Ma 63 lata i zachwyca formą! Ujawnia, jaki ma stosunek do poprawiania urody. Oto wszystkie rytuały Iwony Pavlović
Iwona Pavlović od lat uchodzi za jedną z najbardziej charyzmatycznych gwiazd polskiego show-biznesu. Jurorka „Tańca z gwiazdami” zachwyca formą, energią i szczerością. Teraz otwarcie opowiedziała o tym, jakie rytuały pomagają jej świetnie wyglądać w wieku 63 lat.
- Redakcja VIVA!
Iwona Pavlović to prawdziwa ikona telewizji. Od lat niezmiennie zachwyca widzów nie tylko profesjonalizmem i temperamentem, ale także świetnym wyglądem. Gwiazda nigdy nie udawała, że czas się dla niej zatrzymał, ale jednocześnie podkreśla, że każda kobieta ma prawo dbać o siebie tak, jak chce. W najnowszej rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc dla VIVY! w ranach serii „Bez tabu” jurorka „Tańca z gwiazdami” bez ogródek opowiedziała o poprawianiu urody i zabiegach, z których korzysta.
Iwona Pavlović szczerze o poprawianiu urody
„Jak ktoś mówi, że zrobiłam operację plastyczną, to dziękuję bardzo za komplement, bo jeszcze jej nie miałam. A jak zrobię, to na pewno powiadomię, bo nie widzę w tym żadnego problemu – wyznała z dystansem.
Pavlović w rozmowie podkreśliła przy tym, że absolutnie nie ma nic przeciwko medycynie estetycznej. Co więcej, uważa, że korzystanie z zabiegów nie odbiera wcale kobietom naturalności ani klasy.
„Nie znoszę słowa ‘starzenie się z godnością’, bo uważam, że ja się starzeję z godnością nawet korzystając z medycyny estetycznej. To jest moja godność”, powiedziała szczerze. Gwiazda zaznaczyła również, że nie próbuje oszukiwać czasu i doskonale wie, ile ma lat. Nie zależy jej na tym, by wyglądać jak nastolatka, ale po prostu dobrze się czuć i dobrze wyglądać.
Tak Iwona Pavlović dba o formę. „Mam skłonności do tycia”
Jurorka „Tańca z gwiazdami” zdradziła też, jakie rytuały stosuje na co dzień. Przyznała, że ma tendencję do tycia i zdarzają jej się momenty, gdy odpuszcza dietę czy aktywność fizyczną.
„Oczywiście, że mam skłonności do tycia, więc mam okresy, że niestety przytyję, potem chudnę” – opowiadała. Przyznała też, że gdy tyje to na jakiś czas wszystko odpuszcza, by potem zabrać się za dietę i ćwiczenia ze zdwojoną siłą. Kiedy jednak wraca do dbania o siebie, stawia na konkretne działania. Jak się okazuje, Pavlović zdecydowanie bardziej niż delikatne zabiegi relaksacyjne ceni mocne masaże i konkretne efekty.
Największą miłością darzy jednak maderoterapię, czyli rodzaj intensywnego masażu wykonywanego przy użyciu specjalnych drewnianych narzędzi o różnych kształtach — wałków, rolek czy elementów z wypustkami. Zabieg ma pobudzać krążenie, poprawiać jędrność skóry i pomagać w redukcji cellulitu oraz obrzęków.
Maderoterapia jest bardzo popularna w gabinetach medycyny estetycznej i SPA, szczególnie jako zabieg modelujący sylwetkę. W przeciwieństwie do delikatnych masaży relaksacyjnych bywa dość mocna i intensywna — dlatego Iwona Pavlović mówiła, że po zabiegu wychodzi „cała czerwona”. „Uważam, że to najlepsza rzecz na świecie” – zdradziła.
Jedno jest pewne — Iwona Pavlović nie boi się mówić otwarcie o wieku, wyglądzie i poprawianiu urody. Robi to z ogromnym dystansem do siebie i pokazuje, że najważniejsze jest dobre samopoczucie oraz akceptacja samej siebie.