Choć są razem od 13 lat, tego o partnerce Gamou Fall nie wiedział nikt. Tylko nam aktor pokazał, co dla niego zrobiła ukochana
Gamou Fall rzadko opowiada o swoim życiu prywatnym, dlatego rozmowa w formacie "Kula VIVY!" przyniosła kilka naprawdę zaskakujących wyznań. Aktor pokazał tatuaże wykonane przez ukochaną Elizę, opowiedział o ich 13-letnim związku i szczerze przyznał, jak wysoką cenę zapłacił za udział w "Tańcu z gwiazdami". To historia o rodzinie, partnerstwie i docenianiu każdej chwili.
Choć widzowie znają go przede wszystkim z ról aktorskich i telewizyjnych występów, w rozmowie z Rafałem Kowalskim dla "Kuli VIVY!" Gamou Fall odsłonił znacznie bardziej osobiste oblicze. Losowane pytania skłoniły go do wspomnień o partnerce, która od lat towarzyszy mu zarówno w codziennym życiu, jak i najważniejszych momentach jego kariery. Nie zabrakło też refleksji o ojcostwie i wyzwaniach, jakie przyniósł udział w jednym z najtrudniejszych programów telewizyjnych.
Partnerka Gamou Fall zrobiła coś, co zostanie z nim na całe życie. Aktor pokazał wyjątkowe tatuaże
Jedno z pytań wylosowanych z Kuli VIVY! dotyczyło tatuażu, który mogłaby wykonać ukochana aktora. Okazało się jednak, że to już się wydarzyło! Gamou Fall z uśmiechem przyznał, że jego partnerka Eliza od lat zajmuje się tatuowaniem, choć obecnie – po narodzinach ich dziecka – zrobiła przerwę w pracy. Jak zdradził, właśnie ona stworzyła dwa wzory, które dziś nosi na swoim ciele.

„Teraz akurat z uwagi na to, że jest świeżo upieczoną mamą, a ja tatą, to zawiesiła działalność, ale ten czas już nadszedł. Mam tatuaż, który zrobiła mi Eliza. [...] Oto on, drodzy Państwo: »wszystko przemija«. Żebyśmy pamiętali o tym, żeby doceniać chwile, te dobre, ale też te złe momenty, wszystko ma swój początek i koniec” – powiedział, pokazując przed kamerą napis TUTTO PASSA umieszczony na ramieniu.

Jak się okazuje, nie jest to jedyny tatuaż wykonany przez ukochaną. W rozmowie z Rafałem Kowalskim aktor zdradził również historię drugiego wzoru, który ma wyjątkowo rodzinny charakter.
Zapytany o to, czy wykonanie tatuażu było wcześniej zaplanowane, odpowiedział bez wahania: „Nie, to była spontaniczna akcja. To było jednego dnia, tak sobie pomyślałem o tym tatuażu, poszukałem, kolejnego dnia już go zrobiliśmy. Zresztą mam też jeszcze jeden tatuaż od Elizy. To był bodajże jeden z jej pierwszych. Trójka, bo jestem trzeci, najmłodszy z rodzeństwa. Także taka pamiątka.”
- TYLKO U NAS: Gamou Fall: „Nigdy nie pokażę córki i nie zdradzę jej imienia". Kryje się za nim bardzo osobista historia...

Gamou Fall szczerze o "Tańcu z gwiazdami". "Przez blisko cztery miesiące byłem tylko gościem w domu"
Rozmowa zeszła również na temat udziału aktora w "Tańcu z gwiazdami". Choć widzowie oglądają przede wszystkim efekt końcowy – występy na parkiecie i rywalizację na żywo – za kulisami programu kryją się miesiące intensywnych treningów i wyrzeczeń. Gamou Fall nie ukrywa, że dla niego największym kosztem nie było zmęczenie fizyczne.
Najtrudniejsze okazało się pogodzenie programu z życiem rodzinnym. Szczególnie że zdjęcia do show rozpoczęły się w wyjątkowym momencie.
„Ja kieruję się taką maksymą, że za wszystko, co wartościowe w życiu, trzeba zapłacić cenę. I w tym przypadku moja cena była dość wysoka, bo w momencie, w którym rozpoczął się program, moja córka miała trzy miesiące. [...] Więcej mnie nie było niż byłem. Przez blisko cztery miesiące byłem tylko gościem w domu, więc to była cena do zapłacenia najwyższa. Bo oprócz tego, że ten wysiłek i tak dalej, wiadomo, to jest formuła programu…” – przyznał szczerze.
Te słowa wybrzmiewają szczególnie mocno, bo pokazują kulisy telewizyjnego sukcesu z perspektywy młodego ojca. Dla aktora największym wyzwaniem nie były kolejne choreografie ani presja ocen, lecz świadomość, że w ważnym momencie życia jego rodziny po prostu było go mniej.
Cała rozmowa z Gamou Fallem do obejrzenia na naszym kanale YouTube. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
