola Bojarska-Ferenc, Doda w VIVA! BEZ TABU archiwum prywatne Marioli Bojarskiej-Ferenc

Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...